Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

69811 miejsce

Bojkot bojkotu

Reprezentacja Polski w piłce nożnej to nie jest prywatna drużyna PZPNu, a zatem bojkot meczu reprezentacji Polski ze Słowacją na stadionie Śląskim nie bije w PZPN. On bije w nas.

Nowo wybrany przez Polski Związek Piłki Nożnej rzecznik prasowy PZPN Janusz Atlas. / Fot. Radek Pietruszka/PAPReprezentacja Polski w piłce nożnej to drużyna, w której grać mogą wszyscy Polacy. Jest to reprezentacja narodu polskiego. Oglądając ich, jednoczymy się, bo oni reprezentują nas Polaków, bo w nich jest cząstka nas, bo walczą za Polskę. To 11 wybranych spośród nas. Mecz reprezentacji to każdorazowo, niezależnie od wyniku, pozytywna i duża dawka patriotyzmu. PZPN jest tutaj tylko zarządcą i pomysły, by poprzez drużynę narodową odgrywać się na PZPN przypominają mi pomysły opuszczania Polski, bo rządzi nią polityk, którego akurat nie lubimy. Chciałbym przypomnieć szanownym oponentom, nie czyniąc jednak porównania, iż w naszej historii było mnóstwo patriotów, którzy decydowali się żyć np. w PRLu, choć też nie podobała im się ówczesna władza i choć też łatwiej by im było wyjechać.

Czym jest dla mnie prywatnie mecz reprezentacji? Świętem, świętem polskości. W ciągu tych kilku godzin można zaprezentować swój patriotyzm, na co często brak czasu czy możliwości w życiu codziennym. Dzięki meczowi reprezentacji Polski możemy poczuć wspólnotę z innymi rodakami na stadionie i poza nim. Możemy stać się jednością ponad podziałami światopoglądowymi, politycznymi, klubowymi i innymi. Możemy popatrzeć na flagi i odczytać napisy, skąd konkretni kibice są, a przez to jaką ziemię reprezentują. Może nam się zrobić biało-czerwono.

Muszę w tym miejscu przypomnieć pewien mecz, który może nie każdy pamięta, ale ja będę pamiętał go zawsze. To były eliminacje do Mistrzostw Świata w 1998 roku, kolejne przegrane przez naszą drużynę. W tamtych czasach, czego pewnie młodsi kibice polskiej piłki nie pamiętają, nie było tak różowo jak dziś, że kadra awansowała na MŚ czy ME, albo że mieliśmy organizację Euro za pasem. W latach 90. jakakolwiek większa impreza z udziałem naszej reprezentacji to było coś nie do pomyślenia. Wszyscy przyzwyczailiśmy się do kolejnych przegrywanych szans. Raz za razem łykaliśmy to masło maślane. Zadaniu nie podołał nawet Antoni Piechniczek, który przejął kadrę w 1996 roku, gdy nikt się tego podjąć nie chciał z góry wiedząc, jaki będzie rezultat. Piechniczek zrezygnował przed końcem eliminacji. Nadchodził mecz z Gruzinami na stadionie GKSu Katowice. Reprezentację 14 czerwca 1997 roku poprowadził Krzysztof Pawlak. Był to jedyny mecz tego trenera jako selekcjonera reprezentacji. Przed tym meczem czułem, że oto jestem świadkiem dna den polskiej piłki. Bałem się tego, co się stanie, jeśli i ten mecz przegramy. Może nie tylko ja tak czułem? Kibice byli wtedy bardzo źli na kadrę, na PZPN i w ogóle na wszystko od korupcji w piłce poprzez rozlatujące się stadiony na ciągłych wyjazdach za granicę co lepszych graczy kończąc. Nie pamiętam, czy i wtedy była jakaś akcja typu protest w formie nie przychodzenia na stadion. Nie wiem. Wiem, że na stadionie zjawiło się 1500 kibiców. Było to dla mnie mega żenujące. Nie potrafiłem zrozumieć, jak można było odwrócić się od kadry. Co z tego, że grali fatalnie? To była nasza drużyna. Czy naszą drużynę należy wspierać tylko wtedy, gdy wygrywa? Jakim się wtedy jest kibicem? Nasz zespół oglądany przez nielicznych wiernych kibiców wygrał 4:1. Nic to nam już nie dało, ale przynajmniej w moim odczuciu odbiliśmy się wtedy od dna. Od tego momentu zaczął się marsz w górę. No a potem był Engel. Wspominam o tym meczu, bo nawet wtedy byłem z naszą reprezentacją. Uważam bowiem, że prawdziwy kibic powinien być ze swoją drużyną, tą którą kocha, zawsze. Niezależnie jak gra i kto akurat w niej występuje. Kibic jest z drużyną na dobre i na złe, zakochuje się w niej i bach, i nie ma już możliwości zmiany. To nie sklep, że pójdziesz i wybierzesz inną, bo ta ci chwilowo nie pasuje. Jeśli nie kibicujesz swojej drużynie, to jakie masz prawo, by wypowiadać się na jej temat?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 06.11.2009 07:46

Nadrabiam zaległości....... 5* )) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

ZROBIENI W KONI......A !!!!!

Wyskoczyć jak Filip z konopi

Wydawać by się mogło ze wyskoczyć jak Filip z konopi, ale Filip Gieleciński – nieopierzony komuszek przewodniczący KZ SMSd (Stowarzyszenia Młodzieży Socjaldemokratycznej ) urządził sobie w 5 rocznice zbierania podpisów pod petycją obywatelską o zaostrzenie prawa karnego !!! hucbe promując stronę www.koniecpzpn.pl , wciągając w nią zagorzałych kiboli, zadymiarzy i wszelkiej maści chuliganów, którzy za swój klub, reprezentacje, barwy oddaliby własne życie-jak mówią. Tymczasem na fali negacji, nienawiści, zadym, bezrobocia, niesprawiedliwości społecznej, kłótni polityków i partii do wszystkiego i wszystkich, którzy mają inny punkt widzenia w głowie młodego krawaciarza, nawet nie tapczanowego kibica zrodził się pomysł jak na fali buntu i bojkotu poprawić swoje uronione ambicie i zabłysnąc w srodkach masowego przekazy, zyskując poklask i darmową reklamę. Nie dziwię się prasie, telewizji, radio, które złapią każde gówno byle im rósł nakład, oglądalność odbieralność. Zawiedziony jestem faktem ze na to gówno dali się złapac jak mówią o sobie, najbardziej wierni fani z nieformalnych grup. Wychowani na hasłach „Jebać PZPN”, „Zawsze i wszędzie policja jebana będzie”, „Polscy sędziowie to kurwy sprzedawczykowi” dali się wpuścić w maliny żółtodziobowi. Wystarczyło tylko hasło ”bojkot PZPN” i łby im się zagrzały, zapominając ze reprezentacja na piersiach nosi Orła a nie logo Związku.

BOBOKRÓL.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z góry chciałem przeprosić za moja małą ignorancję, ze względu iż nie przeczytałem wszystkich postów i być może ktoś się tutaj wypowiedział w tym tonie co ja, jeśli chodzi o bojkot popieram przede wszystkim "pochód na Belweder", zaś co do akcji bojkotowania meczu mam mieszane uczucia. Piszecie ze PZPN się "popłacze" ponieważ stracą na sprzedaży biletów, mam tylko jedno pytanie, czy aż tak biedna jest nasza wszechwiedząca komisja piłkarska? Z tego co się interesowałem pod względem ekonomicznym wszędzie na zachodzie ( tutaj tylko przykład podaje, sądząc, iż u nas jest podobnie) wielkie drużyny i wielkie stadiony zarabiają na czymś w ogolę innym. Słynny MU, z samych biletów ma zaledwie 4 % na mecz. Reszta to reklamy, transmisje, shopping związany z MU. Żeby ta forma, protestu odniosła sukces, żeby pan Lato nie miał na premie, musielibyśmy wszyscy całkowicie się odwrócić od piłki nożnej, w ankietach odpowiadać "NIE nie oglądałem meczu, tylko M jak miłość" , nie kupowałem szalików i koszulek czy znając macki korupcji w PL, nie nie obstawiałem meczu z PL, nawet przeciw nam. Wkurzają mnie ci "starsi Panowie" z PZPN którzy, bez matury (nie obrażając ludzi którzy ją godnie zdobyli) , kiedyś kopali piłeczkę pięknie (tego im odebrać nie możemy), teraz wiedza jak zbawić świat, chcecie żeby reprezentacja była dumą, zacznijmy od naszego podwórka, Liga Polska = totalne dno, gdzie mamy zdobywać zawodników jak nie tam, wszyscy w kolo robią coś w tym kierunku, my dopiero stawiamy małe kroczki, no chyba ze liczymy na "paszporty Polsatu" kolejnych rogerow bądź patrząc w przyszłość, tyle polaków wyjechało do Anglii.....smutne i prawdziwe...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał, pójdą na kolejne premie i wyjazd delegacji leśnych dziadków na Fidżi, może nam jakiś sparing z ich reprezentacją załatwią;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

myślę, że bojkot by uderzył w PZPN. do kogo pójda wpływy z biletów?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemku, nie ma miejsca.... :). Nawet na olbrzymiej "prasówce" na Śląskim nie ma ani jednego wolnego krzesełka, podczas meczów repry :P.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł, jest miejsce.
Przynajmniej było na tych meczach, na których byłem... ;)
No, jak grali we Wrocławiu ze Słowenią, to faktycznie nie było.
Ale u nas jest w sumie mała trybuna dla mediów... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Kibice sukcesu" zrozumieli, że otrą nosa naszym piłkarzom, a niekoniecznie Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej... :P. Choć "Fakt" w dzisiejszym wydaniu namawia, żebyśmy zbojkotowali środowy mecz... ;/.

PS. Przemku, na meczach reprezentacji nie ma gdzie palca włożyć na trybunie dziennikarskie :P.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie mam akredytacji do Chorzowa, bo dopiero dziś się zorientowałam, że w ogóle mogę iść na ten mecz. :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Livia, na trybunach dziennikarskich zawsze jest dużo miejsca... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.