Facebook Google+ Twitter

Boniek po stronie kiboli: To nie margines społeczny

Zbigniew Boniek jest prezesem PZPN, który broni polskich kibiców przed niesprawiedliwymi oskarżeniami. Popularny "Zibi" zauważa, że komuś zależy na tym, aby kibice byli przedstawiani jako margines społeczny.

Zbigniew Boniek jest jednym z bohaterów medialnego mainstreamu. Spełnia on idealnie salonowe stereotypy- jest człowiekiem sukcesu, mieszka we Włoszech, zna języki- krótko mówiąc, jest Europejczykiem z prawdziwego zdarzenia. Do tego prowadził kiedyś rozmowy z Platformą Obywatelską. Salon wspierał z całych sił jego kandydaturę na prezesa PZPN. Kiedy jednak legendarny piłkarz zdobył te stanowisko zaczął wypowiadać się niezgodnie z obowiązującą tam poprawnością.

Dzisiaj był gościem Bogdana Rymanowskiego w TVN24. Boniek podkreślił, że kibice są traktowani niesprawiedliwie: "Ktoś tym steruje. Mnie to umyka z pod kontroli. Chodzi o to, żeby kibice byli przedstawiani jako margines. Trzeba nad nimi trzymać pałkę, bo jest do grupa ludzi z
tak zwanego marginesu. Ja się z tym nie zgadzam. Moje zdanie jest proste: bandyci nie powinni chodzić na mecze, ale kibice powinni być traktowani jak kibice". Boniek zwrócił uwagę na fakt, iż od dawna nie było żadnej rozróby na meczu; cały czas jednak straszy się społeczeństwo kibicami.

Boniek podkreślił, że wizerunek kibiców ma się nijak do rzeczywistości. Prezes PZPN stwierdził, że kibice są często ludźmi ofiarnymi, oddanymi własnej pasji. Wytłumaczył to zjawisko na przykładzie śmierci kibiców Lechii Gdańsk: "Jak człowiek się zastanowi, że 3 autobusy o 4:00 nad ranem gdzieś pod Włocławkiem, z Gliwic do Gdańska. To jednak jest to wyrzeczenie, prawda? Co ci ludzie robią, dlatego, że kochają piłkę? A jak są później odbierani oraz oceniani- za kiboli, za margines społeczny.".

Żeby było jeszcze ciekawiej Boniek w jakimś sensie poparł wypowiedzi Jana Tomaszewskiego o "farbowanych lisach"; stwierdził, że w Polsce powinni grać piłkarze potrafiący rozmawiać po polsku.




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Czasami mam wrażenie ,że nie odróżnia się kiboli od kibiców.
Margines wspiera partia opozycyjna , której kibole są potrzebni do zadym politycznych .
Pan Boniek nie akceptuje burd i chuligaństwa na stadionach .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.