Facebook Google+ Twitter

Brak ulotek, brak plakatów – politycy o nas zapomnieli?

Po kilku dniach nieobecności w domu zaglądam do skrzynki pocztowej – i nic. Również na wycieraczce nie znajduję ulotek wyborczych. – Zapomnieli o nas – myślę. Kto? Kandydaci w wyborach samorządowych...

bilbord w niezbyt estetycznym otoczeniu / zdj. Michał Świgoń Postanowiłem więc przejść się ulicami mojego miasta – Bytomia – i zbadać, jak wygląda sytuacja. Już kilkadziesiąt metrów od mojego domu – bingo! – widzę plakat wyborczy kandydata PO. Przyklejony do szyby witryny sklepowej, odsyła na witrynę internetową kandydata. W ciągu pół roku zaledwie dwukrotnie aktualizowanej. Cóż... Lepszy rydz niż nic. Oprócz tego znajduję jeszcze parking obwieszony flagami Platformy i... nieduży bilbord tego samego kandydata, zlokalizowany w niezbyt estetycznym otoczeniu. To jak na razie jedyne przejawy kampanii wyborczej na dużym osiedlu dwustutysięcznego miasta.

Spozierająca na mnie podobizna jednego z głównych kandydatów na urząd Prezydenta Miasta Bytom/ Zdj. M. ŚwigońA w Śródmieściu...
...niewiele lepiej. Dwa bilbordy Polskiego Stronnictwa Ludowego z hasłem: "PSL = normalnie, Święto Ludowe 2006", jeden Ligi Polskich Rodzin. Pytam napotkanych młodych ludzi:
– Widzieliście tu jakieś plakaty wyborcze?
– Nie – odpowiadają zgodnie.
Dopiero po jakimś czasie na kilku witrynach sklepowych znajduję spozierającą na mnie podobiznę jednego z głównych kandydatów lokalnego, prawicowego ugrupowania. Reszta ma wakacje – wnioskuję.

W lokalnej prasie...
...jeszcze przed miesiącem trwały ostre przepychanki "na ogłoszenia wyborcze". Kandydaci w wykupionych ogłoszeniach reklamowych promowali swój program, obnażając wady przeciwników. A obecnie? Cisza, jak makiem zasiał. – Pretendenci zaszyli się w cieniu i zbierają siły przed decydującą rozgrywką, część z nich nie odbiera nawet komórki, co wcześniej było nie do pomyślenia – komentuje jeden z redaktorów lokalnego tygodnika "Życie Bytomskie". – Z rzadka tylko zdarza się, że któryś rozrzuci swoje ulotki lub sprawdzi, co robi konkurencja.

Bo tutaj jest jak jest
Od września wszystko wróci do normy – nasze skrzynki pocztowe i wycieraczki zostaną zasypane reklamami wyborczymi zupełnie nieznanych nam osób. Zagadnięci bytomianie twierdzą, że na plakaty czy bilbordy i tak nie zwracają uwagi:
– Obiecują złote góry, a potem i tak będzie jak było! Nie mam na kogo głosować i na wybory nie pójdę – gorączkuje się pan w średnim wieku, mieszkaniec Śródmieścia.
Tylko nieliczni potrafią wymienić konkretnych ludzi, którzy coś zdziałali dla dobra ich osiedla, dzielnicy. Takich, którzy byliby dobrymi kandydatami. Czy musi tak być?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.