Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

45769 miejsce

Boże Narodzenie na zsyłce...

Święta Bożego Narodzenia mają w polskiej tradycji szczególne znaczenie. Ich religijność i obrzędowość przez stulecia zbiegła się z charakterem rodzinnym. Nie zawsze jednak dane było ludności polskiej obchodzić te święta godnie i tak, jak powinny być obchodzone. Jak wyglądały Święta Bożego Narodzenia wśród zesłańców na Syberii i w stepach Kazachstanu?

Po zajęciu wschodnich terenów Polski przez Armię Czerwoną 17 września 1939 roku zaczęły się represje i prześladowania obywateli polskich. Jedną z najbardziej dotkliwych form represji były przesiedlenia
obywateli polskich w głąb Rosji.

Deportacje ludności polskiej


Pomnik postawiony Zesłańcom Sybiru na skwerze Sybiraka we Wrocławiu. / Fot. Anna Kusak
W latach 1940-1941 przeprowadzono cztery wielkie deportacje z okupowanych ziem polskich. Deportowanych osiedlano w rejonach, gdzie ze względów geograficznych oraz klimatycznych trudno było o siłę roboczą, a których eksploatację uważano za pożądaną. Były to przede wszystkim północne tereny Rosji europejskiej, Syberia, Kazachstan.

Warunki zsyłki były bardzo trudne. Wciąż doskwierający głód, zimno i praca ponad siły doprowadziły do śmierci wielu osób. Pomimo jednak przeciwieństw Polacy postanowili walczyć o swoją godność i żyć w zgodzie z polskimi obyczajami i tradycją.

Jedną z form tej walki było obchodzenie Świąt Bożego Narodzenia czy tez Wielkanocy. Władze radzieckie od początku były przeciwne wszelkiej religijności. Już podczas zajmowania poszczególnych miejscowości na ziemiach polskich niszczyli kościoły i obiekty sakralne.

Praca w dni świąteczne



Podstawową trudnością dla zesłańców było zmuszanie ich do pracy w dni świąteczne. Kolidowało to z ich normą religijną i obyczajową. Polacy jednak podejmowali próby o uzyskanie w tym czasie wolnego – przynosiło to jednak różne efekty.

Jadwiga Stocka wywieziona 10 lutego 1940 na Sybir święta wspomina tak:
"Przyszły Święta Bożego Narodzenia. Tam żadnych świąt religijnych nie honorują, normalnie idą do pracy. Ponieważ myśmy w mrozy nie chodzili do lasu mogliśmy normalnie uczcić to święto. Jakżeż ubożuchne, bez żadnych potraw wigilijnych. Zamiast opłatka podzieliliśmy się kawałkiem chleba, życząc sobie oczywiście rychłego powrotu do Polski.
Ze ściśniętym gardłem przez łzy, wspólnie pośpiewaliśmy nasze tradycyjne kolędy. Zebrało się nas parę rodzin polskich w jednej chatynce, żeby było raźniej. Każdy wspominał tylko Polskę, jak tam obchodził święta."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

+ Za dobry materiał. Warto było przeczytać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.12.2008 20:40

(+) Bardzo ciekawe. Przeczytałem z przyjemnością.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.