Déjà vu, w tych słowach można opisać odczucia po lekturze list wyborczych i obejrzeniu setek plakatów oraz billboardów. Polska scena polityczna to betonowy twór, tak skonstruowany, że w momencie, gdy tylko pomyślimy o alternatywie, w głowie odezwie się głośna syrena alarmowa.
Nie chodzi tylko o kalkulację, którą próbują narzucić wyborcom dwie największe partie. Zawiera się ona w słowach: głosując na XXX lub XX marnujesz głos i zwiększasz szanse YY lub YYY. Tego typu komunikat podprogowy da się obejść - wystarczy chwilę pomyśleć.Zobacz także:
Artykuły
(773)
Galerie
(89)
Średnia ocen
(3.92)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Przemysław Leniak 05.10.2011 00:19
no to wszystko przeczytałem od wesołkowatego geizmu poprzez wyobrażenie jakie ma o Palikocie Grzesiek po gebelsizm...
fajnie ale co to ma do rzeczy?
Odnośnie wniosków zgadzam się z Tomaszem
Nie ma po co iść na wybory i nie idę na nie...
są sprawy ważniejsze niż głosownie na krzykliwą badziewność np. takie jak "manie" w niedużym poważaniu całej tej przereklamowanej imprezy pod mylącą nazwa Wybory, albo niedzielny spacer z żoną po lesie (może grzyby będą?)
pzdr.
Przemysław Leniak 04.10.2011 23:26
Rafale ciekawy tekst... 5 dałem zatem wydawcy który był jednym z nas...
jednak fachowców można wynająć a ministrowie nie muszą być członkami partii
naprawdę...
co więcej czasem lepiej wynająć dobrego technokratę niż mianować kiepskiego chłopka roztropka z partii
to że w Polsce to mało stosowane to raczej należy przypisać nie systemowi duo-polowemu a zgniliźnie kolesiostwa która Polskę trawi...
damy koledze zarobić a fachowca nie weźmiemy bo nie "nasz" i działki nie odpali...
Tak przecie jest, a może nie?
...
faktycznie utworzył się system dwupartyjny i jest to proces naturalny zupełnie
bezpośrednio jest to wynik dążenia polityków do własnej wygody
silni chcieli być jeszcze silniejsi i tak zmieniali prawo wyborcze że małe partie nie mogą się dostać do parlamentu
obywatele zaś sami oddali władzę politykom godząc się np przy okazji referendum konstytucyjnego na odbieranie sobie prawa wpływu na decyzje polityków
ktoś prócz mnie głosował przeciwko obecnej konstytucji z tego powodu że zlikwidowała obligatoryjne referendum konstytucyjne nieobwarowane żadnymi progami frekwencji?
ano własnie...
...
inna sprawa czy to duo-pol trwały czy też wkrótce będzie monopol jednej partii?
mniejsza już której... może będzie POPIS (żenująca nazwa skądinąd)
monopol jest jeszcze wygodniejszy niż duopol ;-)
...
Jadwiga mnie zaskoczyła "wielopokoleniowa edukacja" a co to?
czy przejmujemy wiedzę rodziców lub dziadków?
arystokracja się Pani Jadwidze marzy ale ona z edukacji nie słynęła wcale
maż stanu z urodzenia hi hi
syn sekretarza i wnuk sekretarza tow. sekretarz
Rojalistka jak widzę ;-) lekko czerwona ale rojalistka
A w Anglii doprawdy tak nie jest.
Tak jest w Korei Północnej... ;-)
Kim Ir Sen miał syna Kim Dzong Ila a ten ma 3 synów z których jak przyszłość pokaże jeden może zostać
"mężem stanu" z urodzenia...
...
dopiero pierwszą stronę komentarzy przeczytałem...
pzdr.
Leszek Małkowski 04.10.2011 14:18
@Tomasz Osuch 02:15. PiS nie jest wyjątkiem, ale w grę wchodzi skala i celowość. Członkowie PiS postudiowali nauki dr.J. Goebbelsa i stosują je nagminnie. Dodam, że "gebelsizmem" mogą się posługiwać tylko jednostki wykształcone, inteligentne, perfidne, których celem jest granie ludźmi jak kartami czy pionkami na szachownicy w celu uzyskania korzyści - w tym wypadku - władzy. Wykorzystują uczucia patriotyczne, religijne ludzi słabych, o małej wiedzy. Jak dla mnie, są gorsi, bardziej fałszywi niż oszuści pokroju "Konsul", gdyż ci oszukują mocnych, "chajcatych", wykorzystując ich niezbyt chwalebną cechę, jaką jest pazerność.
Rafał Gdak 04.10.2011 13:40
Polecam to: http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/tomasz-lis-na-zywo/wideo/jaroslaw-kaczynski-03102011/5286585
Trwa ponad 50 minut, ale w zasadzie, po tym wywiadzie lub jeśli ktoś woli debacie, wiadomo wszystko...
7237 04.10.2011 13:34
Prawdę rzecze Grzegorz Wink. Nawet wczoraj wieczorem wmawiał Lisowi te bajki.
Grzegorz Wink 04.10.2011 13:24
Do Tomasz Osuch - chyba inaczej postrzegamy słowo "insynuacja". Partie mają jakieś programy, które potem realizują albo nie, ale tylko PiS upiera się, że całe polskie państwo jeśli nie jest pod ich kierownictwem, to nie ma racji bytu.
Upieranie się że legalnie wybrane władze to agenci obcych krajów, sugerowanie że brat zginął w zamachu "bo przeszkadzał", wypowiadanie się że ktoś został prezydentem przez pomyłkę, a premier nie ma prawa nim być, że żyjemy w dyktaturze, a kościół jest prześladowany itd itp... Nikt tego przed prezesem w Polsce nie robił. Zwolennicy teorii spiskowych żyli w Polsce przez lata, ale nie było takiej wrogości między nimi, a ludźmi dobrze się czującymi w III RP. Prezes napuścił ludzi na siebie i cały czas nakręca swoich wyborców żeby się czuli zagrożeni, atakowani i w ogóle najlepiej szykowali się do wojny.
Grzegorz Wink 04.10.2011 13:16
Do Łukasz Brzezicki - Palikot przede wszystkim dużo rzeczy mówił i mówi wprost. Nie owija w bawełnę tylko wali prosto z mostu, że to czy tamto. Ludzie mają dosyć ściemniania o "dobrze ojczyzny" które wymaga tego czy tamtego. Dosyć mają wszystkich partii podlizujących się kościołowi. Dosyć udawania, że składają się z samych bohaterów i patriotów. Palikot szokuje ale prawdą. Nie gada głupot o "zamachu", nie trąbi o "zmowie" czy "kondominium" i nie podważa zasad funkcjonowania naszej demokracji.
Tomasz Osuch 04.10.2011 04:12
Panie Grzegorzu, ale Kaczyński stał się zauważalny na scenie politycznej stosunkowo niedawno. W wyborach w 2001 PiS miało gorszy wynik od Samoobrony. Zanim nastał "jego czas", nie było wcale dużo lepiej.
Co do insynuacji, to nawet programy wybrcze wszystkich partii są jedną wielką insynuacją. Proszę wskazać choć jedną partię, która - dla ułatwienia - choćby w połowie zrealizowała swój wyborczy program.
Łukasz Brzezicki 04.10.2011 03:06
Panie Grzegorzu, Palikot stosuje taką retorykę, a poparcie mu rośnie. Paradoks?
Grzegorz Wink 04.10.2011 02:46
Ale to niestety prezes wprowadził ten styl i cały czas go nakręca. Jakoś nie zauważyłem poza tym żeby przywódcy SLD czy PSL średnio raz w miesiącu wypowiadali daleko idące insynuacje pod czyimś adresem...
Na cętce źrenicy i w obiektywie: owady i bezkręgowce (2)
(odsłon: +110)