Facebook Google+ Twitter

Bójka w parlamencie na Ukrainie. "Cały świat z nas się śmieje"

Rada Najwyższa Ukrainy zaprzestała obrad i przeszła do rękoczynów. Poszło o status języka rosyjskiego, który używany jest każdego dnia przez dwie trzecie Ukraińców. Na tym jednak nie koniec kompromitacji władz Kijowa.

Autobus reklamowy Partii Regionów z hasła Partia Regionów w rosyjskiej Wikipedii. / Fot. Victor Vizu, CC 3.0 / WikipediaNiemal w przeddzień ważnego wydarzenia sportowego, jakim jest Euro 2012, a które miało zjednoczyć ten duży i ważny kraj oraz pozwolić mu pokazać się całej Europie od jak najlepszej strony, okazuje się, że w sprawach wewnętrznych Kijowa można mówić i pisać o bolesnych i trudnych do usunięcia podziałach.

O co poszło, czyli wszystko przez język rosyjski?


Ukraina jest państwem wielonarodowym, a duża liczba zamieszkujących ją przedstawicieli innych nacji czyni zeń pod tym względem państwo będące kopią "nieboszczyka" ZSRR. Niestety trzeba wskazać również na odziedziczenie przez nią po Związku Radzieckim złych dyktatorskich obyczajów politycznych. W sprawach językowych przejawia się to narzucaniem języka państwowego wszystkim i na każdym kroku po wyjściu za próg domu. W ZSRR ukraiński był ledwie tolerowany przez państwo, np. w Kijowie istniały szkoły podstawowe i średnie z językiem ukraińskim, ale wszystkie egzaminy należało zdawać po rosyjsku itd. Od kilku lat role jednak się odwróciły.

Tymczasem na wschodzie i południu kraju (w tym w stolicy) większość zwykłych ludzi posługuje się codziennie językiem rosyjskim, na dodatek nie różniącym się prawie niczym od tego, jaki słyszy się w Moskwie. Przewaga ukraińskiego występuje tylko na obszarze dawnego województwa ruskiego Drugiej Rzeczypospolitej (Lwów, Tarnopol, Iwano-Frankowsk; dawny Stanisławów) oraz na Podolu (Kamieniec). W okresie rządów Juszczenki nie przeszkodziło to Naszej Ukrainie i Blokowi Julii Tymoszenko narzucić ustaw nakazujących zdawania matury wyłącznie po ukraińsku, zabraniających używania rosyjskiego jako języka prowadzenia programów w nadających z terytorium Ukrainy stacji telewizyjnych, a nawet nadawania kanałów telewizji rosyjskiej i rosyjskojęzycznej z zagranicy przez kablówki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Pouczający materiał wideo zamieściła sekcja ukraińska Radia Swaboda (Radio Liberty Prague):

http://www.radiosvoboda.org/media/video/24605458.html

Opozycyjni, ukraińskojęzyczni (te pojęcia można tam w tej chwili w znacznej mierze utożsamiać) dziennikarze zorganizowali na wsi pod Kijowem poczęstunek dla kolegów po fachu, na zielonej trawce i przed kamerami pod hasłem: "Stop cenzurze!". Chodzi o to, że ich zdaniem ogranicza się wolność przedstawiania tematu niebywałego bogacenia się wschodnioukraińskich oigarchów i powiązanych z nimi działaczy Partii Regionów. Gospodarz podejmował chebem i solą, a potem wspaniałym tortem, mówiąc po ukraińsku. Jego goście wypowiadali się przeważnie po rosyjsku, ale grzecznie i życziwie. Gospodarz przeszedł w pewnej chwili na rosyjski i ... po chwili mówił już znowu po ukraińsku. Obie strony rozumiały się nawzajem. Podsumowanie dał miejscowy mieszkaniec: "No i po co było robić tyle hałasu? Tutaj zupełnie spokojnie się spotykają, a tak tylko tutejszych ludzi nastraszyli."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od siebie dodam, że w latach siedemdziesiątych i w pierwszej połowie osiemdziesiątych XX wieku w Kanadzie frankofoni (potomkowie francuskich osadników z XVII i XVIII wieku) usiłowali narzucić używającej na co dzień angielskiego większości rozwiązanie polegające na zakazie publicznego używania angielskiego w prowincjach o przewadze obywateli francuskojęzycznych, a jednocześnie powszechnym obowiązku nauki francuskiego w prowincjach jednoznacznie anglojęzycznych. Dopiero skutki ekonomiczne takiej skrajności spowodowały, że frankofońscy nacjonaliści zajęli bardziej umiarkowaną postawę tzn. zgodzili się na pełną dwujęzyczność państwa. Wydaje mi się, że prawdopodobnie sytuacja wymusi w końcu podobny kompromis w państwie ukraińskim. Być może spowoduje to też korzystne rozwiązania dla mniejszości narodowych, od tatarskiej po polską. Ukraińska konstytucja zawiera bowiem artykuł zaecający ohcronę i rozwój języków używanych tam przez mniejszości. Tzn. byłyby dwa języki urzędowe oraz pomocnicze języki urzędowe o charakterze regionalnym.

Komentarz został ukrytyrozwiń
olek kan
  • olek kan
  • 27.05.2012 18:46

A u nas poseł pobił dziennikarkę i też cały świat się z takiego sejmu śmiał.I co z tego?Poseł dalej jest wicemarszałkiem ,nad wszystkim niedługo zapanuje cisza, a świat dalej się z nas śmieje, tylko dzięki mediom tego nie słyszymy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przynajmniej Ukraińcy przykryli, na chwilę, błazeństwo naszych posłów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.