Facebook Google+ Twitter

Bracia Karapetyan - wschodzące gwiazdy boksu

Sasun i Hakob Karapetyan to nowe gwiazdy boksu prosto z Kołobrzegu, z którego pochodzi m.in. Agnieszka Rylik. Przed nimi wielka kariera. Poznajcie ich sylwetki i historię.

zdjęcia udostępnili nam bracia Karapetyan / Fot. arch. pryw.Sasun i Hakob Karapetyan po sukcesach w amatorskich spotkaniach bokserskich, zaczynają zawodową karierę. Podpisali swoje pierwsze kontrakty i zawiązują TEAM Karapetyan. Są młodzi, zdeterminowani i bardzo zdolni. Niedługo ich pierwszy debiut na Gali Kuźnia Boksu, ale mierzą jeszcze dalej – chcą zdobyć mistrzostwo świata!

Kim są bracia Karapetyan?

zdjęcia udostępnili nam bracia Karapetyan / Fot. arch. pryw.Sasun i Hakob (dla przyjaciół Kuba), urodzili się w Armenii w miejscowości Vedi (50 km od stolicy Erywań). Od najmłodszych lat podróżowali, ich ojciec służył w wojsku i mieszkał w Niemczech oraz Rosji. Gdy chłopcy mieli rozpocząć edukację, wrócił do kraju. Sasun był wówczas w przedszkolu, a Hakob w podstawówce. Tam też, rozpoczęli swoją historię ze sportami walki, rodzice zapisali ich na sekcję zapaśniczą. Ojciec chłopaków w poszukiwaniu lepszej przyszłości dla rodziny, postanowił się przeprowadzić – trafił do Polski, do pięknego Kołobrzegu, przez przypadek - zdradza Sasun, w którym został mile przyjęty. Po kilku latach, rodzina do niego dołączyła, a chłopcy zaczęli naukę języka polskiego.

Ich początki w Polsce

zdjęcia udostępnili nam bracia Karapetyan / Fot. arch. pryw.- Pamiętam jak Sasza pierwszy raz wszedł do klasy. Jego ciemna karnacja skóry dała mi do zrozumienia, że nie jest z Polski. Razem z moimi koleżankami i kolegami pomagaliśmy mu, mówił łamaną polszczyzną, a nasza nauczycielka wyrywała sobie włosy z głowy, aby przygotować go do testów. Bardzo szybko się zaprzyjaźniliśmy i do dzisiaj mamy kontakt – mówi Ola, koleżanka z klasy. Po roku życia w Polsce, chłopcy namówili rodziców, żeby zapisali ich na sporty walki. Nie dostali się do drużyny bokserskiej, bo byli zbyt młodzi, dlatego trenowali kickboxing. Po dwóch latach, szczęście puściło im oczko, i spełnili swoje marzenie. Zaczęli trenować w Bałtyk Koszalin, pod okiem Edwarda Gumowskiego. To był początek ich sukcesów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Renata Brączyk
  • Renata Brączyk
  • 15.06.2012 09:23

Znam chłopców-młodzi ,zdolni,skromni,skazani na sukces.Powodzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.