Zdaniem ekspertów, brak wody pitnej i złe warunki sanitarne to problemy, z którymi coraz częściej stykają się największe miasta.
O przyszłości światowych aglomeracji dyskutują oni podczas trwającego w Chinach Światowego Forum Urbanistycznego, zorganizowanego przez ONZ.
Miasta należy planować tak, by mogły one zapewnić odpowiednią ilość wody wszystkim mieszkańcom - podkreśla szef Międzynarodowego Instytutu Wody, Anders Berntell. Dodaje jednak, że nie jest to łatwe, zwłaszcza w krajach rozwijających się.
Berntell uważa, że do roku 2030 liczba ludności w miastach będzie większa o dwa miliardy. W związku z tym zapotrzebowanie na wodę wzrośnie gwałtownie. Zdaniem ekspertów, spowoduje to coraz poważniejsze konflikty między miastami a terenami okolicznymi, czyli na przykład między przemysłem a rolnictwem.
W najgorszym położeniu są mieszkańcy najbiedniejszych dzielnic, które nie są podłączone do sieci wodociągowej; zagrażają im choroby i skażenie środowiska. Według szacunków, z powodu braku czystej wody na świecie umiera 5 tysięcy dzieci dziennie. Dwa i pół miliarda ludzi nie ma dostępu do odpowiednich warunków sanitarnych.
Eksperci wzywają rządy do inwestowania w odpowiednią infrastrukturę a mieszkańców, zwłaszcza krajów zachodnich, do oszczędzania wody.