Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4234 miejsce

"Bolko Kantor" w Starej Fabryce Drożdży w Poznaniu

Bokser, dezerter i prowokator. Bolko Kantor na poznańskiej Malcie. Bolesne skutki germanizacji Śląska Cieszyńskiego widziane z Wielkopolski. Recepta na udany spektakl teatralny: temat, gra, warsztat i miejsce.

W Poznaniu właśnie kończy się jubileuszowa edycja Festiwalu Teatralnego Malta. Jest to impreza o dużej randze, szczególnie hucznie obchodzona w tym roku. Smakowite spektakle odbywają się nie tylko w interesujących miejscach, ale w wielu z nich można po prostu uczestniczyć spacerując ulicami poznańskiej starówki.

Bójka Bolka Kantora z niemieckimi żołdakami / Fot. Marcin KowolImprezy związane z Maltą do niedawna odbywały się wyłącznie w Poznaniu. Zupełnie przypadkiem odkryłem, że sytuacja ta zaczęła się zmieniać. W okolicznych miejscowościach, jak Konin czy Luboń odbywają się imprezy, które przez organizatorów określane są jako Malta BIS, natomiast przez organizatorów identyfikowane jako imprezy towarzyszące. Zupełnie przypadkiem trafiłem 28 czerwca do Lubonia na spektakl Cieszyńskiego Studia Teatralnego "Bolko Kantor". Spektakl ten zrobił na mnie spore wrażenie, większe niż inne poznańskie spektakle, w których miałem przyjemność uczestniczyć. Postaram się podzielić swoimi subiektywnymi wrażeniami z czytelnikami wiadomosci24.pl

Miejsce


Samo miejsce wybrane na spektakl jest niezwykłe: Stara Fabryka Drożdży w Luboniu. Dziewiętnastowieczny kompleks fabryczny był swego czasu nie tylko nowoczesną pruską inwestycją ożywiającą miejscowość Luboń, ale i perełką architektury fabrycznej. Na przełomie mileniów kompleksowi poważnie groziła dewastacja i ruina. Część kompleksu trafiła jednak w ręce Marka Zimlińskiego, biznesmena z Lubonia (obecnego na widowni opisywanego spektaklu), który nie tylko przeniósł tu lokalizację swojej firmy transportowej, ale również (posiadając zgodę na wyburzenie!) rozpoczął powolną, ale systematyczną renowację fabrycznych obiektów. Również takich obiektów, które w żaden sposób nie rokują zwrotu z inwestycji, tak jak naprawdę piękny fabryczny komin, od którego rozpoczęto prace remontowe.

Manifestacja pierwszomajowa w Starej Fabryce Drożdży / Fot. Marcin KowolPan Marek nie spodziewał się wtedy, że najpierw trzeba będzie usunąć ręcznie sześćdziesiąt ton sadzy wnętrza komina. Jednak nawet takie kosztowne przeciwności nie zmieniły decyzji biznesmena z Lubonia. Ekipa alpinistyczna przez prawie rok prowadziła prace remontowe zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz komina. Dzięki tym pracom dziś możemy oglądać efektowny jasny ornament na tle ciemniejszych cegieł. Osuszanie komina trwa do dzisiaj, za pomocą specjalnych turbin, które zainstalowane wewnątrz komina regulują przepływ powietrza i stymulują powolne odparowywanie wilgoci z grubych ścian komina. W tej chwili, po pięciu latach można już obserwować spektakularne efekty prac renowacyjnych.
Po szczegóły odsyłam do Echa Lubonia. Obecnie trwają prace nad przywracaniem dawnej świetności elewacjom - wnętrza hal, nieco zdewastowane, mają jednak swój surowy urok, który okazał się idealną przestrzenią dla prezentacji cieszyńskiego teatru.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.