Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Bojkot wyborów to też dowód istnienia demokracji

Pozycja materiału w rankingach:

35926 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 51pkt

Oceń:

Bojkot wyborów to też dowód istnienia demokracji


Mieszkańcy wsi Bieczyna w woj. pomorskim zbojkotowali wybory do Parlamentu Europejskiego. W proteście, że zostali oszukani. Czyż nie jest to piękne zachowanie demokratyczne?

Mieszkańcy wsi Bieczyna w woj pomorskim nie poszli do wyborów, odmówili "obywatelskiego obowiązku" i zbojkotowali wybory do Parlamentu Europejskiego. Oflagowali wieś i rozwiesili na czas wyborów transparenty z napisem "Protest", manifestując gromadnie swoją niechęć do polityków. Wieś liczy 50 domów i 138 uprawnionych do głosowania i ani jeden z mieszkańców nie oddał głosu.

A poszło o drogę, dokładnie o osiem kilometrów drogi, która została pokryta brukiem i asfaltem w latach 50. XX wieku. Przez wieki nie była remontowana, a teraz jest tam dziura na dziurze. Lokalni politycy obiecywali nową drogę, ale tylko na obiecankach sprawa się kończyła. Mieszkańcy wsi Bieczyna zapowiadają, że jeśli włodarze nie wezmą się do roboty zbojkotują wybory prezydenckie.

Czyż nie jest to piękne zachowanie demokratyczne? Jednogłośnie, w demokratyczny sposób podjęli decyzję, że do wyborów nie pójdą. I nie poszli. W proteście, że zostali oszukani przez tych, którzy tylko mówią, a nic nie robią. Pokazali im bierność, ale nie jako przejaw lenistwa i braku świadomości co do tego, że głosowanie jest obowiązkiem obywatelskim, ale tak zareagowali w proteście przeciwko pustym przedwyborczym obietnicom, przeciwko słowom bez pokrycia i tym, którzy po raz kolejny ich zawiedli.

Postawa mieszkańców wsi Bieczyna to wyraz obywatelskiej samoświadomości i demokratycznego zachowania. W tym może tkwi klucz niskiej frekwencji w skali całego kraju? Politycy będą musieli może zrozumieć, że 75 proc. społeczeństwa, które nie wzięło udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego nie poszło do urn wyborczych, nie dlatego, że nie ma poczucia obywatelskiego obowiązku, ale dlatego, że nie chce głosować na tych, którzy składają puste deklaracje, na tych, którzy kłamią w żywe oczy.

Może czas najwyższy skończyć z tą propagandą mediów zrzucania winy za niską frekwencję na głosujących. Może czas najwyższy, by przestać ich obrażać, że leniwi, że nieodpowiedzialni. Czas najwyższy zastanowić się głębiej nad przyczyną tego zjawiska.

Zobacz także:

S. Korn. OFFline profil autora

Autor: S. Korn.

Napisz do autora

Artykuły (55) Galerie (9) Średnia ocen (4.25)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło . [ Oscar Wilde ]

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 38

Sortuj komentarze:

Jerzy Robert Ostrowski 18.06.2009 11:50

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 50

"Czas by na scenę polityczną weszło trochę dobra" - kłopot w tym, że to dobro zostanie na starcie zmiażdżone.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Kapołka 17.06.2009 13:44

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 47

Taki szczegół - moja miejscowość to Bieczyno, nie Bieczyna:-)
Nie sposób nie przyznać racji panu Mariuszowi; chyba tylko świadomość nieustannego bycia w pewien sposób ocenianym i istotności tej oceny mogłaby zmobilizować polityków do prawdziwych starań; stara zasada kija i marchewki aktualna jak nigdy. To przykre, ale ta kasta tkwi nadal w poPRLowskim marazmie i myślę, że potrzeba jeszcze przynajmniej kolejnych 20 lat na to, aby "wolna" RP w pełni zasłużyła na to określenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 16.06.2009 21:10

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 52

Ja zdaje sobie sprawę , że w Polsce trzeba zmienić ordynację . Więcej ! W Polsce trzeba zmienić wiele rzeczy , również i ordynacje . Ale Pan jest kolejnym niewolnikiem stereotypu polegającego na przekonaniu , że ordynacja ( bez względu jaka ) to złoty środek , który wyleczy absurdy polityczne . Otóż nie !!! Taka ordynacja tylko zaleczy rzeczywistość . Tylko możliwość po wyborczej weryfikacji głosu !! Tylko myśl u wybranego , że jutro wyborca się może od Ciebie ( czyt. od kandydata) odwrócić naprawiłoby niby nienaprawialną sytuację . Ale takiego przesłania media w eter dopóki my nie będziemy się tego domagać ...wiec wszystko musi zostać po staremu ... lub pod nowym szyldem odnowionej ordynacji .

Jeszcze raz zapytam : Proszę sobie wyobrazić sytuację wybranego polityka , który w każdym momencie może zostać zweryfikowany przez wyborcę . Czy było by wtedy ważne jaka ordynacja go wyłoniła ?

Mam wiele życiowych spostrzeżeń . I wiele dobrych , wręcz świetnych spostrzeżeń odkryłem . I wiesz Pan .. wszystkie były od niezaangażowanego narodu . Dobrze to wróży.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 16.06.2009 18:35

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 45

Jak miło czytać rozsądne słowa panów Roberta, Jarosława, słowa pana Mariusza o mieszkańcach Bieczyny: "...Ale ja mam do nich szacunek . Może nie za ,,stosowność,, ale za JEDNOŚĆ . Ta jedność właśnie stała się tak doniosła , że media o tym piszą i Pani Sława też ..."

Zastanawiałem sie chwilę, czy włączyć się do tej czy innej dyskusji na portalu gdzie nie ma poszanowania dla etyki dziennikarskiej i gdzie brak może nie tyle jedności ale solidarności w potępieniu czegoś co wredne.
Gdy wskazałem tutejsze śmieciarskie patologie - jedynie kilka osób (w tym pani Sława) włączyło się w dyskusję i wpisało komentarze potępiające podły styl moderatorskiego czatu pod zdjętym po kilkunastu godzinach art. "Koty a ludzie bez twarzy".
http://wierszemkd.pl/?p=470
Dziennikarze tzw. Obywatelscy, osoby,które same zaznały kiepskiego losu i z racji obranego posłannictwa winny zawsze zabierać głos w słusznej sprawie, wolały albo przemilczeć albo udać trzy małpy, nie widzieć, nie słyszeć, nie powiedzieć, lub, co gorsza - gdakały z zachwytu solidaryzując się ze śmieciem, pisały paszkwile i próbowały wyszydzać słuszną krytykę.

Przykład wsi Bieczyna w woj. pomorskim powinien świecić również tysiącom czwartej "niby" władzy. Nie tylko tu, na tym portalu.
Nie udawajcie nigdy sławnych małp.

To co pisze pan Robert wskazując na patologie w samorządach -"Nie mamy realnego wpływu na wybory radnych gminy; nasza sołtys w ostatnich wyborów kandydowała i zajęła jedno z ostatnich miejsc. Sama sołtys natomiast nie ma żadnej władzy - może brać bierny udział w obradach rady gminy, a poza tym jest kozicą ofiarną, na którą gmina zwala wszelką winę. Bo przecież wieśniakom można wcisnąć wszystko..."- wielką i gorzką prawdą przekłada się na cały kraj, a śmieci panoszą się.. na szczęście już nie wszędzie.

Mój artykuł, mimo że zdjęty przez ludzi bojących się prawdy, zrobił jednak swoje. Przeprosin jeszcze nie ma, śmieć ma ubogie słownictwo, które z trudem uzupełnia, ale przynajmniej"czat redakcyjny" jest już "grzeczny" i normalny. Przynajmniej na nim nikt nie obmawia już kolegów, nie wykorzystuje swych układów i stanowisk (możliwości np. kasowania krytycznych komentarzy) by innych pognębić..

Dziękując pani Sławie za ten artykuł i jej postawę w innych działaniach dodam tylko - nie bądźmy wciąż wieśniakami dającymi sie lekceważyć. Bądźmy wsią świadomą! Świadomość to nasza normalność. Patologie - precz!

Zmieńmy obecną ordynację na taką, która daje równe szanse kandydatom, która daje szanse nam, wyborcom, na wybór tego, kogo zna nie z plakatów lecz z dokonań. Dokonań dobrych, dla wszystkich, nie tylko dla "wybranych".
Tylko wybór tych, których znamy i oceniamy jak najlepiej da nam szanse mieć szacunek dla samych siebie. Da nam szanse na wybór tego, kto szacunku jest wart.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Kapołka 13.06.2009 23:07

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 47

Sławo, dziękuję za miłe powitanie:-)
Panie Wojciechu, czy przeczytał Pan moje skromne sprostowanie i celowo je ignoruje? Podkreślam - nie mamy realnego wpływu na wybory samorządowców. To nie jest Warszawa, gdzie fakt, czy kandydat mieszka na Żoliborzu czy Mokotowie jest nieistotny. Wygrywa ten, kto pochodzi z największej wsi w danym okręgu; ewentualnie ten, na którego kampanię osoby prywatne/władzuchna dała najwięcej pieniędzy. Możemy się kłócić, kiedy w grę wchodzi różnica 50 czy nawet 100 głosów, ale różnica między naszą wsią a największą wsią w naszym okręgu wyborczym to ponad 1000 głosów, a okręg tworzą jeszcze 2 inne większe od naszej miejscowości! Co do kampanii zaś - nie wymagajmy od osoby zarabiającej 1200zł netto z dzieckiem na karku, aby przeznaczyła 10 000zł na kampanię...
Panie Jarosławie, przynależność do danej partii politycznej jest w moich rodzinnych stronach kwestią mało istotną; bywa, że co wybory to osoba startuje z innego ugrupowania - byle dopchać się do koryta. My wierzymy w wyniki; w to, co dana osoba sobą reprezentuje, jakie ma doświadczenie, rezultaty i stosunek do swoich wyborców. Zapewne po części dlatego do Bieczyna radni nie przyjeżdżają. Musieliby coś pokazać, a z pustego i Salomon nie naleje. Powodem równorzędnym jest jednak to, że dla tak nikłego ułamka fizycznie nie opłaca im się fatygować. O drodze - wyjątkowo - nie wspominając.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.06.2009 17:51

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 51

Panie WOJCIECHU A. kpi se Pan ze społeczności , że protestują nie w tym czasie i nie o tej porze . Przecież były to wybory do Europarlamentu?! Ale ja mam do nich szacunek . Może nie za ,,stosowność,, ale za JEDNOŚC . Ta jedność właśnie stała się tak doniosła , że media o tym piszą i Pani Sława też .
Pisze Pan dalej : ,, Może lepiej skupic się na najblizszych wyborach lokalnych, wczesniej wybrać dobrych kandydatów i zrobić im kampanię wyborczą. Tak by mieć mądrych ludzi, dbajacych o lokalne interesy... - to słyszę zawsze jako argument gdy ktoś wspomni tylko ,że jest źle . Tyle ci co mówią ,,źle,, wcale tam się nie pchają ? A może mają takie jak Ja przekonanie , że struktury samorządowe są skonstruowane na wzór i podobieństwo lokalnych władz rodem z PRL . Jeżeli tak jest w istocie to trzeba mieć mało szacunku dla własnej godności by kandydować do struktur samorządowych . Tam nawet osoby ambitne i honorowe zostają w 95% wyzute z zasad na rzecz tam wszech panującego nepotyzmu i korupcji . To trzeba najpierw naprawić by mogli mądrzy ludzie nie tracić tam swojej godności .

Jednak w jednym Panu przyznaje racje :,,Byc może warto podjąc obywatelska inicjatywe ustawodawczą, zmierzająca do zmiany niezyciowej ordynacji wybroczej ,, warto podjąć różne inicjatywy i te związane z ordynacją ... , ale najważniejszą inicjatywą powinna być społeczna jedność na rzecz wprowadzenia możliwości zweryfikowania własnego głosu -głosu narodu w każde chwili bez względu na koszty . Takiej jedności powinniśmy się uczyć właśnie od mieszkańców wsi Bieczyna .
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosław Grondys (v.S) 13.06.2009 12:45

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 45

Wojciechu - i o to właśnie chodzi , rozpocząć trzeba od samego dna czyli wyborów samorządowych , i w tej kwestii tak odbieram ten artykuł Sławy. Pamiętam lat temu kilkanaście iż w lokalnych wyborach nie mówiło się o partii a o ludziach sami politycy zniszczyli tą idę wprowadzając ją do samorządów po co się pytam?
Dla własnego interesu - kiedyś wygrywały w samorządach inicjatywy lokalne teraz PIS lub PO to jest chore podejście do polityki samorządowej. Co ma PIS i PO do budowania chodników , uliczek itd. nich się zajmują centralnymi sprawami a nie polityką samorządową. Ta ordynacja wyborcza to "zabijanie inicjatywy lokalnej" są tysiące ludzi których nie interesuje PO i PIS którzy chcą działać lokalnie a nie na płaszczyźnie ogólnopolskiej.
A jaka dziś jest kara za apolityczność - jeśli wygra inicjatywa lokalna to dostają w kość od PO i PIS gdyż taką gminę się pomija na złość itd. żeby pokazać kto tu ma rządzić - to jest chore podejście do samorządności obywateli. Przed wyborami dla wzmocnienia lokalnych kacyków PO i PIS mówi się o budowie obwodnic itd. po wyborach nie ma pieniędzy czyż to nie jest ogłupianie szarego mieszkańca. Chora polityka centralna słyszymy o trudnościach z wykorzystaniem środków unijnych - szok jak to jest możliwe skoro w samorządach jest tyle do zrobienia - a dlaczego bo wybrane mają dostać a nie te które są przygotowane i mają dobre pomysły - a dostają kacykowie dla dobra kolejnej kampanii za 4 lata. Można by tu mnożyć przykłady do nieskończoności i to jest chore. Mamy zdolny i przedsiębiorczy naród i potrafi wykorzystać każdą złotówkę i euro ale dajmy tym którzy mają na to plan i pomysł a nie kierujmy się kolejnymi wyborami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciech Arciszewski 13.06.2009 10:08

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 42

Opisana sytuacja,to dla dla mnie cos na kształt: "Na złość mamie odmrożę sobie uszy"..
To były wybory do Europarlamentu, a nie władz gminy, czy powiatu.
Może lepiej skupic się na najblizszych wyborach lokalnych, wczesniej wybrać dobrych kandydatów i zrobić im kampanię wyborczą. Tak by mieć mądrych ludzi, dbajacych o lokalne interesy.
Przedwyborcze obiecanki zawodowych polityków, przyniesionych w teczce sa juz tak oklepane,że chyba mało kto w nie wierzy.Byc może warto podjąc obywatelska inicjatywe ustawodawczą, zmierzająca do zmiany niezyciowej ordynacji wybroczej

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 12.06.2009 22:36

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 46

A dla tych co politykę lubią , jak i dla samych polityków - tu jest clou artykułu i pole do pracy ... :)

Może czas najwyższy skończyć z tą propagandą mediów zrzucania winy za niską frekwencję na niegłosujących. Może czas najwyższy, by przestać ich obrażać, że leniwi, że nieodpowiedzialni. Czas najwyższy zastanowić się głębiej nad przyczyną tego zjawiska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 12.06.2009 22:21

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 31

Tomaszu,

koniecznie chcesz przelewać z pustego w próżne. Wybacz, ale mnie to już dawno przestało bawić. Dlatego nie będę żłobić tej doliny pustosłowia. Wiem jakie mam obowiązki i jakie przywileje i z tego potrafię korzystać.

Tymczasem cieszę się, że mieszkańcy wsi Bieczyna zamanifestowali w sposób demokratyczny swoją postawę i pokazali lokalnym politykom, że nie można w nieskończoność ludzi oszukiwać. Wzięli sprawy w swoje ręce. Skorzystali z przysługującego im w demokracji prawa. Uczmy się od nich, że zaniechanie to też działanie. A jeśli prowadzi w dobrym kierunku, to oby tak dalej. Myślę, że przeczytałeś komentarz Roberta. Dziwi mnie, że pominąłeś go milczeniem.

Jeśli przygotujesz projekt ordynacji wyborczej i go opublikujesz, wtedy będę dyskutować. Wtedy wiem, że nie będzie to gadanie po próżnicy. Lubię rozmawiać , ale konstruktywnie :)) . Dla zabawy, to tylko o miłości - przynajmniej jest przyjemnie . Mam nadzieję, że mi wybaczysz ten unik :-)) Serdecznie pozdrawiam :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.