Facebook Google+ Twitter

Bombaj - zobacz, jak wygląda jedno z największych miast świata

Miasto przepychu, ale i strasznej nędzy. Mocno tętni w nim życie. Zapiera dech, rodzi smutek, chęć pomocy, a zaraz potem bezsilność i wewnętrzny bunt. Jak żyją ludzie w najbiedniejszej dzielnicy ? Jacy są, jak wyglądają ich domy?

1 z 19 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Dojeżdżamy do Bombaju. Mijane po drodze pociągi wyglądają podobnie do tego, ale bywa gorzej, ludzie wiszą na zewnątrz, trzymając się jeden drugiego. Fot. Barbara Figurniak
Dojeżdżamy do Bombaju. Mijane po drodze pociągi wyglądają podobnie do tego, ale bywa gorzej, ludzie wiszą na zewnątrz, trzymając się jeden drugiego. Fot. Barbara Figurniak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

Okropne miasto.
Nieludzkie i niezwierzęce (przymiotnik celowy).
Koszmar dla co najmniej 12 milionów mieszkańców (optymistycznie zakładam, że blisko 0,5 miliona egzystuje tam jako tako).

W ogóle cały kraj jest prawdziwym piekłem głównie dla kobiet - najmłodszych, jeszcze nie urodzonych jak i dla tych najstarszych, które powinny mieć możliwość doczekania się swojej ostatniej godziny w gronie najbliższych. Niestety...

[Kto nie może tam pojechać/polecieć, temu dedykuję "Lalki w ogniu" Pauliny Wilk.]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tej dzielnicy Bombaju na wakacje bym raczej nie polecała !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Basiu, widziałam tam panią prowadzącą pięknie ubrane dzieci, było ich chyba czwórka albo piątka, wszystkie trzymały się za rączki. Mama wyglądała nędznie. Nagle zatrzymali się. Dzieci dzieliły się jakimś plackiem i rzuciły ostatni kęsek szczurom, które obgryzały jakieś "znalezisko". Ruszyły dalej poganiane przez mamę, ale jeszcze oglądały do tyłu, czy szczury się nie pogryzą o ten kawałek jedzenia. Były bardzo smutne. Przystanąć w takiej dzielnicy i przyjrzeć się ludziom... to jest więcej, niż zwiedzać muzea lub oglądać błyskotki i przepych w milczących na biedę kościołach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anita Agnihotri wlascicielka wspomnianej wyzej restauracji " Bombay "napisala tez dla wydawnictwa Pascal przewodnik kulinarny " Indie ".Bardzo ciekawa pozycja , pieknie wydana.
Kolejne projekty Pani Anity to restauracja tajska i bar suszi, rowniez w Szczecinie , ciesza
sie duzym powodzeniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie bylam w Indiach. Swego czasu na nedze w duzych miastach na subkontynencie zwrocila uwage skromna zakonnica Matka Teresa z Kalkuty i zorganizowala opieke nad
umierajacymi zabieranymi z ulic .Jej zakon robi to nadal ale to pewnie i tak kropla w morzu
biedy.
Z nazwa Bombaj mam przyjemne skojarzenie. Jest w Szczecinie znakomita hinduska restauracja o tej nazwie. Zorganizowala ja i prowadzi z powodzeniem pochodzaca z Indii
znawczyni roznorodnej kuchni tego kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

wszystkie zdjęcia są świetne i opowiadają o Bombaju w którym nie ma raju, nie tylko ze względu na pasujący rym ;))
Te dziewuszki w mundurkach, wracające ze szkoły do slamsowych domów... zastanowiły mnie mocno.
Przecież taki mundurek to chyba wydatek dla rodziców ze slamsów ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję Panie Marku, ma Pan rację, to nie było łatwe, dlatego niektóre nie są idealnie ostre. Postanowiłam je wstawić, aby pokazać ich codzienność. Miejsce, gdzie nie spotkałam ani jednego białego człowieka. To, co tam zobaczyłam na długo zostanie w mojej pamięci. Niestety nie mogę tego pokazać. Aby zrobić zdjęcie w takich chwilach trzeba być twardym. Te wrażenia trudno opisać w komentarzu. Nadają się raczej na długi i smutny artykuł. Pozdrawiam Pana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Takie fotki gdybym robił u mnie w Łodzi, musiałbym robić dyskretnie, najlepiej z ukrycia, bo wyskoczyłby zaraz - jak spod ziemi - jakiś mało przyjemny typ z pytaniem: po co robię te zdjęcia?
Reporterskie zdjęcia, niosące dużo informacji. Bardzo fajna galeria.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję Pani Justyno. Tam nie jedzie się dla przyjemności i wcale się nie dziwiłam, że nie ma turystów bo i czego mają szukać, gdy szczury przemykają z sykiem pod nogami. Co do odwagi...trochę jej trzeba mieć, mimo, że patrzymy na na otaczających nas ludzi przez woalkę i mówimy sobie : przecież oni są dobrzy. Niestety, nie zawsze w życiu to się sprawdza. Ja mam szczęście. Bywałam w takich miejscach, że chyba teraz już mnie nic nie przestraszy (choć, nie ukrywam, że adrenalina czasem idzie w górę ). Serdecznie pozdrawiam !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aaa zapomniałam dodać, że podobało mi się najbardziej zdjęcie z opisem: "Prawdę powiedziawszy, różne myśli plączą się po głowie kiedy nagle ktoś zrywa się i rusza w naszą stronę. Na szczęście nie było tam złych ludzi. Nie spotkałam też ani jednego turysty.... Fot. B.Figurniak"

Czytaj więcej: link

Ten Pan z rowerem, ludzie obok i ten radosny szyld (z tylu) - świetne zdjęcie! :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.