Facebook Google+ Twitter

Bożonarodzeniowe polano, czyli historia pewnego ciasta...

Francuskie ciasto bûche de Noël i atawistyczna tęsknota za żywym ogniem – o ewoluowaniu tradycji i potrzebach ludzkich serc...

Photograph of a Bûche de Noël, by Andrew Pendleton (http://www.andrewpendleton.net/), released by the photographer under the Creative Commons ShareAlike 2.5 license. / Fot. Andrew PendletonSymbolika ognia jest bardzo bogata. Ogień reprezentujący jeden z czterech żywiołów jest archetypem zawierającym w sobie najbardziej sprzeczne treści i dualizm. Tak jak inne pary przeciwieństw: zło i dobro, biel i czerń, miłość i nienawiść.Jego moc jest zarówno oczyszczająca i niszcząca. Będąc źródłem światła i ciepła jest także symbolem śmierci i trawiącego wszelkie życie żaru. Od czasów Prometeusza do tego ognia zwracamy się z lękiem i
fascynacją. Występuje w obrzędowości wszystkich kultur pełniąc rolę dwojaką, zarówno inicjującą jak i kończącą.

O ogniu w kontekście świąt Bożego Narodzenia zdecydowałam się napisać po wigilii w Centrum Języków Romańskich, gdzie pierwszy raz posmakowałam ciasta bûche de Noël. W dosłownym tłumaczeniu nazwa oznacza "bożonarodzeniowe polano" i jest określeniem tradycyjnego ciasta w kształcie polana drewna, spożywanego po pasterce w czasie Świąt Bożego Narodzenia we Francji i we Włoszech.

[a]http://www.wiadomosci24.pl/artykul/a_quiche_odrobina_francji_w_naszej_kuchni_55586.html;Quiche - odrobina Francji w naszej kuchni[/a

Zanim kawałek drewna stał się smacznym ciastem, był tradycją związaną z kultem ognia i przesileniem zimowym. W owe grudniowe, najdłuższe noce w roku przynoszono do domostw grube polana, które dawały ciepło i rozpraszały ciemność. W miarę upływu wieków zapomniano o pierwotnej symbolice, a idea obrastała ceremoniałem. Dalekim echem odbijały się wspomnienia o westalkach strzegących ognia, o żeglarzach, dla których był on znakiem, o ciałach ceremonialnie oddawanych po śmierci ogniowi.

Dokładnie nie wiadomo czy zwyczaj "bożonarodzeniowej kłody" istnieje od XII wieku, gdyż niektóre źródła podają wiek XV, a inne cofają tradycje do czasów przedchrześcijańskich. Wiadomo jedno - zarówno we Francji jak i we Włoszech istniał zwyczaj przynoszenia do domu dużego polana, które paliło się następnie przez wiele godzin w kominku w świąteczny wieczór 25 grudnia. Na pewno pobrzmiewały tu echa rzymskich Saturnaliów i tradycje solarne, potem zaadaptowane dla potrzeb chrześcijaństwa.

Zależnie od regionu ogień rozniecał gospodarz domu, najstarszy lub najmłodszy z rodziny, matka lub dziewczęta będące dziewicami. Sama kłoda często była przynoszona przez jakiegoś krewniaka, bądź osobę zaprzyjaźnioną. Przed podpaleniem skrapiano polano oliwą lub słodkim winem z ostatnich zbiorów winogron a w ubogich domostwach musiał wystarczyć bulion z lazanii. Posypywano je solą i pieprzem w miejscu, gdzie miał zaiskrzyć "nowy płomień" oraz odmawiano odpowiednie modlitwy. W niektórych regionach polano było obwiązywane wstążkami i pięknie dekorowane. Czasami jeszcze obchodzono z nim trzykrotnie wokół domu i pola albo tylko wokół izby i pomieszczeń gospodarczych. Dopiero gdy wszystkie rytuały zostały dopełnione rodzina mogła zasiąść do wieczerzy. Najczęściej odbywało się to dopiero po Pasterce, gdy rodzina wróciła z kościoła. Wierzono, że w tym czasie Matka Boska, aniołowie i zmarli przychodzili ogrzać się przy płonącym w kominku polanie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Na pewno bardzo smaczne to ciasto. A skoro o sękach - pochwalę się - właśnie odebrałam paczkę od Mikołaja z Suwałk (przejechała całą Polskę), a w niej m. in. sękacz. :) http://www.youtube.com/watch?v=E4xBikwQ6i8&feature=related

Komentarz został ukrytyrozwiń

Inny przepis pod tą nazwą:
Bûche de noël
Składniki: 4 paczki herbatników petit beure /drobno pokruszonych /,20 dag masła i 2o dag cukru pudru/ utrzeć /, 1 filiżanka kawy zaparzonej bez fusów

Polewa: 1 tabliczka czekolady + masła

Sposób przyrządzenia: Zmieszać ,uformować w foli aluminiowej ,wystudzić, oblać roztopioną czekoladą / 1 tabliczka / łyżeczka masła –podgrzewać na bardzo małym ogniu lub w kąpieli wodnej.Podawać jak wystygnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bede musiala kiedyś upiec to ciasto i spróbować jak smakuje.))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.