Facebook Google+ Twitter

Braun o Życińskim także w "Rzeczpospolitej". Wydawcy przepraszają

Wiceprezesi spółki Presspublica, wydawcy "Rzeczpospolitej", przepraszają za zamieszczenie na łamach dziennika rozmowy z Grzegorzem Braunem. Kontrowersyjny reżyser w wywiadzie powtórzył zarzuty, które wobec nieżyjącego bpa Życińskiego wysunął podczas spotkania ze studentami KUL-u. Prezes zarządu Presspubliki zdystansował się do oświadczenia.

 / Fot. Łukasz Gdak/W24Nie milkną echa sprawy, o której pisaliśmy w materiale pt. Grzegorz Braun na KUL: biskup Józef Życiński to kłamca i łajdak. Po głośnych wydarzeniach w Lublinie "Rzeczpospolita" zamieściła wywiad z reżyserem. W rozmowie tej Grzegorz Braun powtórzył oskarżenia, które wysunął pod adresem nieżyjącego arcybiskupa i byłego wielkiego kanclerza lubelskiej uczelni.

Za publikację wywiadu rektora KUL-u przeprosili dwaj wiceprezesi spółki Presspublica: Maciej Łętowski i Artur Sierant. W cytowanym przez Wyborczą.pl liście adresowanym do rektora KUL-u napisali m.in.: "Przepraszamy władze, wykładowców i studentów KUL, a także czytelników "Rzeczpospolitej" za opublikowanie na łamach wydawanego przez Presspublikę dziennika wywiadu z p. Grzegorzem Braunem. W rozmowie tej doszło ponownie do obrzucenia obelgami śp. arcybiskupa Józefa Życińskiego, wielkiego kanclerza KUL. Tyle, że po raz pierwszy miało to miejsce na niewielkim forum koła naukowego, a tym razem - niestety - na łamach gazety sprzedanej w nakładzie 140 tysięcy egzemplarzy".

Komentując zamieszczony w "Rzeczpospolitej" wywiad, Łętowski i Sierant określili wypowiedzi Brauna jako kalumnie, a nie poglądy, zaś publikację nazwali godzącą w wizerunek i prestiż dziennika. Autorzy listu zacytowali ponadto prof. Ireneusza Krzemińskiego, który w Radiu Zet ubolewał, iż gazeta będąca dotąd "wzorcem dziennikarstwa bardzo obiektywnego" stała się sztandarem opinii niebezpiecznej dla Polski.

Do listu Macieja Łętowskiego i Artura Sieranta odniósł się prezes zarządu Presspubliki, Paweł Bień. "W spółce Presspublica obowiązuje reguła autonomii redakcji. Oznacza ona, że wydawnictwo nie ingeruje w treści redakcyjne. (...) Dlatego Zarząd Presspubliki nie zajmuje stanowiska w sprawie wywiadu z Panem Grzegorzem Braunem, jaki ukazał się na łamach "Rzeczpospolitej"" - w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej spółki napisał Bień, który jednocześnie podkreślił, że list Łętowskiego i Sieranta "jest wyrazem ich prywatnych opinii". Paweł Bień wyraził ponadto wątpliwość, czy takie działanie dwóch członków zarządu bez porozumienia z pozostałymi pozostaje w zgodzie z dobrymi obyczajami.


Czytaj też: Grzegorz Braun na KUL: biskup Józef Życiński to kłamca i łajdak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (26):

Sortuj komentarze:

gordon
  • gordon
  • 24.05.2011 22:46

A jak wiadomo, tajniacy to ludzie krystalicznie czyści, otwarci, przyjacielscy, uczciwi, prawdziwi patrioci, tolerancyjni, wybaczający, rozumiejący drugiego człowieka.
O, kurde, wychodzi na to, że większość W24 jest właśnie taka.
Ale beka...

Komentarz został ukrytyrozwiń
gordon
  • gordon
  • 24.05.2011 22:44

Od razu łajdak... Tajniak i tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń
belfegor
  • belfegor
  • 24.05.2011 22:42

cytat: "Wypróbowany sposób, żeby puścic w świat g...o. Najpierw zamieścic, potem - przeprosić. I cacy. W świat poszło."
Od Wyborczej się nauczyli !!! Z jedną różnicą - Wyborcza nie przeprasza. Nigdy. Tylko pozywa do sądu. To tak jak ta pani w brylkach, brylująca na W24 i przybierająca maskę intelektualistki. Niestety, to tylko maska.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ela
  • ela
  • 24.05.2011 05:44

Episkopat w ostrych słowach potępił brauna za kłamliwe wypowiedzi. Mam nadzieję ,że Rzepa '' już jako redakcja " z wydawcą na czele i redaktorem prowadzącym wywid ,na tzw jedynce przeproszą rodzinę i wiernych!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Wydawcy przepraszają" - jakaż hipokryzja! Nie mieli panowie wydawcy pojęcia, z kim jest wywiad i co jest zamieszczane w numerze? Wypróbowany sposób, żeby puścic w świat g...o. Najpierw zamieścic, potem - przeprosić. I cacy. W świat poszło.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Miki
  • Miki
  • 20.05.2011 20:42

czarne jest czarne, kapuś jest kapusiem, a czerwoni marsza grają !

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 20.05.2011 17:17

Arcybiskup Józef Zyciński,którego dane mi było znać osobiście był osobą wysko inteligentną i wykształconą. Przede wszystkim zaś wielce wierzącą, skromną.Wielki dar słowa,pewien charyzmat w głoszeniu kazań i mówieniu poezji religijnych był rzadkością wśród księży.Chciało się go słuchać. Reprezentował bardzo wysoki poziom jako człowiek i jako duchowny. Osoba,jako jedna z nielicznych niezakłamana. Zazdrościli mu z pewnością jego zdolności i jego charyzmatu. Krytykował Radio Maryja. Miał powody.Chodziło mu o Kościół,który kochał,Kościół bez dewiacji,upolitycznienia,sączonego antysemityzmu i bez fałszywych osądów. Miał odwagę sprzeciwiać się złu. Teraz, nawet po śmierci swojej jest za to atakowany.

Komentarz został ukrytyrozwiń
@Franek
  • @Franek
  • 20.05.2011 12:18

Ponieważ "pan Braun"jest-jak o sobie mówi-monarchistą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Franek
  • Franek
  • 20.05.2011 11:53

Dlaczego Pan Braun nienawidzi społeczeństwa obywatelskiego i chce z nas zrobić poddanych?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiedzmy wprost - to są istotnie kalumnie łobuza. Choć trzeba przyznać. że na KUL-u-istniała sprzyjająca temu atmosfera. W końcu wykładają tam prof. Bartnik, Bender, Gilowska i inni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.