
Wartością jest wszystko to, w stosunku do czego mamy postawę. Daną rzecz (ideę, osobę, przedmiot itd.) możemy wartościować pozytywnie bądź negatywnie. Dla wielu z nas jednak świat nie jest ubrany w barwy biało-czarne. Widzimy mnóstwo odcieni szarości, chętnie tłumaczymy się z naszych wybryków.
Istnieją grupy społeczne, które stawiają sobie surowe zasady moralne. Pomaga im w tym podróż w czasie poprzez kultywowanie wartości etosu rycerskiego. Miecze, którymi władają nie czynią nikomu krzywdy, lecz - mitycznie to ujmując - służą do oddzielania dobra od zła. Nie tracąc przy tym nic z przywilejów świata dorosłych, można podobnie, jak w dzieciństwie, choć w bardziej profesjonalny sposób, włożyć na siebie zbroję czy przyodziać się w damę dworu. To już będzie coś więcej niż sama zabawa.
Agnieszka Yen Sobolewska, absolwentka wschodoznawstwa Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu, pozwoliła się przenieść w czasy średniowiecza. Należała do Koszalińskiej Kompani Rycerskiej:
- Byłam tam kronikarzem. Na dużych arkuszach, stylizowanych na średniowieczny pergamin, starałam się pismem gotyckim wypisywać historię i wydarzenia dziejące się w bractwie.
Jakie funkcje pełniły jeszcze osoby w Waszym bractwie?- W ogóle, kto jest kim w bractwie zależy od reguły danego bractwa. Każde ma swoje zasady, np. dotyczące przyjmowania nowych członków. W moim bractwie aktualnie są to: brat, półbrat, nowicjusz, brat służebny, kompan. Poza tym, pełnoprawni członkowie bractwa pełnią różne funkcje: mistrz bractwa, seneszal, marszałek, kanclerz, sukiennik, chorąży i komandor.
Czy trudno dołączyć do takiego bractwa?- Jest ciężko, gdyż po pierwszy trzeba mieć strój z danej epoki historycznej. Każde bractwo specjalizuje się w ściśle określonym czasie historycznym. Koszalińska Kompania odtwarza historię, zachowania i ubiór, z jakimi noszono się w latach 1360-1460. Oczywiście na początku braki w stroju można kamuflować posługując się jakimiś substytutami. Dziś wielu młodych aspiruje do bractw rycerskich. Jest bardzo ostra selekcja. Realnych członków bractw jest mało. Trzeba włożyć bardzo dużo pracy w strój, który trzeba sobie samemu zrobić, uszyć. Można skorzystać z pomocy innych braci bądź zakupić, a jest to drogie hobby. Poza tym trzeba wykazać się sprawnością fizyczną. To wszystko uczy samozaparcia, wytrwałości i samodyscypliny. Niewielu temu podoła.