Facebook Google+ Twitter

Ból głowy posła Zawiszy

Istnienie super komisji do zbadania wszystkiego i wszystkich pod przewodnictwem pana posła Zawiszy wydaje się być jak dotąd wyłącznie istnieniem. Przewodniczący spec komisji do wszystkiego nie ma kłopotów tylko z apanażami. Cała reszta to jeden wielki ból głowy.

Komisja, która rozpoczęła swe działanie błyskotliwymi i nie mającymi precedensu popisami elokwencji pana przewodniczącego, zmuszona do przerwania telewizyjnych występów przez jakieś wraże siły, z radosnym entuzjazmem reaktywowała swoja działalność po opublikowaniu pijackich wynurzeń pana Oleksego. One to bowiem chyba odegrały rolę zapalnika w rdzewiejącym komisyjnym niewypale. Czas był ku temu najwyższy, bo nawet w tanim państwie, nawet najważniejsza komisja powinna brać forsę za coś, a nie za nic.

Many, many, many, many... ten kabaret nie przeminął z wiatrem.

Kilka pierwszych, po jej powołaniu, posiedzeń komisji transmitowanych w telewizji uświadomiło nas, czyli lud pracujący (i leżący odłogiem), o jej składzie, a przede wszystkim o niezwykłych talentach pana przewodniczącego.
Błyskotliwa złośliwość i udatne skrzyżowanie wykształcenia z chamstwem robiły piorunujące wrażenie.

Przerwa w działalności wrażenie to jakby osłabiła, ale teraz, kiedy objawił się wreszcie świadek o równie uniwersalnej wiedzy jak komisja uprawnieniach – znowu coś nie wypaliło. Człowiek postury równie potężnej jak jego wiedza, noszący przez czas jakiś niesłuszną ksywę Olin – olewa systematycznie wysoką komisję z panem Zawiszą na czele. Tak się bowiem składa, że jak komisja chce, to świadek nie może. W ten chytry sposób świadek uniwersalny usiłuje dewaluować stare powiedzenie, że zawsze i wszędzie można „polegać jak na Zawiszy”. Jakże bowiem polegać można na człowieku, który wprawdzie posiada wiedzę, ale wyjawić jej nie może, bo jest zawsze trzeźwy?

Cóż więc czyni pan poseł Zawisza, aby uzasadnić swe istnienie, komisyjność, poselskość, prawość i wszelkie inne niezwykłe zalety? Jedzie wypocząć, wioząc własne dzieci na wycieczkę, trasą (co za pech!) przy której stoją ciężko pracujące kobiety. Kobiety, które dla podniesienia estetyki krajobrazu noszą duże dekolty i kształtne biusty, a dla wygody w pracy – spódniczki skrócone na maksymalne mini. Dzieci jak dzieci – zaczęły panu ojcu zadawać pytania. Pytania, na które prawy ojciec odpowiedzieć nie jest w stanie. Bo albo zgorszy niebożątka, albo skłamie. Tak źle i tak nie dobrze, a na końcu zdrowaśki za pokutę.

Na szczęście postawiony w takiej sytuacji ojciec władnym jest nakłonić wysoki Sejm do uchwalenia prawa, publikowanego urzędowo w Dzienniku Urzędowym. Prawa, które wyznaczy miejsca gdzie można nosić dekolty, gdzie golfy, gdzie mini minimalne, a gdzie nieco dłuższe. Oraz nakazujące obowiązkowe noszenie habitów na poboczach dróg asfaltowych. Jak to dobrze, że pan poseł nie zawitał z progeniturą do ziemi włoskiej. Nad którą lazur nieba ozdabia duplikat Adama, nawet bez figowego listka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Owszem, panie pewnie będą zarabiać jak nie w mini to w kufajkach. Ale dzisiaj podano, ze do sądów przychodza panowie w krótkich spodenkach i plażowo ubrane panie. I co? SOchrona wyprasza takich klientów. Dlaczego? Komu się to nie podoba?
Umówmy się, że każdy dobry pomysł można wyśmiać. Podajcie mi apel JPII, którego nie dałoby się obśmiać (ale poza bardzo poważna tematyką!). Co apel i propozycja to i tak nie do zastosowania u nas.
Nie piszcie o pani wracającej z plaży czy o pannie z dyskoteki. Panienki przy szosie zachowuja się dość charakterystycznie. Trudno je pomylić z innymi. Ale nawet jeśli jakiś policjant pomyli, to i co? Przeprosi i tyle. A pani bedzie miała co opowiadać. W dobie taniutkich cyfrówek żaden problem porobić zdjęcia dzisiaj i co pare godzin tej samej pani w tym mniej więcej samym miejscu.
Kiedy pokazują filmiki z zaczepiania kierowców przez panienki np. we Włoszech (zwł. wieczorem i w nocy), to przecież widać, kto jest kto. Nie mam nic pzreciwko tym dziwnym pannom, bo każdy może sobie dzięki nim poćwiczyć, ale dlaczego czynią to tak jawnie? Żadnej godności. Niech żyją cichodajki!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Powiedzmy, że rozumiem panów, którzy sobie łacha ciągną z posła, bo panowie (jak księża) mają pewne rzeczy na wszelki wypadek i nigdy nie wiadomo, kiedy sprzęt może się przydać." to pisze komentator Mirnal.

Pozwolę sobie uzupełnić ciągnięcie łacha o drobny szczegół.
"Oraz nakazujące obowiązkowe noszenie habitów na poboczach dróg asfaltowych." - dodajmyż dla jasnosci. Habitów w kolorach ochronnych czyli moro, aby się nie odrózniały od otoczenia. Z obowiazkowymi odblaskami, aby cnotliwi do ślubu i wierni po ślubie panowie wiedzieli, kiedy skręcać w leśny dukt w celu ominięcia grożnej zony. Nie mylić z "żoną".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiedzmy, że rozumiem panów, którzy sobie łacha ciągną z posła, bo panowie (jak księża) mają pewne rzeczy na wszelki wypadek i nigdy nie wiadomo, kiedy sprzęt może się przydać.
Ale panie, ktore sobie łacha ciągną z posła to już siedzą w innym miejscu - to one są zdradzane przez mężów z tymi paniami, zatem ich żartobliwe stanowisko jest mniej zrozumiałe. A owe przydrożne panienki pewnie by myślaly, że to kobiety je pogodnią z asfaltów, a one je bronią...
Jeszcze dojdzie do zadziwiającej fuzji - przydrożnych p. z postępowymi Polkami.
To jakby Żydzi przed wojną popierali Hitlera, bo uznaliby, że dba orozwój gospodarki jak żaden mąż. Wszak stawiał na autostrady, zatem Żydzi mający koparki mogliby gopoprzeć. A Hitler dziwiąc się ich poparciu planowałby już wobec nich ostateczne rozwiązanie. Gdyby kogoś raził przykład z Hitlerem,to proszę o jego ignorancję i wypowiedź, jak by tego przykładu nie było. W końcu nie przykład jest tu wiodący, ale poparcie jednych pań dla innych.
Panienki biorąc pieniądze od Waszych mężów obniżają Wam stopy życiowe, chyba że znacie zależności pomiędzy zdradą, wyrzutami sumienia a otrzymaniem futerka...
Ja jako potencjalnie zaintereowany jestem zaskoczony postawą Polek, które robią co mogą i ułatwiają mi łajdaczenie. Dzięki nim szybciej i taniej zgrzeszę. Zatem - precz z zacofaniem! Niech żyją kuse przydrożne panienki!
Oczywiście, jeśli pojawią się przydrożni panowie w krótkich spodenkach w podobnych celach, to zaprotestuję, ale na to się nie zanosi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Granice absurdu w polskim Sejmie wciąż się przesuwają. Pod tym względem na posłach można polegać jak na Zawiszy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.