Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16185 miejsce

Borusewicz zamknął drzwi Senatu przed Dudą. "To lekceważenie ludzi"

Piotr Duda, szef "Solidarności", decyzją marszałka Senatu nie został wpuszczony do budynku na Wiejskiej. Związkowcy chcieli wziąć udział w debacie na temat zwiększenia wieku emerytalnego.

Sonda

Czy protesty Solidarności są słuszne?

 / Fot. PAP/Tomasz Gzell"Jestem zszokowany, że tym razem marszałek Senatu uznaje budynek za jego prywatny folwark" - stwierdził Duda w rozmowie z dziennikarzami pod Sejmem. Kilkadziesiąt minut wcześniej szefowi "Solidarności" odmówiono wejścia do budynku, tłumacząc, że jest to decyzja Bogdana Borusewicza.

Piotr Duda wraz z innymi związkowcami "S" chciał wziąć udział w debacie nt. wydłużenia wieku emerytalnego do 67. roku życia. Przedtem jednak odwiedzał biura senatorów, prosząc ich, aby odrzucili reformę emerytalną. "Jest to lekceważenie nie tylko związkowców, ale też tych wszystkich ludzi, którzy złożyli podpis pod wnioskiem o referendum w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego" - dodał.

Zobacz też: Jarosław Kaczyński ogłosił polityczny rozejm na czas Euro 2012

Jak pisze TVN24 marszałek Senatu wyjaśnił: "Odmówiłem, bo wyciągam wnioski z tego, co działo się dwa tygodnie temu pod Sejmem".

Szef "Solidarności" zapowiedział, że to nie koniec protestów. Jeżeli prośby związkowców nie zostaną wysłuchane, politycy mogą spodziewać się kolejnych demonstracji na Euro 2012. W najbliższy czwartek, 24 maja 2012 roku, odbędzie się pikieta pod Pałacem Kultury i Nauki.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (34):

Sortuj komentarze:

Jakoś specjalnie w temacie samych związków zawodowych nie siedzę:) Nie są to organizacje, które mają jakiś szczególnie duży wpływ na życie polityczne. Ale prawdą jest, że w większości wypadków finansowane są przez firmy, w których są zatrudnieni. To już jednak kwestia ustawy (a przynajmniej powinno się to uregulować ustawą). Pisząc, że Solidarność coraz bardziej przypomina związki z innych państw, nie miałem na myśli samej struktury, lecz aktywność (raczej jej formę). Duda jest naprawdę całkiem innym przewodniczącym od Śniadka i to widać. Z resztą zaraz po jego wyborze wielu polityków i komentatorów życia politycznego było zadowolonych z takiego obrotu spraw. A, że teraz S ostro walczy, to normalne. Taka rola związków. Jeżeli chodzi o samą strukturę to ciężko zbudować w Polsce taką na wzór innych państw europejskich, bo tam związki powstały drogą naturalną, u nas było całkiem inaczej i to cały czas w jakiś sposób krępuje ZZ.

Co do świetnych wynagrodzeń, to niestety prawda. Ale wszędzie mamy ludzi, którzy chcą się dorobić (najczęściej kosztem innych). Z drugiej strony, robotnicy sami sobie takie władze i przedstawicieli wybierają, sami opłacają składki (chociaż w ostatnich latach S coraz mniej pieniędzy przeznacza na sprawy socjalne dla pracowników będących w trudnej sytuacji).

Wiele na pewno trzeba zmienić, natomiast ja widzę poprawę. S Śniadka była o wiele gorzej zarządzana i upolityczniona (chociaż normalnym jest na Zachodzie, że ZZ sympatyzują z partiami politycznymi, ba, to jest wręcz naturalne, że lewicowe partie reprezentują robotników (chociaż to się od dawna już zaciera - nowa klasa średnia etc), ale mimo wszystko jeszcze przywiązanie zostaje. A u nas z przyczyn polityczno-historycznych wygląda to inaczej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
janusz ciota
  • janusz ciota
  • 24.05.2012 19:18

Ten marszałek to jest szczyt szczytów(to tylko w POlsce,lub na księżycu).

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 24.05.2012 16:49

robota dudy jako związkowca .. wspaniała od tego jest związek by ganiał rzad przy płocie jak wprowadza pseudoreformy solidarność odzyła po nieudaczniku sniadku... bo ta pseudoreforma tuska nazwac po imieniu trzeba ... wyrolowanie polakow!!!!a rzeczywiscie pan mosiczuk i niektórzy bardzo sa nerwowi....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzisiejsza "SOLIDARNOSC" to bydlo bez kultury ze Sniadkiem,Guzikiewiczem i Duda na czele a p.Duda jak mowi ze nie popiera zadnej opcji politycznej to klamie ten tepak prosto w oczy co jest widoczne golym okiem za jaka opcja polityczna jest.
Widzicie polacy ile zarabiaja szychy z Solidarnosci ze maja czas na protesty itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukaszu, dołączam do pytania Jadwigi.
Nie znam realiów zachodnich, a jeśli chodzi o nasze, polskie, to od lat obserwuję świetnie wynagradzanych działaczy oderwanych od siermiężnej rzeczywistości zwykłego pracownika - ludzi, którzy często nie przepracowali normalnie nawet kilku lat.
Rozumiem, że związkowcy muszą posiadać pewne przywileje - choćby po to, aby mieli odwagę przeciwstawić się pracodawcom, nie obawiając się konsekwencji - ale nie mam jakoś przekonania, że działacz, który żyje jak pączek w maśle z działalności związkowej, będzie skuteczny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Łukasz Wolski Wczoraj 22:16
- Łukaszu, czy przypadkiem zachodnie związki nie mają struktury poziomej i czy działacze związkowi żyją na koszt swoich firm, czy ze składek członkowskich? Czy protestujący dostają dniówkę, czy robią to w ramach urlopu?
Pytam poważnie, bo chyba siedzisz w temacie, a mnie się akurat materiałów na temat historii związków zawodowych studiować nie chce.

Komentarz został ukrytyrozwiń
realista
  • realista
  • 23.05.2012 23:42

Borusewicz to polityczny koniunkturalista.Już wiem dlaczego w PO tak ceni się Jaruzelskiego.Rzeźnik tak samo jak oni nienawidzi Solidarności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kultura to inna sprawa, chociaż ja ostrożnie podchodzę do poselskich relacji, jakoby związkowcy byli pijani i tak dalej. Nie dlatego, że chcę ich bronić czy nie dopuszczam takiego scenariuszu. Politycy po prostu tak kłamią, że trzeba wszystko weryfikować. Najlepiej gdyby istniały jakieś nagrania. Wtedy wszystko byłoby jasne - no prawie, bo i nagraniami czasem się manipuluje.

A protesty są ostre, bo i sytuacja nie jest zbyt ciekawa. Jest napięta. I nie dlatego (choć w pewnym stopniu pewnie też), że PO i PiS żywią się konfliktami, ale dlatego że niektórzy nie mają co do garnka włożyć, gdzie pójść do pracy i tak dalej. Nie widać pozytywnych zmian horyzoncie. A większość ludzi myśli prosto - nie mam, to muszę o to zawalczyć.

Co do frazesów Dudy... no on raczej kieruje te słowa do związkowców. Z resztą: poziom wypowiedzi wielu polityków (z każdej formacji politycznej) jest dużo niższy... i to jest większy problem, niż pan Duda. On reprezentuje związkowców, parlamentarzyści całe społeczeństwo (zbiorczo).

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Łukasz Wolski-cieszę się czytając Pański post. Bez złośliwości-widać mentalną zmianę:). Generalnie ma Pan racje. Mam tę-prawdopodobnie, przewagę iż naocznie doświadczyłem metod związkowych w Belgii. też walczyli, też protestowali. Kultura i szacunek widoczne były jednak na każdym kroku. Przed chwilą, gościem Kraśki był Duda. Ponownie buta, frazesy i piana na ustach. Proszę wybaczyć, dla mnie oszołomstwo.
@Marek Chorążewicz-może nie tyle nerwowo, co ekspresyjnie:). Nie mam nawet odwagi dyskutować. Oczywista oczywistość-jak mawiał pewien, już klasyk:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chciałbym niniejszym wesprzeć słuszne moim zdaniem oburzenie Ireneusza Mosiczuka.
Abstrahując od Piotra Dudy i jego zachowań zasługujących lub nie na nazwanie ich "oszołomskimi" uważam, że pomieszały się i poplątały funkcje, priorytety i "patriotyzmy" związków zawodowych w ogóle, a "Solidarności" w szczególe.
Indolencja komentujących tu i teraz bez refleksji jest dojmująco przykra.
Jak najbardziej współczesna historia Polski nienachalnie zaprząta jaźń wypowiadających się w sposób ostateczny...
A chciałem krótko - Q...wa mać !!!
:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.