Facebook Google+ Twitter

Boska Komedia: Król umiera, a z nim Stary Teatr

Banalnie opowiedziane, nachalnie wykonane, nie do uratowania nawet doskonałą grą aktorską. "Król umiera, czyli ceremonie" to wielki zawód w tegorocznej edycji Boskiej Komedii. Chyba największy, jeśli uwzględnić zmarnowany potencjał.

 / Fot. Łukasz CyganNa jednej scenie Trela, Polony, Dymna i Segda. Do tego wstrząsający i alegoryczny dramat Ionesco wystawiany na legendarnej scenie Starego Teatru, reżyserowany przez Piotra Cieplaka, twórcę takich perełek jak „Słomkowy kapelusz”, czy "Opowiadania dla Dzieci". Wydawałoby się, że trudno w tym wszystkim coś zepsuć, sprawić by sztuka przestała być przejrzysta i zmuszająca do refleksji. Gratulacje dla reżysera z Częstochowy, udało mu się.

I chociaż sztuka autora awangardy Teatru Absurdu nie szokuje tak jak kiedyś, postanowiono jego spektaklowi nadać nowy sens - problem odchodzenia "starego", Starego Teatru. Niestety wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Anna Polony wyciąga ze zniszczonego, tekturowego pudła strój Muzy z legendarnego "Wyzwolenia", po czym prowadzi za rękę Jerzego Trelę dzierżącego w wyciągniętej ręce miecz Konrada.

Anna Dymna bezceremonialnie nuci melodie z "Dziadów" Swinarskiego, a Dorota Segda przemienia się w rozemocjonowaną cud-dziewczynkę z "Operetki" wystawianej w 1988 roku. Wszystko to jednak skomasowane zostało w tak intensywną mieszaninę teatralnych wspomnień, że dla niektórych będą one wręcz nieprzyswajalne. Aż strach pomyśleć o młodych widzach, którzy uznają te sceny za całkowity bezsens i nie dostrzegą ani jednego odniesienia do legendarnych sztuk Starego Teatru.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Nie sądzę aby Narodowy Stary teatr umarł od jednej sztuki,podzielam zdanie Lidii Raś.Nie bardzo rozumiem w czym nachalność.Aktorzy tej klasy nie występują w marnych sztukach.Inaczej ja odebrałem ten spektakl ale to rzecz smaku i kultury wypowiewdzi.Łatwo krytykować gorzej zrobić coś lepszego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukaszu, znam ten spektakl i pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą... Fakt, ten spektakl jest aluzją do tego jak zmieniał się Stary w ostatnich latach, niestety zmieniał na gorsze... Ale narzędzia , z jakich skorzystał reżyser do mnie przemawiają. :-) Mnie się to przedstawianie podobało i z różnych względów odbierałam je niezwykle emocjonalnie.

Natomiast zdecydowane "5" za sprawnie napisaną recenzję! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.