Facebook Google+ Twitter

Boks: Dziś Wolak jutro Łukasik

Dzisiejszego wieczoru na gali w Nowym Jorku po raz szesnasty na zawodowym ringu stanie niepokonany Paweł Wolak. Dzień później w Hamburgu pasa mistrzowskiego federacji WIBF bronić będzie Karolina Łukasik.

Wolak to mieszkający w New Jersey 25-letni pięściarz polskiego pochodzenia, który kilkanaście lat temu opuścił wraz z rodziną kraj nad Wisłą. Dzisiejszego wieczoru w Beacon Theater stoczy szesnastą walkę zawodową. Jego rywalem będzie Anthony Little i jak można się spodziewać Paweł zanotuje kolejną wygraną.

W sumie na nowojorskiej imprezie odbędzie się siedem pojedynków, a ten z udziałem naszego rodaka będzie przedostatnim. Polak prowadzony jest bardzo dobrze i wiele wskazuje na to, iż w kolejnych latach będzie się systematycznie piął w rankingach najważniejszych federacji (WBC, WBA, IBF, WBO - przyp.red.). Wolak startuje w kategorii średniej, a jego przydomek ringowy to "Raiging bull". Mimo, że o Pawle dużo nie pisze się w gazetach wydawanych w Polsce, to warto śledzić jego karierę zawodową, bowiem on sam zawsze podkreśla swoje pochodzenie i co ważne ma talent i ambicje, by z czasem toczyć boje z najlepszymi w swej kategorii.

Karolina Łukasik to rówieśniczka Wolaka, która promowana jest przez grupę Klausa-Petera Kohla, tego samego, który pomógł Darkowi Michalczewskiemu wejść na szczyt wagi półciężkiej. Polka stoczy szósty zawodowy pojedynek i po raz pierwszy bronić będzie pasa kobiecej federacji WIBF kategorii junior średniej. Jej rywalką będzie doświadczona Niemka Heidi Hartman, byłą mistrzynią świata w trzech kategoriach wagowych. Karolina nie zaznała jeszcze goryczy porażki i jest trzecią pięściarką z Polski, której udało się zdobyć mistrzostwo świata w boksie zawodowym. Wcześniej udało się to Agnieszce Rylik oraz Iwonie Guzowskiej. Miejmy nadzieję, że podobnie jak jej poprzedniczki Łukasik jeszcze długo będzie się cieszyć pasem czempiona.

Poza talentem do sportów walki Polkę łączy jeszcze jedna rzecz z wymienionymi zawodniczkami. Karolina podobnie jak Aga, czy Iwona należy do tej grupy kobiet, które męskiej części kibiców szermierki na pięści na pewno "wpadną w oko". Trudno się zresztą dziwić - w końcu "najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny", nawet wtedy gdy związane są z tak męską dyscypliną sportu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.