Pozycja materiału w rankingach:
Pierwszym uczuciem jakie towarzyszyło mi po odwiedzinach Bonn było zdziwienie, które nie było jednak rozczarowaniem. To bardzo urocze miasto, ale nijak nie mogłem sobie wyobrazić, że mogło być kiedyś stolicą takiego państwa jak RFN.
Oczywiście zdawałem sobie sprawę, że na siedzibę władz centralnych specjalnie wybrano mniejsze miasto. W końcu wszystko było wówczas tymczasowe. Także konstytucji RFN nadano nazwę Ustawy Zasadniczej, by ten ostateczny akt najwyższy stworzyć po zjednoczeniu. Niemcy mają dalej Grundgesetz, a Bonn na mocy ustawy z 1994 roku jest "miastem federalnym", w którym znajdują się siedziby sześciu ministerstw. Jest tu także 16 agend ONZ oraz centrale Deutsche Post, Deutsche Telekom i Postbank. Brzmi jak metropolia, a wygląda w rzeczywistości jak spokojne miasto nieco na uboczu. Sami Niemcy nazwali je zresztą "Bundeshauptdorf", czyli najważniejszą wsią swojego kraju.Zobacz także:
Artykuły
(55)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.71)
Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Absolwent Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego i Ludwig-Maximilians-Universitaet w Monachium. Od marca stypendysta IPS w Bundestagu. Publikuje również w serwisie Stosunki Międzynarodowe (tematyka bezpieczeństwa).
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Rafał Andrzej Smentek 09.02.2012 17:43
Panie Andrzeju, mam pełną świadomość, że dawniej sporo się tu działo, a kilka miejsc kojarzyłem ze zdjęć. Niemniej moje oczekiwania w stosunku do byłej stolicy RFN jako miejsca nieco bardziej okazałego sprawiły, że pozostało mi w pamięci wrażenie spokojnego miasta (jednak nie miasteczka ;)
Co do atrakcji, to dla mnie największą z nich była możliwość bardzo przyjemnego odpoczynku przed uniwersytetem, a następnie udanie się do Haus der Geschichte i m.in. obejrzenie meczu finałowego piłki nożnej z Berna :)
Pozdrawiam serdecznie!
Andrzej Szelbracikowski 09.02.2012 16:26
Jednak wolę Dom Beethovena i naprawdę miłe serdeczne Panie oprowadzające po nim; w samym domu znajduje się także Maska Beethovena, aniżeli pobliską kathedrę. Również Ratusz przy rynku jest bardzo kolorowy i godzien obejrzenia!
Ciekawe jak obecna młodzież polska widzi byłą N.R.F. :)) Dla mnie w latach 70 -tych bynajmniej nie było to "spokojne miasteczko.": - Przecież istniały dwa przeciwstawne obozy polityczne; - a zimna wojna przebiegała quasi po naszych plecach!
Rafał Andrzej Smentek 08.02.2012 22:20
Dziękuję. Takie komentarze zachęcają do dalszej pracy. Mam jeszcze sporo zdjęć z miejsc, na których opisanie nie było czasu w zeszłym roku. Pozdrawiam również.
Teresa Stachowicz 07.02.2012 09:47
Interesujący artykuł. Pozdrawiam :)
MEDtube.pl hitem internetu! Polacy zrewolucjonizują medycynę?
(odsłon: +754)