Facebook Google+ Twitter

Bond miał skakać do Tybru. Filmowcy musieli przerobić scenę, gdy na miejscu pojawiły się tłumy rzymian

Przeciek dotyczący kulminacyjnego popisu kaskaderskiego kręconego w centrum Rzymu do nowego filmu z Jamesem Bondem zmusił producentów do przerobienia tej sceny. Scena, w której Bond - grany przez Daniela Craiga - ląduje na spadochronie na XV-wiecznym moście Ponte Sisto spinającym brzegi Tybru, została zmieniona, gdy jej szczegóły i godziny kręcenia zostały opublikowane we włoskich mediach, a na miejscu pojawiły się tłumy, by obserwować pracę filmowców.

 / Fot. Angelo Carconi/AP Photo/AIPLądowanie na spadochronie zostało odwołane ze względu na nadmierny rozgłos, bo chcieliśmy uniknąć spoilera - powiedział Roberto Malerba, włoski producent filmu zatytułowanego "Spectre".

Gdy setki ludzi zgromadziły się na moście, producenci musieli uciec się do podstępu. Najpierw przez całe godziny czekali, aż rozczarowany tłum się rozejdzie, a potem nakręcili lądowanie na spadochronie w trochę innej, tajnej lokalizacji w pobliżu mostu. Malerba stwierdził, że nie był zaskoczony przeciekiem na temat kręcenia tej sceny. - Wnioski o pozwolenie składaliśmy na policji i w urzędach miejskich w Rzymie - to nie była poufna rozmowa - wyjaśnił.

Wyczyn kaskaderski ze spadochronem stanowi część szalonego pościgu samochodowego przez historyczne centrum Rzymu, na koniec którego aston martin Bonda jedzie z ogromną prędkością po wąskim nabrzeżu rzeki, po czym leci 30 metrów i wpada do Tybru. - Takiego pościgu samochodowego jeszcze w Rzymie nie było - powiedział Malerba. - Na potrzeby filmu "Ocean's 12: Dogrywka" zamknęliśmy połowę miasta, ale tamte zdjęcia nie umywały się do tych, które robimy teraz. Malerba wyjaśnił, że pościg, który będzie główną sceną akcji w filmie "Spectre", kosztował 16 mln euro; trzeba było zamknąć wiele ulic, aby można je było bezpiecznie potraktować jak tory wyścigowe.

Podczas jednej części pogoni, która będzie dopiero kręcona na szerokiej Via Nomentana, blisko brytyjskiej ambasady, samochód Bonda i ścigający go jaguar będą mogły "docisnąć gaz do dechy" i przekroczyć prędkość 160 km/h, powiedział Malerba. - Narobią przy tym bardzo dużo hałasu - dodał. - Aż połowa wszystkich kosztów kręcenia ujęć do najnowszych przygód Bonda w Rzymie poszła na pozwolenia oraz rekompensaty dla lokalnych mieszkańców i firm - powiedział Malerba. - Jesteśmy tu jak bardzo bogaci turyści - stwierdził. Burmistrz Rzymu Ignazio Marino w pełni poparł działania filmowców, dodał Malerba. - Burmistrz powiedział: "Rzym jest wieczny, ale ten film go unieśmiertelni".

Przedstawiciele Watykanu również podeszli z entuzjazmem do filmu o Bondzie; zgodzili się na kręcenie części pościgu na Via della Conciliazione, ulicy prowadzącej na Plac Św. Piotra, przy której mieści się wiele watykańskich urzędów i ambasad przy Stolicy Apostolskiej.

Idąc za przykładem papieża Franciszka, który rozdawał śpiwory i parasole bezdomnym koczującym na ulicach Rzymu, ekipa kręcąca nowego "Bonda" rozdawała gorące posiłki i koce bezdomnym śpiącym wzdłuż trasy pościgu. Film "Spectre", który jest kręcony w Londynie, w Austrii, Maroku, we Włoszech i w Meksyku, ma wejść na ekrany jeszcze w tym roku. Będzie w tej nowej produkcji jak zawsze, kiedy to wrogowie Bonda zawsze mieli gest. W filmie "Człowiek ze złotym pistoletem" 007 miał do czynienia z najdroższym zabójcą świata. W "Diamenty są wieczne" musiał zniszczyć gigantyczny laser zbudowany z drogocennych diamentów.

Dziś, jak pokazuje praktyka, największe ekstrawagancje dzieją się poza ekranem: z e-maili wykradzionych przez hakerów wynika, że "Spectre" może kosztować nawet 350 mln dol., co oznacza, że będzie to jeden z najdroższych filmów w historii. Co prawda Jonathan Glickman, szef wytwórni MGM Studios, zapowiedział, że wytwórnia będzie musiała obniżyć koszty do ok. 250 mln dol. - zawrotna suma nawet jak na standardy Hollywood, ale to nic pewnego. Dopiero przy okazji premiery można będzie dokonać ostatecznego podsumowania.

Jak przekonuje, z jednej strony są oczekiwania widzów, którym producent musi sprostać, z drugiej zaś cięcia wydają się nieuchronne. Glickman sugeruje kilka rozwiązań, dzięki którym 007 trochę zaoszczędzi: np. pociąg w scenie walki mógłby mieć mniej wagonów. Początkowo radzono, by Londyn udawał w filmie Rzym. Takie informacje pochodziły z e-maili ujawnionych po hakerskim ataku na hollywoodzką wytwórnię Sony Pictures.

Czytaj także: Wytwórnia Disneya nakręci nową wersję Pinokia. Tym razem nie będzie to film animowany


Przeciwko cięciom protestowała producentka filmu Barbara Broccoli, która zapowiedziała, że nie zmniejszy składu pociągu. Broccoli dodała też , że "w Wielkiej Brytanii nie znalazła rzymskiego cmentarza ani willi". 24 film o przygodach Jamesa Bonda trafi do kin 6 listopada br. W roli agenta 007 po raz czwarty wystąpi Daniel Craig. Film jest kręcony w wytwórni Pinewood Studios oraz w Londynie, Mexico City, Maroku, austriackich Alpach i Rzymie.

Źródło: AIP

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.