Madison Square Garden, Nowy Jork. Pół roku po klęsce w walce z Antonio Margarito, Miguel Cotto powrócił do ringu w świetnym stylu. W walce o wakujący tytuł organizacji WBO w kategorii półśredniej, Portorykańczyk potrzebował pięciu rund aby pokonać Michaela Jenningsa (34-2-0, 16 KO). Anglik (który pokonał m.in. Rafała Jackiewicza w 2004 r.), mimo ambitnej postawy, nie był w stanie powstrzymać byłego mistrza WBA w półśredniej i WBO w lekko półśredniej.
Miguel Cotto wyszedł do ringu skupiony i zmotywowany, pokazując urozmaicony i skuteczny boks. Ciosy zadawane na korpus, złamały Jenningsa dwukrotnie w 4. rundzie. Po kolejnym liczeniu w piątym starciu, sędzia Benjy Esteves Jr. postanowił zakończyć ten jednostronny pojedynek na niespełna 30 sekund przed końcem rundy.
Po walce, Miguel Cotto (33-1-0, 27 KO) nie ukrywał radości. Po walce z Antonio Margarito w lipcu ubiegłego roku, zastanawiano się jaki wpływ na pięściarza z Portoryko wywarła jego pierwsza porażka w zawodowej karierze. Bardzo dobry występ przeciwko Michaelowi Jenningsowi wydaje się rozwiewać wątpliwości. Sam Cotto przyznał, że po walce z Margarito stał się nie tylko lepszym bokserem, ale także silniejszym człowiekiem.
Wśród przyszłych rywali Miguela Cotto, wymienia się najczęściej mistrzów innych federacji w wadze półśredniej (66,7 kg): Andre Berto (WBC), Shane'a Mosleya (WBA) i Joshuę Clotteya (IBF). Głośno również o potencjalnym rewanżu z Antonio Margarito, zwłaszcza wobec głośnego
skandalu z udziałem Meksykańskiego pięściarza. Przed
ostatnią walką Margarito z Shane'm Mosleyem, w bandażach "Tony'ego" wykryto nielegalną substancję przypominającą gips. Istnieje również podejrzenie, że podejrzana substancja znajdowała się na pięściach Margarito również w pojedynku z Cotto 26 lipca zeszłego roku.
Na gali organizowanej przez grupę Top Rank Boba Aruma, wystąpili m.in. również Irlandczyk John Duddy (26-0-0, 17 KO), który pokonał twardego Matta Vandę (39-9-0, 22 KO), a także Polak z amerykańskim paszportem - Paweł Wolak (23-1-0, 16 KO). Urodzony w Dębicy bokser o ringowym pseudonimie "Wściekły Byk", pokonał Amerykanina Norberto Bravo (27-17-3, 15 KO) przez TKO w pierwszej rundzie. Walka trwała zaledwie 90 sekund.