Facebook Google+ Twitter

Borysek Wąsowski

Boimy się, że może wydarzyć się to, co najgorsze. Bardzo ważny link.

http://www.corinfantis.org/index.php?text=278

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

"Witam ,

Borys powinien wlasnie ladowac w Monachium , jest przewozony lotniczym transportem medycznym , pieniazki udalo sie juz uzbierac .

Dziekujemy za zainteresowanie .

Pozdrawiam

Edyta "

MAMA BORYSKA:)
UDAŁO SIĘ;-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

MONACHIUM*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ostatnia wiadomośc to taka,że Borysek miał wyladować helokopterem w Monahium...

Komentarz został ukrytyrozwiń

To pilna wiadomość,
Została podjęta natychmiastowa pomoc!


"Na Boryska czekała z niecierpliwością cała nasz rodzinka. Starsze dzieci z czułością pukały w maminy brzuszek i powtarzając, że nie mogą się na niego doczekać

Sielanka skończyła się brutalnie w ósmym miesiącu ciąży, kiedy podczas rutynowej kontrolnej wizyty usłyszeliśmy, że dziecko ma bardzo poważną wadę serca.

Kolejne badania potwierdziły zepół HLHS. Hipoplazja lewego serca, która polega na niewykształceniu się prawidłowej lewej komory serca. Dziecko przychodzące na świat z tą wadą nie ma szans na przeżycie, jeśli nie pomoże mu się zaraz po urodzeniu. Do całkowitej rekonstrukcji serca potrzebne są trzy, rozłożone w czasie operacje..

Borysek urodził się 6 sierpnia 2009 roku.

Podjęliśmy walkę o jego życie, z wielkim niepokojem każdego dnia czekaliśmy na operację. 24.08.2009 wykonana została operacja zmodyfikowaną metodą Norwooda (RV-PA) w Klinice Kardiochirurgii Dziecięcej w Krakowie. Po wielu długich tygodniach pobytu w szpitalu wróciliśmy do domu pełni wiary i nadziei. Radość nasza i naszej pozostałej gromadki: Maksa, Julki i Amelki była ogromna. Cieszyliśmy się z każdej wspólnie spędzonej sekundy, patrzyliśmy jak zaczyna się uśmiechać i rozpoznawać nasze głosy. Mieliśmy świadomość że Borysek, aby mógł dalej żyć i normalnie się rozwijać będzie potrzebował jeszcze dwóch operacji, z których jedna powinna być wykonane między 5 a 7 miesiącem życia.

Niestety nasza radość była krótka, gdyż 08 grudnia 2009 o godz. 14.30 Borysek nagle przestał oddychać. Wezwana karetka natychmiast przewiozła nas do szpitala przy ul. Litewskiej w Warszawie, tam odmówiono nam przyjęcia! Z niepokojem o życie syna pojechaliśmy do Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu, gdzie udzielono mu pierwszej niezbędnej pomocy dla podtrzymania jego życia. STAN BORYSA JEST BARDZO CIĘŻKI, po badaniach udzielono nam informacji "konieczny jest wykonanie II etapu lecz u nas jest długi czs oczekiwania na zabieg". Natychmiast zaczęliśmy szukać ratunku i natrafiliśmy na informację o prof. Edwardzie Malcu. Przeczytaliśmy wiele opinii na temat tego wspaniałego człowieka i lekarza. Wiemy jedno, że TYLKO jemu jesteśmy w stanie powierzyć życie naszego synka.

Po zapoznaniu z dokumentacją medyczną decyzja profesora jest jednoznaczna - natychmiastowa operacja. Borysek musi jak najszybciej trafić do Monachium, gdzie aktualnie prof. Malec pracuje.

Wstępny termin operacji - jak tylko dziecko dotrze do kliniki - najbliższy wtorek 15.12.2009 roku.

Niestety, nie stać nas na samodzielne sfinansowanie operacji. Dlatego błagamy wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc i wpłacanie pieniędzy na konto fundacji (liczy się każda złotówka). Czas goni nas nieubłaganie, bez Waszej pomocy nie uda nam się wygrać tej walki, niestety to jest walka na śmierć i życie. Obawiamy się, że w każdej chwili może nastąpić najgorsze…

Dajcie szansę nam i naszemu dziecku. Potrzebujemy na operację 19 900 Euro, nie licząc kosztów transportu 7000 euro. Za każdą oddaną złotówkę z góry dziękujemy po tysiąckroć!

Fundacja Cor Infantis zbiera środki finansowe niezbędne do ratowania życia naszego dziecka."


Numer konta podany jest na stronie fundacji dla osób zainteresowanym losem małego Boryska

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.