Facebook Google+ Twitter

Bp Stefanek: Miłość matki polega na tym, żeby zabić

Biskup Stanisław Stefanek skrytykował wyrok sądu, nakazujący szpitalowi wypłatę odszkodowania rodzicom niepełnosprawnego dziecka. W ostrych słowach skrytykował samych rodziców. Jak daleko może się posunąć hierarcha kościelny?

Przedwczoraj sąd nakazał szpitalowi wypłatę 200 tys. złotych odszkodowania przez szpital rodzicom niepełnosprawnego dziecka, którego matce odmówiono badań prenatalnych, mimo że pierwsze jej dziecko urodziło się z ciężką chorobą - hipochondroplazją kości. Biskup Stanisław Stefanek skrytykował postawę sądu na antenie Radia Maryja (cz. 1 i 2 wypowiedzi biskupa): "Na czym polega krzywda? Na tym, że żyje człowiek, że uratowano od zabicia życie ludzkie?" Dodał także, że chce poznać uzasadnienie wyroku, w którym "pokaże się filozofia prawa i niezawisłość sądu".

Jednak przede wszystkim, co niepokojące, skrytykował rodziców, których zganił za sam fakt ubiegania się o odszkodowanie: "Najgroźniej brzmi słowo odszkodowanie, bo to oznacza, że wyrządzono szkodę (...) to dziecko żyje, będzie coraz bardziej dorosłe i w pewnym momencie dowie się, że fakt, iż żyje rodzice potraktowali jako krzywdę im wyrządzoną. W miarę wieku będzie nosić na sobie piętno odrzuconej miłości rodzicielskiej. Może być jeszcze gorzej, może być w świadomości tego dziecka tzw. syndrom ocaleńca, czyli zostałem zmuszony do życia tylko dlatego, że nie zastosowano wobec mnie ostrych reguł selekcji słabszych jednostek". Rodzi się pytanie: czy hierarcha może podważać nie tylko wyrok sądu, ale także prawo do odszkodowania, które, jak uznał sąd, należało się rodzinie?

Sąd sądem, ale sprawiedliwość wymierza Kościół


Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Słowo Polskie Gazeta WrocławskaWszyscy się zgodzą, że przedstawiciele Kościoła, jak każda inna grupa w społeczeństwie, mają prawo zabierać głos w każdej sprawie, która wydaje im się ważna. Jest to istotne również dlatego, że dla wielu to właśnie kapłani są duchowymi przewodnikami.

Jednak wydaje się, że wczoraj doszło do niebezpiecznego incydentu (zresztą nie po raz pierwszy). Otóż wspomniany już biskup Stefanek, nie skrytykował samego zjawiska, nie definiował problemu abstrakcyjnie, ale pozwolił sobie na niewybredną i miażdżącą krytykę rodziny niepełnosprawnego chłopca. Odbiera im tym samym prawo do dochodzenia swoich praw w sądzie, mimo że prawo nie tylko daje taką możliwość, ale co najważniejsze sąd uznał, że rodzice słusznie ubiegali się o rekompensatę wyrządzonej przez szpital krzywdy.

Trzeba także dodać, że biskup rozmija się z prawdą mówiąc, że to lekarz poniósł konsekwencje: "Poza tym krzywda polega na tym, że lekarz nie dopełnił swoich obowiązków, tzn. nie zabił (...) Lekarz musi być wprawny w zabijaniu na rozkaz od jakiegoś autorytetu albo na rozkaz rodziców. Oni nie potrafią wykonać tego wyroku, więc zlecają. Medycyna otrzymuje nowy dział usług, lekarz jest w roli kata". Pomijając ton wypowiedzi, który jest daleki od tego w jakim powinien się wypowiadać kapłan, wiadomo. że to szpital musi wypłacić odszkodowanie, a lekarz nie poniesie żadnej odpowiedzialności.

Biskup, kojarzony z Radiem Maryja, zasłynął także innymi kuriozalnymi wypowiedziami. Najgłośniejszym echem odbiło się jego przemówienie w Jedwabnem, w którym kwestionował udział Polaków w zbrodni na Żydach, nazywając takie twierdzenie "prowokacją", "niespotykanym atakiem propagandowym" oraz "próbą fałszowania historii". Zasugerował także, że "na niewinnie przelanej krwi Żydów robi się najlepsze pieniądze. Trzeba to wiedzieć. Uruchomiono potężne mechanizmy i Jedwabne nie jest ostatnie".

"Sędziowie Trybunału - jak doktor Mengele i Rudolf Hoess"


To nie pierwszy przypadek, gdy duchowni krytykują wyrok sądu przyznający prawo do aborcji, przy tym oceniając negatywnie postawę konkretnych osób. Kilka miesięcy temu sędziów Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, którzy przyznali rację Alicji Tysiąc, ks. Marek Gancarczyk na łamach "Gościa Niedzielnego" przyrównał do zbrodniarzy wojennych - doktora Mengele i Rudolfa Hoessa.

O Alicji Tysiąc napisał zaś, że „otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono”. W podobnym tonie wypowiedział się również Józef Glemp. Przypomnijmy, że Trybunał uznał, że Polska naruszyła Art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka mówiący o prawie do poszanowania życia prywatnego. Okuliści uznali, że kolejna ciąża może spowodować u niej utratę wzroku, ale lekarze odmówili jej prawa do usunięcia ciąży. Kobieta ma teraz wadę wzroku w każdym oku -25 dioptrii.

Albo z nami, albo przeciwko nam


Przykre jest to, że od wielu lat Kościół nie może znieść faktu, że Polska to kraj laicki, który musi bronić nie tylko interesów katolików, ale także wyznawców innych religii i narodowości, homoseksualistów, kobiet czy niepełnosprawnych, którzy niekoniecznie muszą mieć zdanie zbieżne ze stanowiskiem biskupów. Jednak to, co jest najbardziej niepokojące, to pewnego rodzaju wojna jaką duchowni wypowiadają sądom, trybunałom lub ogólniej prawu, uderzając tym samym w fundament sprawiedliwości w państwie i roszcząc sobie prawo do wydawania wyroków. Zasmuca także fakt, że Kościół, który miał niebagatelny wpływ na upadek komunizmu, Kościół, który jednoczył teraz dzieli ludzi i wzbudza wrogie nastroje wobec reszty społeczeństwa.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 08.01.2008 16:15

Salladyn przeczytałem trzy razy Twój artykuł i nie znalazłem tego cytatu. Więc wytłumacz mi gdzie się mylę w moim komentażu : "Jeszcze jedno autor napisał KŁAMSTWO w tytule.
Według przytaczanych cytatów powinno być - miłość matki NIE polega na tym żeby zabić."

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

bugi, czytaj ze zrozumieniem. Stefanek wypowiedział się w ten sposób o matce tego dziecka: "Miłość matki polega na tym, żeby zabić (i dalej), a nie wolno takiego dziecka oddać w cudze ręce, bo oni nie będą kochać tak, jak matczyne ręce, bo matczyne mają tylko jeden plan, znaczy zabić".

Z łaski swojej nie szafuj tak słowem "kłamie" jeśli nie jesteś pewien czy autor kłamie. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.01.2008 14:52

Jeszcze jedno autor napisał KŁAMSTWO w tytule.
Według przytaczanych cytatów powinno być - miłość matki NIE polega na tym żeby zabić.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.01.2008 12:17

Artykuł bardzo słaby. Komentarze autora dla cytowanych wypowiedzi biskupa są płytkie, co więcej sprawiają wrażenie niezrozumienia przytaczanych słów.
Stwierdzenie: „Jednak wydaje się, że wczoraj doszło do niebezpiecznego incydentu (zresztą nie po raz pierwszy). Otóż wspomniany już biskup Stefanek, nie skrytykował samego zjawiska, nie definiował problemu abstrakcyjnie, ale pozwolił sobie na niewybredną i miażdżącą krytykę rodziny niepełnosprawnego chłopca.” Jest kwestionowaniem prawa kościoła do komentowania konkretnych spraw. Co więcej to teza że konkretne czyny są oderwane od idei.
Odnośnie komentarzy: salladyn napisał - "Przepraszam Cię, ale to Ty uprościłeś teraz. Ta matka kocha go z całej siły I WLASNIE DLATEGO walczy o lepszą przyszłość dla niego (odszkodowanie). Według polskiego polskiego prawa miała do tego prawo, koniec kropka. Szczerze mówiąc w artykule się hamowałem, ale w komentarzu już nie muszę, dla mnie to jest wprost niewyobrażalne uzurpować sobie prawo do krytykowania decyzji rodziny, która jak stwierdził to sąd miała pełne prawo otrzymać to odszkodowanie ! Pomijam już kwestię zwyczajnego dobrego wychowania i poczucia pewnego smaku, którego miażdzącej części polskiego kleru brakuje."

Widzę że autor nie poprzedził także pisania artykułu rzetelnym rozpoznaniem tematu śpieszę z wyjaśnieniem. Badania prenatalne mają na celu wykrycie wad genetycznych, chromosomicznych lub somatycznych. Jedynie te ostatnie przy dzisiejszym stanie wiedzy medycznej są w stanie do wyleczenia.
Konsekwencją stwierdzenie którejś z dwóch pierwszych jest decyzja czy przeprowadzamy aborcję czy nie (jesteśmy świadomi że dziecko urodzi się niepełnosprawne). Czyli odszkodowanie w tej sytuacji jest przyznane za to że nie przeprowadzono aborcji i dopuszczono do narodzin niepełnosprawnego człowieka.
Matka dostała odszkodowanie za to że „jest skazana” przez lekarzy na wychowywanie niepełnosprawnego dziecka. Ja to się ma do przytaczanej przez salladyna miłości z całej siły matki do dziecka zdecydujcie sami.

Ps. Wielki (-) dla autora.

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Badania generalnie mają podobny cel - określenie stanu zdrowia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli kocha, to dlaczego równolegle domaga się odszkodowania za to, że nie mogła zabić tego dziecka (badania -> wykrycie wady -> aborcja)? Z tego, co wiem, to ona przede wszystkim walczy o odszkodowanie dla siebie, a o rentę dla dziecka swoją drogą. To dwie różne rzeczy, ale to z Twego tekstu nie wynika..

Po drugie, Ty pisałeś o walce o prawa dla niepełnosprawnych. Więc z jakiej racji ktoś ma być zabity, bo jest niepełnosprawny (ma wykrytą wadę genetyczną), a jego zdania nikt nie wysłucha, bo on jest w fazie prenatalnej? Czy taki człowiek, a nawet płód (używając Twego języka) jest gorszy?

Po trzecie: naczynie na płód. Oczywiście, że kobieta nim nie jest. Ona jest człowiekiem i płód jest człowiekiem.

No, i to, co zauważyłeś - miała prawo do badań. OK. Tylko czemu one miały służyć?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze napisane, bez emocji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niektórzy chwalą teksty tylko za to, że prezentują one określoną wizję świata zgodną z wizją komentującego.Jaśniej tego nie potrafię wytłumaczyć :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za krytykę jest ona często milsza od wymuszonych pochwał ;)

Chciałbyś, żeby Ci ktoś powiedział w twarz: "Powinno Cię nie być, ale skoro już jesteś, chcę odszkodowanie za to, że Ty żyjesz"?

Przepraszam Cię, ale to Ty uprościłeś teraz. Ta matka kocha go z całej siły I WLASNIE DLATEGO walczy o lepszą przyszłość dla niego (odszkodowanie). Według polskiego polskiego prawa miała do tego prawo, koniec kropka. Szczerze mówiąc w artykule się hamowałem, ale w komentarzu już nie muszę, dla mnie to jest wprost niewyobrażalne uzurpować sobie prawo do krytykowania decyzji rodziny, która jak stwierdził to sąd miała pełne prawo otrzymać to odszkodowanie ! Pomijam już kwestię zwyczajnego dobrego wychowania i poczucia pewnego smaku, którego miażdzącej części polskiego kleru brakuje.

I przypominam, że kobieta to nie jest naczynie na płód i to kobieta jest ważniejsza od płodu a nie na odwrót.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tu jest problem rozmijania się prawa naturalnego ze stanowionym. Prawo do badań OK. Ale nie może być narzędziem do segregacji na lepszych i gorszych. To już robił Hitler i wystarczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.