Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37486 miejsce

"Brałeś? Nie jedź!". Policja walczy z narkomanami za kierownicą

"Brałeś? Nie jedź!" - pod takim hasłem ruszyła dziś druga edycja kampanii społecznej Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii. To kontynuacja ubiegłorocznej akcji, której celem było uświadomienie młodym ludziom jak niebezpieczne jest prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu i narkotyków.

Alkohol i narkotyki, mimo że różni je status prawny, są jednakowo niebezpieczne dla kierowcy.

"Kreski" kokainy / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cocaine_lines_2.jpgNietrzeźwi kierowcy na polskich drogach to nic nowego, jednak coraz więcej kierowców wsiada za kierownicę będąc pod wpływem narkotyków. Instytut Transportu Samochodowego przeprowadziła badania pod nazwą DRUID, z których wynika, że kierowców "na haju" może być ponad dwa razy więcej niż kierowców po kilku głębszych. Bez względu na sposób odurzenia, jedni i drudzy, na drodze stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo. Rocznie policja kontroluje ponad dwa miliony kierowców, z których 170 tysięcy ma w wydychanym powietrzu niedozwoloną ilość alkoholu. W 2009 roku pod kontem obecności narkotyków przebadanych zostało 16760 tysięcy kierowców, wśród nich znalazło się 1527 kierowców pod wpływem środków odurzających.

Policja, od 2004 roku, jest w posiadaniu środków technicznych, służących do wykrywania obecności narkotyków w organizmie. Każdy kierujący, który prowadzi samochód "na haju" musi liczyć się z tym, że prędzej czy później zostanie złapany - poinformował Marek Kąkolewski z Komendy Głównej Policji. Zapewnił, że w przeciągu kilku najbliższych lat, badanie narko-testem, będzie taką samą procedurą jak badania alkomatem.

Zarówno pijany kierowca, jak i ten po narkotykach, stanowią na drodze śmiertelne niebezpieczeństwo. - Poprzez kampanię chcemy uświadomić społeczeństwu, a zwłaszcza młodzieży jak wielkim zagrożeniem jest wsiadanie za kierownicę pod wpływem alkoholu czy narkotyków. Na niebezpieczeństwo narażona jest nie tylko osoba prowadząca pojazd, ale również pasażerowie oraz inni użytkownicy dróg - mówi Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii. - Żaden kraj nie jest w stanie całkowicie wyeliminować środków odurzających, szczególnie wśród młodych osób. Potrzeba wiele czasu i wysiłku, aby z jednej strony kontrolować trendy używania środków psychoaktywnych, z drugiej zaś minimalizować szkody związane z ich używaniem. To, co możemy dodatkowo zrobić na ten moment, to promocja bezpiecznej jazdy bez narkotyków i alkoholu, aby młodzież nie ryzykowała podwójnie: biorąc i pijąc, a następnie wsiadając za kierownicę - dodaje Piotr Jabłoński.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Kuba
  • Kuba
  • 19.09.2010 23:10

Narkotyki w społeczeństwie były, są, i będą - i ludzie będą z nich korzystali, niezależnie od tego jaki jest ich status prawny. To jest fakt, więc jego 'dyskutowanie' czy 'akceptowanie' nie ma większego sensu. Natomiast ma sens akcja informacyjna (edukacyjna), rzetelnie informująca o zagrożeniach płynących z ich używania, również w przypadku kierowców.

Co ciekawe np. amerykański departament transportu zlecił badania nad wpływem marihuany na kierowców, z których wynika że jazda pod wpływem marihuany sprawia mniejsze zagrożenie na drodze niż jazda pod wpływem alkoholu - cytat i referencja poniżej:

W. Hindrik and J. Robbe and J. O,Hanlon. 1993. Marijuana and actual driving performance.
Washington, DC: US Department of Transportation National Highway Traffic Safety Administration, Report No. DOT HS 808 078.

Cytat z oryginału:
In terms of road safety, it cannot be concluded that driving under the influence of cannabis is not a hazard, as the effects of various aspects of driver performance are unpredictable. However, in comparison with alcohol, the severe effects of alcohol on the higher cognitive processes of driving are likely to make this more of a hazard, particularly at higher blood alcohol levels.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Narkotyki są obecne zarówno w Polsce, jak w innych krajach. Nawet w tych, gdzie organy ścigania karteli narkotykowych są lepiej rozwinięte niż u nas. W Polsce przez bardzo długi czas było mylne przeświadczenie, że policjia nie ma środków technicznych, aby wykryc w organizmie kierowcy narkotyki. Badania programu DRUID wykazały, że więcej niż pijanych kierowców jest tych 'na haju'. Moim zdaniem hasło "Brałeś - nie jedź", w śwetle wyników DRUIDu ma taki sam sens jak piłeś - nie wsiadaj za kółko. Kampania nie akceptuje narkomanii, jedynie informuje, że ich wpływ na kierowcę, również może miec wpływ na zachowanie kierowcy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jaki przekaz niesie hasło:"Brałeś - nie jedź"? Moim zdaniem taki, że przyjmujemy do wiadomości i akceptujemy fakt istnienia narkotyków w społeczeństwie. Brzmi to dla mnie mniej więcej tak: " No dobrze, skoro już się naćpałeś, to przynajmniej nie siadaj za kierownicą." A przecież narkotyki w Polsce są zakazane, w przeciwieństwie do alkoholu, który jest legalny i w tym wypadku hasło: piłeś nie jedź, jedziesz - nie pij - ma sens. Nie mam nic przeciwko kampaniom antynarkotykowym, ale jeśli już - to raczej w kierunku uświadomiania jakim są zagrożeniem ze względów zdrowotnych, społecznych i prawnych a nie tylko za kierownicą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.