Pozycja materiału w rankingach:
Całą sprawą zacząłem zajmować się pod koniec października 2010 roku, po tym, jak pierwszy raz trafiłem do Wójcina. To, co zastałem na miejscu, przeraziło mnie. Pola zalane nieczystościami, w których można było zobaczyć krew, sierść, racice, pasożyty w postaci glist świńskich, części jelit i prawie całe świnie...
Po zebraniu dokumentacji fotograficznej i rozmowach ze świadkami, 17 stycznia powiadomiłem o wszystkim Prokuraturę Okręgową, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, Powiatowego Lekarza Weterynarii w Sieradzu, policję w Wieruszowie, Głównego Lekarza Weterynarii w Warszawie, i Ministerstwo Środowiska.
Wszedłem też w posiadanie szeregu dokumentów, które potwierdzają wcześniejsze już praktyki wywozu nieczystości na pola.
Proceder ten trwał 9 lat. Czy to możliwe, by nie wiedział o tym żaden z lokalnych urzędników? Niemożliwe, by setki tysięcy, a nawet miliony litrów ścieków poprodukcyjnych niezauważone trafiało do lasów i na pola mieszkańców Wójcina i Goli.
Większość oczyszczalni gminnych nie jest przystosowana do utylizacji materiałów niebezpiecznych z zakładów masarskich. Więc na jakiej podstawie Urząd Gminy w Łubnicach podpisał umowę w roku 2007 z ubojnią z Wójcina, gdy ta nie posiadała wybudowanej jeszcze
Zastanawiające jest, dlaczego władze gminy w Łubnicach nie traktowały i nie traktują wszystkich właścicieli firm jak i mieszkańców jednakowo. W 2004 r. radny gminny pan Mirosław Cichosz złożył interpelację dotyczącą zatruwania środowiska odpadami poprodukcyjnymi z ubojni z Wójcina wywożonymi przez Kółko Rolnicze w Bolesławcu do lasu w okolice strzelnicy w Wójcinie. W odpowiedzi jaką otrzymał radny od gminy czytamy: "w wyniku przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego ustalono, że faktycznie dokonano wywiezienia ścieków w okolice strzelnicy w Wójcinie". Zobacz także:
Artykuły
(342)
Galerie
(214)
Średnia ocen
(4.13)
Wiek: 44 | Miejscowość: Sieradz i Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Ekspert w dziedzinie lokalnej, bulwersują mnie pijani kierowcy. Od czerwca redaktor naczelny Sieradz.com.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Grzeszczyk 16.03.2011 12:53
Pani Ewo, nikogo nie zwalniam z odpowiedzialności. Wskazuję jedynie, że słusznie poruszony temat rzeczywistego zagrożenia powinien wskazywać na właściwy kierunek tej odpowiedzialności. Prawo jest jakie jest. Nie najlepsze. Ale ono w sposób jednoznaczny pokazuje kto odpowiada i kto nadzoruję tą strefą naszego życia. Krążenie opłotkami i mylenie rzeczywiście odpowiedzialnych z "prawdopodobnie odpowiedzialnymi" nie czyni dobrze. Ja nie chciałbym, by mnie na forum publicznym wskazywano jako osobę prawdopodobnie odpowiedzialną nie wspominając o instytucjach rzeczywiście odpowiedzialnych, lub wspominając o nich na marginesie.
Ewo wróć i spojrzyj na dyskusje i komentarze pod tekstami Pana Piotra. Napaści przeciwko myśliwym, kołom łowieckim czy lasom (w domyśle Państwowym) nie wynikły z niczego. Spowodowane zostały odpowiednim odbiorem tekstów a tym samym prezentacją tematu przez autora.
Nikogo nie zwalniam z odpowiedzialności, Pani Ewo.
Sprawa spolegliwości wśród narodu wymagałaby znacznie szerszej dysputy.
Poprzestańmy zatem, na aspekcie takim jakim w rzeczywistości jest. Zostało najpewniej naruszone prawo. Za przestrzeganie prawa odpowiedzialne sa określone instytucje rządowe i samorządowe. Oraz prezesi, kierownicy tych instytucji. I mam nadzieję, że tak zostanie.
W Państwie prawa.
Piotr Andrzejak 15.03.2011 15:03
Pani Ewo, po jesteśmy aby nagłaśniać takie sprawy i urzędnicy też zaczną się obwiać robienia przekrętów, jak będą wiedzieli że się im patrzy na ręce
Ewa Łazowska 15.03.2011 13:40
Otóż to - Panie Piotrze. I fatalne jest to, że czują się bezkarni, bo mało kto ma odwagę zadzierać z urzędnikiem, od którego decyzji może wiele zależeć. Pozdrawiam i tak trzymać! - Panie Piotrze.
Piotr Andrzejak 15.03.2011 13:25
Pani Ewo, prawo mamy dobre, tylko niestety urzędników skorumpowanych
Ewa Łazowska 15.03.2011 12:13
Tuszę zatem, Panie Robercie, że z odpowiedzialności (choćby częściowej) za dewastację środowiska zwalnia Pan ot, choćby koło łowieckie, bo chyba o ten wątek w komentarzach Panu chodzi. A czy myśliwi z tego koła łowieckiego polują na księżycu, czy może w lasach Wójcina? Nawet gdybym jako, zakładając hipotetycznie, członkini rzeczonego koła łowieckiego miałabym uganiać się po lasach za zwierzyną - wolałabym nie oglądać resztek odpadów rzeźnych rozwłóczonych po polach. Powiedzenie - moja chata z kraja - ma chyba tu jakieś odniesienie do rzeczywistości.
I jeszcze jedno - podobno prawa w tym kraju nie są najgorsze. Sęk w tym, że często nie są respektowane. I tu przysłowiowy pies jest pogrzebany. Pozdrawiam.
Piotr Andrzejak 15.03.2011 10:32
Panie Robercie jakie instytucje tu obarczono za skażenie, jeżeli chodzi to pola były prywatne jak również lasy tez należały do osób prywatnych
Robert Grzeszczyk 15.03.2011 08:36
Pani Ewo i Ty Piotrze. Moje pytania nie miały związku z aktywnością społeczną i poczuciem odpowiedzialności wszystkich świadków zanieczyszczania środowiska. Ma jedynie związek z informacjami i sposobem prezentacji zniszczeń w środowisku przez naszego kolegę. Ten sposób spowodował, że obarczono w komentarzach winą za sprawę instytucje i ludzi nie związanych bezpośrednio ze sprawą i za nią nie odpowiedzialnych.
Interesują mnie przyczyny, okoliczności i powody (nie znam odpowiedzi dotychczas kto był właścicielem nieruchomości - bo może sam "rzeźnik") dla których ludzie nie reagowali.
Pani Ewo, też się czuję odpowiedzialny - gdyż mój rząd i prawa które powoduje dopuszcza do takich sytuacji.
Piotr Andrzejak 14.03.2011 12:02
Zgodzę się z Panem Piotrem, że nie których by należało poddać badaniom psychiatrycznym w zakładach zamkniętych psychiatrycznych :)
Piotr Wierzbicki 14.03.2011 11:37
Ewo, jeżeli daje to komuś radość i idzie na zdrowie, można zaakceptować. Tylko że mu nie szkoda czasu na to klikanie? Ja z kolei uważam że jest to potrzebne, ponieważ może posłużyć do badań socjologicznych i psychiatrycznych.
Ewa Łazowska 14.03.2011 10:56
Paradoksalnie, Piotrze, owa "aktywność" społeczna przejawia się w tym konkretnym przypadku w stawianiu czerwonych łapek, ponieważ akurat to nic nie kosztuje, a z dowalenia osobom komentującym podobno radocha płynie spora. Hi, hi.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1110)