Facebook Google+ Twitter

Borussia liderem po świetnym starcie. Kapitalny Błaszczykowski

Borussia Dortmund pokonała Eintracht Frankfurt 2:1, wygrywając tym samym czwarte ligowe spotkanie. Bohaterem meczu został Henrich Mchitarian, a kapitalną asystę zaliczył Jakub Błaszczykowski.

Marco Stiepermann, Marcel Schmelzer, Mats Hummels and Kevin Großkreutz z Borussii Dortmund świętują zdobycie mistrzostwa Niemiec w 2011 roku / Fot. Steffen FlorSpotkanie z Frankfurtem było dla Borussii szansą na "odklejenie" się od Bayernu Monachium, który we wtorek tylko zremisował z Freiburgiem 1:1. O trzy punkty jednak łatwo nie było. Dortmundczycy jakością nie zachwycali, podobnie zresztą jak skutecznością. W drużynie Juergena Kloppa nie popisał się Robert Lewandowski, który zmarnował dwie sytuacje bramkowe. Bardzo dobre zawody zaliczył natomiast Ormianin Henrich Mchitarian, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

Polacy od niemieckiego magazynu Kicker otrzymali za swój występ noty: Robert Lewandowski 3,0, Kuba Błaszczykowski 2,5. Bohater spotkania został oceniony na 1,5. Do klasy światowej młodemu Ormianinowi jeszcze trochę zabrakło.

Początek dla BVB nie był wymarzony. Wpierw przed utratą gola ratował gości Roman Weidenfeller. Bramkarz musiał sporo się namęczyć, by wyłapać strzał Takashiego Inuiego. Chwilę później swoją szansę zmarnował Błaszczykowski. To, co nie udało się Kubie, udało się Ormianinowi, który otrzymał prostopadłe podanie od reprezentanta Polski i zdobył swojego pierwszego gola w Bundeslidze.

W 14. minucie sytuacji sam na sam nie wykorzystał Lewandowski. Inicjatywa przeszła na stronę gospodarzy, a szczególnie Vaclava Kadleca, który czterokrotnie szukał szczęścia pod bramką BVB. Przy czwartym podejściu nie pozostawił szans na obronę Weidenfellerowi, dobijając uderzenie Stefana Aignera.

Koniec pierwszej połowy i początek drugiej w wykonaniu podopiecznych Kloppa nie były najlepsze. Grunt, że grając niemrawo i niekoniecznie ładnie dla oka, potrafili stworzyć i przede wszystkim wykorzystać sytuację bramkową. W 56. minucie Kevin Grosskreutz podał do Mchitariana, który wiedział co ma zrobić z piłką. Precyzyjnym strzałem posłał ją na długi słupek, dając prowadzenie Borussii.

Gospodarze dążyli do wyrównania, lecz bez skutku. W 65. minucie swojej drugiej dogodnej sytuacji nie wykorzystał Lewandowski. Polak uderzył wprost w interweniującego bramkarza i zdołał wywalczyć jedynie rzut rożny. Do upływu regulaminowego czasu gry wynik nie uległ zmianie. Borussia po czterech zwycięstwach i z kompletem punktów na koncie została samodzielnym liderem Bundesligi.

Jest to najlepszy od dwunastu lat start Borussii. Po raz ostatni komplet punktów po czterech kolejkach miała w sezonie 2001/2002, kiedy pokonała Norymbergę 2:0, Herthę Berlin 2:0, VfL Wolfsburg 4:0 i Hansę Rostock 2:0. Zwycięska passa zakończyła się na piątej kolejce porażką z Bayernem 0:2. Za dwa tygodnie (14.09) w meczu z Hamburgerem SV Dortmund ma szansę na poprawienie rekordu i na zaliczenie swojego najlepszego startu rozgrywek w swojej historii w Bundeslidze.

Zobacz asystę Jakuba Błaszczykowskiego:


Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 1:2 (1:1)

Bramki: Kadlec (36.) - Mchitarian (10., 56.)

Kartki: Zambrano - Hummel, Reus

Eintracht: Kevin Trapp - Stephan Schröck, Carlos Zambrano, Anderson Bamba, Constant Djakpa (66. Bastian Oczipka) - Stefan Aigner, Johannes Flum (71. Pirmin Schwegler), Marco Russ, Jan Rosenthal, Takashi Inui (83. Joselu) - Václav Kadlec

Borussia: Roman Weidenfeller - Kevin Großkreutz, Neven Subotić, Mats Hummels (46. Sokrátis Papastathópoulos), Marcel Schmelzer - Jakub Błaszczykowski (71. Pierre-Emerick Aubameyang), Nuri Şahin, Sven Bender, Henrich Mchitarian, Marco Reus (86. Sebastian Kehl) - Robert Lewandowski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Tracimy argumenty, by mówić, że Lewandowski gra w kadrze gorzej niż w Borussii. Wygląda na to, że Robert "dopasował" się grą w BVB do tej, którą prezentuje wtedy, gdy ma na sobie biało-czerwone barwy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lewy już i w Bundeslidze się psuje. Kuba pracuje jak zwykle na pełnych obrotach . Brawa dla strzelcy Borussii Mchitariana .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.