Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4108 miejsce

Borys Dejnarowicz - muzykujący dziennikarz, piszący muzyk

Borys Dejnarowicz odnalazł swoją życiową pasję bardzo wcześnie. Dzięki temu, choć nie przekroczył jeszcze trzydziestki, ma na koncie 6 oficjalnych płyt, współautorstwo pierwszego polskiego portalu o muzyce niezależnej oraz tytuł osoby, która "podarowała Polsce Niezal".

Borys Dejnarowicz / Fot. Antek OpolskiDziennikarzy muzycznych, którzy nigdy nie spróbowali swoich sił w pisaniu własnych piosenek można by pewnie policzyć na palcach jednej ręki. Znacznie trudniejszym zadaniem byłoby wskazanie wśród nich tych, którzy odnieśli sukces. Borysowi Dejnarowiczowi udało się to na obu polach.

Pod koniec zeszłego roku premierę miała epka "False Awakening", którą wydał razem z byłym basistą Much - Piotrem Maciejewskim. To już ich drugie wspólne wydawnictwo. Inną twarz Dejnarowicz pokazuje w Newest Zealand. Drugi album zespołu zapowiadany jest na ten rok. Zapytany o to, którą swoją płytę on sam uważa za najlepszą, odpowiada: minimalistyczne "Divertimento", wydane pod własnym nazwiskiem. "Lake and Flames", czyli jedna z dwóch płyt nagranych z The Car Is on Fire, jest dziś uważana za jeden z najlepszych polskich albumów ubiegłej dekady. Swego czasu był także zapalonym didżejem.

Jak wytłumaczyć taką liczbę muzycznych pomysłów na siebie? Do odpowiedzi wystarczy świadomość tego, że Borys Dejnarowicz to dziennikarz z wieloletnim stażem oraz, z braku lepszego określenia, muzyczny erudyta.

Jak pisze na swojej stronie Substance Only, klasykę poznawał już w kołysce. - Muzyka grała w domu prawie non stop. Rodzice puszczali Beatlesów, Stonesów, The Police, Madonnę, Michaela Jacksona, The Cure, Pink Floyd. - wspomina.

Dejnarowicz od dziecka słuchał też radiowej Trójki, a w wieku 7 lat otrzymał w prezencie "Rock Encyklopedię" Wiesława Weissa, którą dokładnie studiował. Wielki wpływ miała na niego pierwsza inkarnacja Pitchforka, amerykańskiego portalu, który święci triumfy do dziś.

Urodził się w Warszawie, gdzie także dzisiaj mieszka i tworzy. Już od najmłodszych lat ciągnęło go nie tylko do słuchania, ale i grania. - Obok meczów piłki nożnej, rozgrywanych na jednym z mokotowskich podwórek i zabawy w wojnę było to jedno z moich najczęstszych zajęć w okresie podstawówki. Do gry w zespole zaciągałem koleżanki i kolegów, organizowałem próby i amatorskie domowe nagrania, a nawet występy na żywo. W liceum zacząłem te swoje piosenki traktować bardzo serio. - opowiada.

Momentem przełomowym był dla niego projekt Sulk i płyta o nazwie „Kites”. Jak wspomina, było to "przejście od działania hobbystycznego do bardziej profesjonalnego". W zeszłym roku Borys wydał reedycję tego materiału. Żeby otrzymać płytę w niebieskiej kopercie, trzeba było jedynie zapłacić za przesyłkę.

Gdy Dejnarowicz osiągał pełnoletniość, narodziła się idea Porcys - portalu internetowego, jakiego jeszcze w Polsce nie było. Razem z Michałem Zagrobą (którego poznał na boisku jeszcze w 1992) oraz Błażejem Mendalą stworzyli stronę, która w zamierzeniu miała "opowiadać w inny sposób i o innej muzyce, niż istniejące wówczas w Polsce media".

W filmie wydanym z okazji dziesięciolecia strony, pierwsi publikujący na stronie autorzy wspominają swoje młodsze wcielenia jako osoby "opowiadające sarkastyczne dowcipy i posiadające cyniczne podejście do życia". Miłosz Ostrowski, recenzent z tego okresu tłumaczył: "Znaliśmy datę premiery jakiejś płyty i to nas czyniło lepszymi od innych. Na tyle lepszymi, bo obwieścić to światu w nowym wtedy dla nas internecie.".



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.