Facebook Google+ Twitter

Boska Komedia: Warlikowski w Łaźni Nowej

Krzysztof Warlikowski podjął próbę znalezienia odpowiedzi na pytania nurtujące nas od zawsze: o sens cierpienia, przemijania, winy, śmierci. "Logika tej historii jest logiką snu". Wczoraj z najnowszym dziełem polskiego reżysera zapoznała się publiczność festiwalu Boska Komedia.

"Koniec" Krzysztofa Warlikowskiego / Fot. Tomasz Wiech / Krakowskie Biuro Festiwalowe"Czujesz się zagubiony w labiryncie? Nie szukaj wyjścia, nie zdołasz go odnaleźć. Wyjście nie istnieje". "Koniec" Warlikowskiego to psychodeliryczny spektakl rozciągnięty w czasie (260 minut - przy.red.) przepełniony fascynacją poszukiwań na odwiecznie nurtujące nas pytania: o przemijanie, cierpienie, poczucie winy i śmierć.

Warlikowski podejmując próbę odpowiedzi na te pytania, proponuje nam kompilację różnych treści: "Procesu" Franza Kafki, tekstów Bernarda-Marie Koltèsa oraz powieści J.M. Coetzeego "Elizabeth Costello". W tym spektaklu nic nie jest proste i jasne, "bo logika tej historii jest logiką snu". Stając przed odwieczną tajemnicą, staramy się ją zamknąć w sztywnych ramach rozsądku, który ma dać zadowalającą odpowiedź. To skazuje nas na porażkę. Główni bohaterowie tej historii stają przed największą tajemnicą naszego życia: co znajduje się po drugiej stronie? Jaką przyjąć postawę wobec fenomenu przejścia? "Koniec" Warlikowskiego to powolna opowieść z pogranicza snu i jawy, ukazująca ludzki umysł w finalnym momencie życia.

"Koniec" nie dla wszystkich


Dla tej części krakowskiej publiczności, która w spektaklu Warlikowskiego szukała klasycznej formy teatralnej, gdzie wszystko spaja spokój i logika, była z pewnością rozczarowana. Część zrezygnowała z dalszego oglądania tuż po ogłoszeniu antraktu (przerwy). Bo rozciągnięta w czasie sztuka jest spektaklem wymagającym. Zmuszającym nas umysł do pracy na wysokich obrotach. Stawiania sobie pytań, na które nie można znaleźć odpowiedzi. Takie zestawienie z pewnością nie jest dla tych, którzy liczą na spędzenie miłego, odprężającego wieczoru.

Boska Komedia - dzień drugi


Dla tych, którym w czwartek nie udało się zobaczyć spektaklu Warlikowskiego, w piątek jest jego druga odsłona w Łaźni Nowej. A to nie jedyny spektakl piątkowego popołudnia. W krakowskiej Operze, podobnie jak wczoraj, można obejrzeć "Tango" w reżyserii Jerzego Jarockiego. Na ten spektakl bilety rozeszły się w błyskawicznym tempie.

Dziś warto wybrać się także na "Zbrodnie i karę wd. Heinricha Hoffmana" w reżyserii Filipa Budewila. Fabułę tworzą kontrowersyjne historie o niegrzecznych dzieciach, autorstwa niemieckiego psychiatry Heinricha Hoffmanna. Dzieciom spodoba się atrakcyjna oprawa plastyczna, a dorosłym groteskowa forma i czarny humor.

Ponadto na krakowskich deskach teatralnych będzie można zobaczyć w piątek "Lipiec" w reżyserii Wyrypajewa i "Wesele hrabiego Orgaza" Jana Klata.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 11.12.2010 11:56

Dzięki za fajny tekst. "Lubię to"! :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.