Facebook Google+ Twitter

Bon Iver - myśliwy z Winsoncin. Pięknie o miłości

W życiu każdego mężczyzny czasem dochodzi do takiej sytuacji, kiedy trzeba zamknąć pewne drzwi, żeby móc otworzyć kolejne. Czasem to zamykanie jest okraszone samotnością i trudem. Czasem jednak muzyka na tym nie ucierpi, czasem jednak warto.

Bon Iver "For Emma, Never Ago" / Fot. http://www.virb.com/boniverOt, prosta historia. Młody chłopak założył zespół, nagrał pierwszą płytę, wierzył, że świat leży u jego stóp. Miał dziewczynę, jego życie było prostą drogą, którą wystarczało podążyć. Ot, prosta historia, zespół się rozpadł, dziewczyna odeszła...

Wielu mężczyzn w takiej chwili wpadłoby w ramiona pocieszyciela skutecznego, acz niekoniecznie zdolnego do okiełznania. Ulga byłaby natychmiastowa jednak jakże zgubna. Bon Iver - Justin Vernon znalazł inne rozwiązanie. Niezwykłe w swojej prostocie. Wyjechał do domku swojego ojca w północnej części hrabstwa Dunn, w stanie Wisconsin. I tam w górskiej chacie spędził trzy miesiące, w czasie których nagrał płytę "For Emma, Never Ago". Żył całkowicie na swój rachunek, nawet jedzenie zdobywał dzięki bogactwu tamtejszych lasów. Nieobce mu było polowanie na zwierzynę leśną. "Pojechałem w góry, aby pobyć sam, aby pobyć w ciszy lasów. Miałem ze sobą tylko mały mikrofon model SM57, dwie gitary, kilka bębnów i stary, czterośladowy magnetofon" - jak sam opowiadał o historii nagrywania płyty.

Pseudonim artysty został zaczerpnięty z języka francuskiego i oznacza "dobra zima", ale czy muzyka z krążka "For Emma..." jest chłodna? Zdecydowanie nie. Jest przepełniona melancholią i nostalgią. Raczej wprowadza słuchacza w nastrój zadumy - szczere opowiadanie o miłości nie musi zawsze być tylko i wyłącznie łkaniem i żaleniem się.

Well, I’m just a dude [who] plays guitar


Całość rozpoczyna utwór "Flume" i jest doskonałą zapowiedzią tego co usłyszymy na płycie. Przy akompaniamencie gitary akustycznej Bon Iver swoim jakże charakterystycznym falsetem rozpoczyna wędrówkę po zakamarkach swojej duszy. Szczere emocje nadrabiają wszelkie niedociągnięcia, zarówno techniczne jak i aranżacyjne. Właśnie ta szczerość stanowi o największej sile płyty. W dobie nagrywania albumów, w których na pierwszym miejscu na ogół stawiane jest brzmienie, ktoś taki jak Bon Iver staje się personą jakże ciekawą i przyciągającą uwagę. Posługując się tylko kilkoma prostymi instrumentami buduje niesamowite napięcie, które nie opuszcza odbiorcy podczas słuchania całości.

Kolejnym utworem na który warto zwrócić uwagę jest "Skinny Love" z pięknym wokalem Bona Ivera, który momentami ociera się o wykrzykiwanie swoich emocji. Najciekawszą jednak piosenką na płycie jest zdecydowanie "The Wolves Act I and II" opowiadający o problemach w komunikacji pomiędzy ludźmi a naturą. Rozpoczyna się niemalże melorecytacją wokalisty przechodząc, w środkowej części, do śpiewu w zgiełku gitary, bębnów i instrumentów dętych, żeby w końcówce znów powrócić do kilku słów prawie wyszeptanych.

Na nic zda się trud odgadywania kim jest tytułowa Emma. Może się wydawać, że jest to utracona miłość muzyka, jednak on sam milczy na ten temat, a śpiewając zmienia brzmienie niektórych słów tak żeby tajemnica nie została odkryta. Cóż trzeba uszanować uczucia artysty.

Podsumowując, "For Emma, Never Ago" to album wręcz kipiący emocjami obok których nie można przejść obojętnym. Zwykły facet z gitarą w ręku, śpiewa o największych wartościach w życiu, warto na chwilę się zasłuchać. Tak by móc wyciągnąć wnioski, ale czy współczuć? Niekoniecznie, wystarczy słuchać.
Polecam.


Źródła: myspace.com, muzzleofbees.com, reveillemag.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dawid:)
ja wiem co ty chciałeś:)
ale wiesz, to co tam sobie czytelnik porozmysla apropos tego co ktoś inny pisze, to już autor nie ma na to tak końca wpływu, a ponieważ klimat tej recenzji wydał mi się przyjazny to sie podzieliłam wiekopomną refleksją:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klaro nie chciałem wszczynać dyskusji na polu damsko - męskim. Moim zamiarem było li tylko podkreślić ogólny wydźwięk, a może dokładniej, przyczynę nagrania tejże płyty.
A co do wartości, miałem na myśli te, o których śpiewa Bon Iver. Każda jego piosenka ma sens, jest o czymś.
A to, że muzyka jest wartością samą w sobie w pełni się zgadzam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

plus za to, że pana nie znam;] a człowiek całe życie powinien się uczyć, no nie?:)

natomiast mam zastrzeżenia:

- słuchając muzyki myśli się o wartościach? hmmm ja sądziłam, że muzyka jest jakąs tam wartością samą w sobie i sprzyja różnym stanom, najczęsciej wyciszenia albo wręcz odwrotnie, no ale nie jest po to, żeby komponować sobie jakieś hierachie wartości.

- kontrowersyjne jest też pierwsze zdanie z zajawki. tu prywatnie powiem, że wielu mężczyzn tak sądzi jak napisałes i mniemanie takie stwarza im całe spektrum możliwości do nadinterpretacji;]
ciekawe, że kobiety tak nie mają, że zamykają drzwi, a przewaznie otwierają kolejne bez zatrzaskiwania poprzednich, no ale to już tak na marginesie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie słyszałem nic wcześniej o myśliwym z Winsoncin. + za recenzję

Piszesz: "W dobie nagrywania albumów, w których na pierwszym miejscu na ogół stawiane jest brzmienie, ktoś taki jak Bon Iver staje się personą jakże ciekawą i przyciągającą uwagę."
I tu bym polemizował. Bo choć faktycznie dziś gro artystów cechuje fanatyczny momentami pietyzm w kwestii brzmienia albumu (co zresztą nie jest dziwne zwłaszcza w kontekście istniejących olbrzymich możliwości w tej materii), tak z drugiej strony jednak mnóstwo muzyków korzystając z dobrodziejstwa internetu, publikuje swoje utwory w sieci, co ważne - są to utwory, które zarejestrowane zostały w domowych warunkach, bez miksu, masteringu, czy innych zabiegów wpływających na brzmienie.

Krótko mówiąc - artysta stawiający na prostotę przekazu i środków to wcale nie tak nietypowe zjawisko :) A czy ktoś taki proponuje nam muzycznie wartościową sztukę? To już kompletnie inny temat :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.