Facebook Google+ Twitter

Boks. Łukasz Rusiewicz bez szans w walce z Troyem Rossem

Łukasz Rusiewicz w swojej ostatniej walce musiał uznać wyższość rywala. Kanadyjczyk Troy Ross bez problemu wypunktował Polaka, choć nie był w stanie posłać go na deski.

Oficjalny plakat promujący galę we Frankfurcie. / Fot. http://boxingguru.euPodczas gali rozgrywanej we frankfurckiej Fraport Arenie, Troy Ross (25-2, 16 KO) wygrał na punkty z Łukaszem Rusiewiczem (10-12, 3 KO).

Po 8 rundach jednostronnego widowiska sędziowie jednogłośnie przyznali zwycięstwo Kanadyjczykowi. Tym samym Ross w pięknym stylu powrócił między ringowe liny po ponad rocznej przerwie (ostatnią walkę stoczył w październiku 2010 roku z Carlem Handym).

Wszyscy, którzy postawili na zwycięstwo Polaka mogli czuć się rozczarowani przebiegiem pojedynku. Po ostatniej walce, w której nasz reprezentant znokautował Floriansa Strupitsa już w 3 rundzie, nadzieje przed spotkaniem z Kanadyjczykiem były co najmniej duże.

Podczas sobotniej walki Rusiewicz ograniczał się jednak głównie do defensywy, co jakiś czas jedynie kontrując poczynania rywala. Mimo to Ross, który jeszcze niedawno był pretendentem do mistrzowskiego pasa IBF, nie mógł znaleźć sposobu, by posłać polskiego boksera na deski.

Po końcowym gongu sędziowie jednogłośnie wskazali na zwycięstwo Kanadyjczyka (80-72, 80-72, 79-73).

Pojedynek ten był jedynie preludium do wielu innych walk, które przygotowali organizatorzy. Na ringowych deskach Fraport Areny wystąpili m.in. Mateusz Masternak w pojedynku z Michaelem Simmsem oraz Yoan Pablo Hernandez w walce ze Stevem Cunninghamem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.