Pozycja materiału w rankingach:
W życiu każdego mężczyzny czasem dochodzi do takiej sytuacji, kiedy trzeba zamknąć pewne drzwi, żeby móc otworzyć kolejne. Czasem to zamykanie jest okraszone samotnością i trudem. Czasem jednak muzyka na tym nie ucierpi, czasem jednak warto.
Ot, prosta historia. Młody chłopak założył zespół, nagrał pierwszą płytę, wierzył, że świat leży u jego stóp. Miał dziewczynę, jego życie było prostą drogą, którą wystarczało podążyć. Ot, prosta historia, zespół się rozpadł, dziewczyna odeszła...Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Klara Maj 19.08.2008 19:52
Dawid:)
ja wiem co ty chciałeś:)
ale wiesz, to co tam sobie czytelnik porozmysla apropos tego co ktoś inny pisze, to już autor nie ma na to tak końca wpływu, a ponieważ klimat tej recenzji wydał mi się przyjazny to sie podzieliłam wiekopomną refleksją:D
Dawid Kuc 19.08.2008 18:34
Klaro nie chciałem wszczynać dyskusji na polu damsko - męskim. Moim zamiarem było li tylko podkreślić ogólny wydźwięk, a może dokładniej, przyczynę nagrania tejże płyty.
A co do wartości, miałem na myśli te, o których śpiewa Bon Iver. Każda jego piosenka ma sens, jest o czymś.
A to, że muzyka jest wartością samą w sobie w pełni się zgadzam:)
Klara Maj 19.08.2008 18:06
plus za to, że pana nie znam;] a człowiek całe życie powinien się uczyć, no nie?:)
natomiast mam zastrzeżenia:
- słuchając muzyki myśli się o wartościach? hmmm ja sądziłam, że muzyka jest jakąs tam wartością samą w sobie i sprzyja różnym stanom, najczęsciej wyciszenia albo wręcz odwrotnie, no ale nie jest po to, żeby komponować sobie jakieś hierachie wartości.
- kontrowersyjne jest też pierwsze zdanie z zajawki. tu prywatnie powiem, że wielu mężczyzn tak sądzi jak napisałes i mniemanie takie stwarza im całe spektrum możliwości do nadinterpretacji;]
ciekawe, że kobiety tak nie mają, że zamykają drzwi, a przewaznie otwierają kolejne bez zatrzaskiwania poprzednich, no ale to już tak na marginesie.
Tomasz Jośko 19.08.2008 16:19
Nie słyszałem nic wcześniej o myśliwym z Winsoncin. + za recenzję
Piszesz: "W dobie nagrywania albumów, w których na pierwszym miejscu na ogół stawiane jest brzmienie, ktoś taki jak Bon Iver staje się personą jakże ciekawą i przyciągającą uwagę."
I tu bym polemizował. Bo choć faktycznie dziś gro artystów cechuje fanatyczny momentami pietyzm w kwestii brzmienia albumu (co zresztą nie jest dziwne zwłaszcza w kontekście istniejących olbrzymich możliwości w tej materii), tak z drugiej strony jednak mnóstwo muzyków korzystając z dobrodziejstwa internetu, publikuje swoje utwory w sieci, co ważne - są to utwory, które zarejestrowane zostały w domowych warunkach, bez miksu, masteringu, czy innych zabiegów wpływających na brzmienie.
Krótko mówiąc - artysta stawiający na prostotę przekazu i środków to wcale nie tak nietypowe zjawisko :) A czy ktoś taki proponuje nam muzycznie wartościową sztukę? To już kompletnie inny temat :)
Eurowizja 2012. Znamy całą finałową stawkę [YouTube]
(odsłon: +575)