Facebook Google+ Twitter

Boks: Mosley zbyt "Słodki" dla Margarito!

Sensacyjnie zakończyła się walka o pas WBA w półśredniej pomiędzy Antonio Margarito a Shanem Mosleyem. "Sugar" Shane pokonał swojego rywala poprzez nokaut w 9. rundzie.

Wielkim faworytem pojedynku w Los Angeles był Meksykanin Margarito. W listopadzie 2008 roku, odniósł
swoje największe zwycięstwo w karierze pokonując Portorykańczyka Miguela Cotto. Doświadczony Mosley, przed walką znajdował się w zupełnie innym momencie kariery. Po stracie tytułu WBA w wadze półśredniej w 2007 roku (z Cotto), oskarżeniach o stosowanie dopingu oraz kłopotach osobistych (rozwód), długa kariera "Sugar" Shane'a wydawała się zmierzać ku końcowi.

Mosley zaczął pojedynek aktywnie, wykorzystując swoją szybkość nad większym i wolniejszym Margarito. Przewaga Amerykanina była bardzo wyraźna. Punktujący walkę dla HBO Harold Lederman, pierwsze 6 rund przyznał Mosleyowi, który imponował w ringu skutecznością i inteligencją.

Słynący z żelaznej kondycji i wielkiego serca do walki Antonio Margarito, wyglądał na bezradnego i źle przygotowanego do pojedynku. Pięściarz, którego ringowy przydomek to "Tijuana Tornado" przypominał dzisiaj bardziej błąkającą się nad Zatoką Meksykańską bryzę.

Zaś 37-letni Mosley - którego przygotowaniem fizycznym zajął się Nazim Richardson (trener Bernarda Hopkinsa), prezentował się w ringu rewelacyjnie. Pod koniec ósmej rundy Margarito był liczony. W rundzie dziewiątej Shane Mosley (46-5, 39 KO) dokończył dzieła zniszczenia.

Była to pierwsza porażka 30-letniego Margarito (37-6-1, 27 KO) w karierze przed czasem. Dla Shane'a Mosleya to już piąty tytuł mistrza świata (w trzech kategoriach wagowych). Pojedynek był rekordowym pod względem oglądalności (20.820 widzów) w historii hali Staples Center.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.