Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25870 miejsce

Bonn - stolica spokoju i miasto Beethovena

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-02-07 09:04

Pierwszym uczuciem jakie towarzyszyło mi po odwiedzinach Bonn było zdziwienie, które nie było jednak rozczarowaniem. To bardzo urocze miasto, ale nijak nie mogłem sobie wyobrazić, że mogło być kiedyś stolicą takiego państwa jak RFN.

Katedra w Bonn / Fot. Rafał Andrzej SmentekOczywiście zdawałem sobie sprawę, że na siedzibę władz centralnych specjalnie wybrano mniejsze miasto. W końcu wszystko było wówczas tymczasowe. Także konstytucji RFN nadano nazwę Ustawy Zasadniczej, by ten ostateczny akt najwyższy stworzyć po zjednoczeniu. Niemcy mają dalej Grundgesetz, a Bonn na mocy ustawy z 1994 roku jest "miastem federalnym", w którym znajdują się siedziby sześciu ministerstw. Jest tu także 16 agend ONZ oraz centrale Deutsche Post, Deutsche Telekom i Postbank. Brzmi jak metropolia, a wygląda w rzeczywistości jak spokojne miasto nieco na uboczu. Sami Niemcy nazwali je zresztą "Bundeshauptdorf", czyli najważniejszą wsią swojego kraju.

W czasach Imperium Rzymskiego fort Bonna stanowił bardzo istotny punkt strategiczny, stanowiąc granicę z ludami germańskimi oraz miejscem zbrojnych wypadów na ich ziemie. Druzus, między innymi w tym celu, zbudował tu most na Renie. Począwszy od XII wieku mieściła się tu rezydencja książąt kolońskich. Właśnie w czasie ich panowania przybył tu z Niderlandów Ludwig van Beethoven senior i wkrótce poślubił miejscową dziewczynę. Dzięki muzycznym uzdolnieniom pracował jako śpiewak, a od 1761 roku był miejscowym kapelmistrzem. Jego syn Johann nie odziedziczył po nim talentu, co miało na niego bardzo zgubny wpływ, ponieważ mimo wszystko starał się iść w ślady ojca. Jedyne co udało mu się osiągnąć, to posada tenora w kapeli dworskiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 09.02.2012 17:43

Panie Andrzeju, mam pełną świadomość, że dawniej sporo się tu działo, a kilka miejsc kojarzyłem ze zdjęć. Niemniej moje oczekiwania w stosunku do byłej stolicy RFN jako miejsca nieco bardziej okazałego sprawiły, że pozostało mi w pamięci wrażenie spokojnego miasta (jednak nie miasteczka ;)
Co do atrakcji, to dla mnie największą z nich była możliwość bardzo przyjemnego odpoczynku przed uniwersytetem, a następnie udanie się do Haus der Geschichte i m.in. obejrzenie meczu finałowego piłki nożnej z Berna :)
Pozdrawiam serdecznie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jednak wolę Dom Beethovena i naprawdę miłe serdeczne Panie oprowadzające po nim; w samym domu znajduje się także Maska Beethovena, aniżeli pobliską kathedrę. Również Ratusz przy rynku jest bardzo kolorowy i godzien obejrzenia!
Ciekawe jak obecna młodzież polska widzi byłą N.R.F. :)) Dla mnie w latach 70 -tych bynajmniej nie było to "spokojne miasteczko.": - Przecież istniały dwa przeciwstawne obozy polityczne; - a zimna wojna przebiegała quasi po naszych plecach!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.02.2012 22:20

Dziękuję. Takie komentarze zachęcają do dalszej pracy. Mam jeszcze sporo zdjęć z miejsc, na których opisanie nie było czasu w zeszłym roku. Pozdrawiam również.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Opis zachęca do zwiedzania:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujący artykuł. Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.