Facebook Google+ Twitter

Brak witaminy miłości powoduje potworną chorobę u dzieci

Zdecydowaliśmy z mężem, że będziemy rodziną zastępczą dla trzyletniego Maciusia. Chłopczyk był wychowankiem domu małego dziecka. Wcześniej interesowałam się problemami dzieci osieroconych i wydawało mi się, że wiem czym jest choroba sieroca.

Dzisiaj mogę z czystym sumieniem napisać, że nie miałam pojęcia o skutkach, jakie przynosi ta choroba, że jest to faktycznie choroba psychiczna dziecka samotnego.

Wiedziałam oczywiście o zachowaniach stereotypowych - kiwaniu się, bujaniu, uderzaniu głową w ścianę. Nie sądziłam jednak, że dziecko wychowujące się bez osoby tak ważnej i bliskiej jak matka, nie chce przyjąć do swojego serca zastępczej mamy i zapomnieć o swojej samotności.

Prosiłam Boga, żeby go obudził

Wyobrażałam sobie, że będę blisko dziecka aby pogłaskać je po policzku, przeczytać bajkę, gdy będzie zasypiało, po to, by zapomniało o swojej samotności. Ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Maciuś wyganiał mnie z pokoju, żeby za chwilę uderzać głową w ścianę lub bujać się na ugiętych kolanach, co absolutnie nie przypominało kołysania się do snu, tylko nerwowe wyładowanie jakiejś złej energii. Wreszcie zmęczony zasypiał. Ale nadal niespokojny kręcił główką i cichutko szeptał przez sen: „ ma-mo mo-ja przyjdź-tu do-mnie”.
Siedziałam obok tak śpiącego chłopca, płakałam i prosiłam Boga, żeby go obudził, bo miałam wrażenie, że dziecko bardzo cierpi w swoim niespokojnym śnie.

Nie mogłam oderwać go od tamtego świata

Kiedy się budził, brałam go na ręce, ale gdy w końcu stawiałam go na nóżkach - kołysał się z nogi na nogę, gdy go sadzałam - bujał się, jakby robił skłony do kolan. Nie zwracał na mnie uwagi i nie przestawał. Jeśli nie zareagowałam na czas, robił to coraz szybciej, mocniej i już nie docierało do niego moje wołanie, nie dostrzegał moich wyciągniętych rąk. Chłopiec stawał się ciężki jak głaz i nie mogłam oderwać go od tamtego świata. Jego oczy zachodziły mgłą, zmieniły kolor i kształt, Maciek zachowywał się, jakby był zamknięty w jakiejś wewnętrznej klatce, z której nie można go wydostać, był wystraszony, agresywny. Nie zapomnę tego widoku do końca życia. Takie ataki trwały zazwyczaj 40 minut, poczym spocony, zmęczony chłopiec długo dochodził do siebie, powoli do nas wracał.

Jest wspaniały, krzykliwy jak każdy pięciolatek

Teraz wiem, że był bardzo chory. Nie umiał się śmiać, ani płakać, wołać o pomoc, zgłaszać swoich potrzeb. Nie czuł bólu, ani głodu, głaskania po plecach, nie czuł wtedy nic. Był zimny jak lód, nie potrafił się przytulić, ani tulić misia. Nie umiał przyjmować ani okazywać uczuć.

Bardzo chcieliśmy mu pomóc. Poświęciliśmy mu wiele czasu i energii. Staraliśmy się dać mu jak najwięcej miłości. I udało się.

Dzisiaj Maciuś to zupełnie inne dziecko. Jest wspaniały, wesoły, krzykliwy jak każdy pięciolatek, nie ma już żadnych objawów choroby sierocej.

Te dzieci nie potrzebują akcji charytatywnych

Dom Dziecka w Sarnowie / fot. Robert Czyż, Dziennik Bałtycki Objawy choroby sierocej są odwracalne, zwłaszcza u dzieci małych, pod warunkiem oczywiście, że dzieci te znajdą się dość szybko w środowisku rodzinnym. Osieroconemu dziecku trzeba stworzyć warunki rozwijania się w miłości i zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa. Te dzieci nie potrzebują akcji charytatywnych i wielkich odremontowanych placówek wychowawczych. One potrzebują miłości, brak tej witaminy powoduje straszną chorobę, jaką jest samotność, na którą cierpią tysiące dzieci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

as
  • as
  • 10.02.2011 14:58

I jak tu wziąć takiego pomyleńca do domu :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat ważny i trudny. Autorce gratuluję wytrwałości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo, bardzo piękne. Słowa uznania dla Kasi, że swym sercem pokonała ciężką samotność maluszka. Kasiu, to jest prawdziwe bohaterstwo, chylę czoła przed Tobą i Twoją z wyboru rodziną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo wzruszajace, szkoda mi takich dzieci. Rodziny zastepcze to dla nich deska ratunku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poruszające. I aktualne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.