Kibice na Okęciu
Brązowi medaliści Mistrzostw Europy, w hali przylotów lotniska im. Fryderyka Chopina mieli się pojawić o 14.30. Najwytrwalsi zjawili się już dużo wcześniej, by zająć odpowiednie miejsca. Nic dziwnego, bo sukces jest ogromny, biorąc pod uwagę, że przed wylotem do Czech i Austrii mało kto dawał szanse Polakom na dobry wynik, nie mówiąc już o zdobyciu medalu.
Po zwycięskiej batalii z Rosją w meczu o trzecie miejsce, wielu siatkarskich fanów postanowiło osobiście podziękować biało-czerwonym za pokonanie w pięknym stylu odwiecznych rywali. Tak zrobiła Jola, która dwa lata temu nie mogła przyjechać. - Stwierdziłam, że w tym roku muszę już być koniecznie. Zobaczyć siatkarzy uśmiechniętych, z medalami na szyi to jest coś. Kibice mogą z kolei pokazać, że osiągnięcie siatkarzy ich cieszy.
Na reprezentantów trzeba było poczekać, ale gdy tylko weszli, na Okęciu rozległy się gromkie brawa i okrzyki "dziękujemy". Jola uważa, że opłacało się czekać. - Piotr Gruszka podziękował nam za to, że przyjechaliśmy, że ich wspieramy, to było niezwykłe - dodaje.
Z kolei Wojtek uważa, że reprezentacja Polski odniosła ogromny sukces. - To niewątpliwy triumf, zwłaszcza w takim składzie, jak obecnie. Razem z kolegą byliśmy na Okęciu dwa lata temu, gdy biało-czerwoni wracali w blasku złota. W tym roku również, bez chwili zastanowienia, podjęliśmy decyzję, by przyjechać tutaj i świętować ten sukces razem z naszymi siatkarzami.
Wrażenia z konferencjiNa początku głos zabrał prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, a także od kilku dni wiceszef Międzynarodowej Federacji Siatkarskiej,
Mirosław Przedpełski. - Emocje chyba jeszcze nie opadły - zaczął. - Cieszę się, że takie momenty występują, że można powracać i wywoływać takie zainteresowanie. Chłopaki dali z siebie wszystko. Atmosfera przed wyjazdem chyba ich zmobilizowała. My Polacy chyba troszeczkę nie wierzymy, że można zrobić coś fajnego, nawet w innym składzie. Okazuje się, że siatkarze to potrafią - dodał.
Zdaniem prezesa PZPS-u gra była wspaniała. - Szczególnie mecz z Rosją był "majstersztykiem". Dziękuję chłopakom, całemu sztabowi, szkoleniowcowi za to, co zrobili. To jest wspaniałe- przynosić ludziom radość dzięki swojej pracy.
Radość dla kibicówNastępnie wypowiadał się wiceminister sportu,
Tomasz Półgrabski. - Jak ma się za sobą tylu wysokich facetów, to naprawdę można się czuć bezpiecznie - zażartował. Po tych humorystycznych słowach przystąpił do składania gratulacji. - Gratulacje zarówno od ministra
Adama Giersza, jak i ode mnie. Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Pokazaliście Polakom, że "impossible is nothing", czyli niemożliwe nie istnieje. Czasami nawet z niczego można coś zrobić, choć prawdziwi kibice na pewno w was wierzyli. Na koniec jedno zdanie z doświadczenia. Wasza gra przyczynia się do tego, że ludzie mający problemy uśmiechają się i są pełni radości. Moja mama jest wielkim kibicem siatkówki i zawsze po waszych meczach jest uśmiechnięta i zadowolona. Dajecie ludziom siłę i wiarę i za to wam serdecznie dziękujemy.