Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > Boska Komedia: Król umiera, a z nim Stary Teatr

Pozycja materiału w rankingach:

27522 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 5pkt

Oceń:

Boska Komedia: Król umiera, a z nim Stary Teatr


Banalnie opowiedziane, nachalnie wykonane, nie do uratowania nawet doskonałą grą aktorską. "Król umiera, czyli ceremonie" to wielki zawód w tegorocznej edycji Boskiej Komedii. Chyba największy, jeśli uwzględnić zmarnowany potencjał.


W sztuce Piotra Cieplaka pogrzebany został niesamowity potencjał. Zamiast kierować się doskonałym tekstem Ionesco, reżyser pokusił się o wstawki, absolutnie nie pasujące do klimatu sztuki. Aktorzy płyną w wyimaginowanej łódce wyśpiewując w najlepsze weselne "na gondoli, na gondoli jakaś para się... całuje", a pod koniec przedstawienia deski teatru stają się wybiegiem, na którym prezentowana jest wyuzdana rewia mody pogrzebowej. Awangarda w najgorszym tego słowa znaczeniu. I chociaż legendy polskiego aktorstwa odgrywają swe role bezbłędnie, ich role nikną w ogólnym chaosie i tandetnych motywach, od których aż roi się w tych ponad stu minutach sztuki.

"Umrzesz królu, umrzesz za trzydzieści minut" - to esencja sztuki Ionesco. Świadomość, że żywot władcy skończy się wraz z zakończeniem sztuki powinna szokować, zmuszać do refleksji nad przemijaniem. Może i zmuszałaby, gdyby nie tandetne zakończenie, podczas którego Jerzy Trela poprowadzony zostaje przez Annę Polony do drzwi wyjściowych, gdzie znika w snopie oślepiającego światła.

Szkoda, że zepsuta została tak dobra sztuka. Zawód to tym większy, że kompletując tak wspaniałą obsadę Piotr Cieplak miał ogromne szanse na statuetkę Boskiego Komedianta. Czy przy tak mocnej konkurencji ją zdobędzie? Wątpię.

Zobacz również galerię z tego przedstawienia
 / Fot. Łukasz Cygan

Zobacz także:

Łukasz Cygan OFFline profil autora

Autor: Łukasz Cygan

Napisz do autora

Artykuły (190) Galerie (13) Średnia ocen (4.20)

Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska

O mnie: Cokolwiek robi - zawsze z pasją. Jest gorący, ostry, wyrazisty i do szpiku kości bezkompromisowy - dla jednych to zaleta, dla innych największa jego wada. Szczodry w krytyce. Oszczędny w pochwałach.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Lesław Adamczyk 03.02.2010 07:03

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 81

Nie sądzę aby Narodowy Stary teatr umarł od jednej sztuki,podzielam zdanie Lidii Raś.Nie bardzo rozumiem w czym nachalność.Aktorzy tej klasy nie występują w marnych sztukach.Inaczej ja odebrałem ten spektakl ale to rzecz smaku i kultury wypowiewdzi.Łatwo krytykować gorzej zrobić coś lepszego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia Raś 13.12.2009 00:06

Ocena: Ocena pozytywna 65 Ocena negatywna 63

Łukaszu, znam ten spektakl i pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą... Fakt, ten spektakl jest aluzją do tego jak zmieniał się Stary w ostatnich latach, niestety zmieniał na gorsze... Ale narzędzia , z jakich skorzystał reżyser do mnie przemawiają. :-) Mnie się to przedstawianie podobało i z różnych względów odbierałam je niezwykle emocjonalnie.

Natomiast zdecydowane "5" za sprawnie napisaną recenzję! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.