Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20865 miejsce

"Borneo" Martyny Wojciechowskiej - na ratunek orangutanom

Rozczulająca, prawdziwa historia dzikich zwierząt, pozbawionych domu przez człowieka. Powodująca refleksje na temat ludzkiej obojętności na krzywdę. "Borneo" Martyny Wojciechowskiej - to warto przeczytać!

okładka / Fot. National Geographic"Borneo" wchodzi w skład cyklu Martyny Wojciechowskiej "Kobieta na krańcu świata". Autorka wybiera miejsca trudno dostępne dla przeciętnych turystów i zachęcająco je opisuje. Borneo to wyspa położona na Oceanie Indyjskim. W książce znajdują się wszystkie najważniejsze informacje na temat jej historii, klimatu, połączeń lotniczych, noclegu oraz tego co warto zwiedzić. Pomocne wydają się być rady dla podróżników i ciekawostki. Warto przed wyjazdem się zaszczepić przeciw malarii, wziąć ze sobą środki łagodzące ugryzienia komarów i zapomnieć o delektowaniu się alkoholem w miejscu publicznym (większość mieszkańców Borneo to muzułmanie). Znaczną rolę odgrywają ilustracje, przedstawiające przede wszystkim dzikie zwierzęta, głównych bohaterów książki. Pozwalają one przenieść się z szarej rzeczywistości do dziewiczej puszczy, pełnej niespodzianek.

Martyna Wojciechowska opowiada krótką, lecz bardzo poruszającą historię orangutanów. Trudno sobie wyobrazić jak bestialsko mogą być traktowane te zwierzęta. Przykładem jest opowieść o pewnej orangutanicy, przebywającej w domu publicznym:

"Miała nie więcej niż pięć-sześć lat. Była otyła. Jej pulchny brzuch przypominał wyrośnięte ciasto drożdżowe. Ręce ozdobione pierścionkami zostały przykute łańcuchami do ściany. Leżała twarzą w dół na brudnym żółtym materacu. Ktoś ją ogolił tak, że prawie nie miała włosów, przez co widać było, że niemal każdy centymetr jej skóry pokrywają ropiejące rany, infekcje po rozdrapanych ugryzieniach owadów. W sutkach i ustach tkwiły kolczyki. Przetrzymywano ją w wiosce, w jednym z burdeli, gdzie obsługiwała lokalnych robotników, którzy gwałcili ją kilka razy dziennie. Grała też w filmach pornograficznych, które można było kupić w Amsterdamie".

Po przeczytaniu tej historii trudno myśleć o czymś innym. Orangutany są bardzo opiekuńczymi zwierzętami, które z natury nie są niebezpieczne. Samice zajmują się swoim potomstwem bardzo troskliwie. Opiekują się młodymi aż przez 6 lat, przy czym przez pierwsze 3 lata karmią piersią. Trudno więc sobie wyobrazić akty przemocy względem nich.. Autorka podaje też fakty: rocznie w wyniku działalności człowieka ginie 5 tysięcy orangutanów. Już teraz z ponad 300 tysięcy zostało ich na Borneo około 60 tysięcy. Gatunek ten zagrożony jest więc wyginięciem.

"Borneo" jest zaskakującą książką, która w całości przypadła mi do gustu. Z jednej strony uwagę i moją i mojego pięciomiesięcznego synka przykuły kolorowe, starannie wykonane zdjęcia i bogata w informacje na temat Borneo treść, natomiast z drugiej strony historie orangutanów spowodowały jeden wielki smutek na mojej twarzy. Zdziwiły mnie słowa mojego starszego (już prawie 11-letniego) wychowanka: "Mamusiu, to chcesz zaadoptować orangutana?"

"Każdy z nas może zaadoptować orangutana i tym samym pomóc w ratowaniu tych niezwykłych stworzeń. Informacji można szukać na stronie www.orangutan.or.id".

Książkę polecam przede wszystkim podróżnikom i fanom literatury podróżniczej, natomiast chwilowo odradzam kobietom spodziewającym się potomstwa, gdyż informacje w niej zawarte mogą okazać się po prostu za "ciężkie".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.