Facebook Google+ Twitter

Bomby i podpalenia w Krakowie. Miasto żyje w strachu

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2011-07-15 08:32

Kraków żyje w strachu. Podpalenia samochodów w południowych dzielnicach, a potem wybuch bomby domowej roboty wypełnionej gwoździami wywołał panikę. Dlatego wczorajsza eksplozja ładunku wybuchowego w bloku przy ul. Skarżyńskiego postawiła służby ratownicze w stan alarmu.

Sonda

Kto, według Ciebie, terroryzuje Kraków?

Policjanci na miejscu wybuchu, do którego doszło w krakowskiej kamienicy / Fot. PAP/Stanisław RozpędzikJak informuje Gazeta Krakowska, na miejscu od razu pojawili się policyjni pirotechnicy, przewodnicy z psami specjalizującymi się w wyszukiwaniu materiałów wybuchowych i strażacy.

- Około godz. 9 rano dyżurny otrzymał zgłoszenie o eksplozji ładunku wybuchowego w Nowej Hucie - informuje Katarzyna Cisło z zespołu prasowego małopolskiej policji. 35-letni mężczyzna, mieszkaniec ulicy Skarżyńskiego, znalazł pod swoimi drzwiami pakunek. Podniósł go i wtedy nastąpiła eksplozja. Z ranami twarzy i rąk oraz klatki piersiowej został przewieziony do szpitala. - Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - dodaje Cisło. - Lekko ranna została sąsiadka mężczyzny, która po udzieleniu jej pomocy medycznej wróciła do domu.

Czytaj też: W krakowskiej kamienicy wybuchła bomba


Policyjne informacje potwierdza Leszek Gora, rzecznik prasowy Szpitala im. S. Żeromskiego w Krakowie. - Poszkodowany mężczyzna został przywieziony około godz. 10 do naszego szpitala. Jego obrażenia nie są groźne, ale pozostaje u nas na obserwacji.

Eksplozja wyglądała groźnie. - Byłem akurat za sąsiednim blokiem - opowiada Bronisław Czech. - Usłyszałem głośny huk i odgłos tłuczonego szkła. Razem z kolegą podeszliśmy pod blok nr 6. Widzieliśmy, jak dymi się na klatce schodowej i po chwili zobaczyliśmy pogotowie ratunkowe zabierające jakiegoś człowieka. Potem przyjechali strażacy i policjanci, ewakuowali kilkanaście osób z mieszkań w tym bloku i ogrodzili taśmami teren. Większość szyb w oknach na klatce schodowej na pierwszym i drugim piętrze wyleciała.

- To bardzo spokojna okolica, nigdy nic takiego tutaj się nie zdarzyło - twierdzi Stanisław Lach mieszkający w pobliżu. - Kiedyś słyszałem tylko o przypadku oblania źle zaparkowanych samochodów śmierdzącym płynem. - Nie tylko samochodów, przy ul. Skarżyńskiego właśnie taka śmierdząca substancja w ubiegłym roku pojawiła się w kilku klatkach schodowych - dodaje młody chłopak przysłuchujący się rozmowie. - Wtedy uznano to za głupi żart.

Marian Satała

Czytaj więcej w Gazecie Krakowskiej

Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.