Facebook Google+ Twitter

Brazylia. Księża śpiewem, tańcem i z seksapilem ratują katolicyzm

W jaki sposób księżą z Brazylii próbują walczyć z kryzysem wiary i odchodzeniem od Kościoła katolickiego?

 / Fot. Cyro A. SilvaTamtejsi kapłani, w ramach akcji ratowania Kościoła, podjęli nowoczesne starania i kroki na rzecz powstrzymania złych trendów. Rzucili na ratunek Kościoła swoich kolegów kapłanów-przystojniaków uwielbianych przez tłumy, którzy potrafią nie tylko modlić się, ale też śpiewać, tańczyć i głosić prawdy wiary. Uznali to najwyraźniej za najlepszą deskę ratunkową dla brazylijskiego katolicyzmu, któremu mocno zagraża ostra i skuteczna ofensywa protestantów.

Gdyby dzisiaj Jezus wszedł między nas, kazania głosiłby w telewizji i internecie - przekonują brazylijscy księża celebryci - czytamy w portalu Wyborcza.pl. "Kościół musi wyjść ze sztywnych ram", bo w sztywnej postawie i postaci zginie. Brazylijscy księża pomysłowo urozmaicają nabożeństwa, inscenizują je muzycznie i scenicznie, niczym recitale wokalne z choreografią, nagrywają płyty i wydają książki. "Wyborcza" pyta: czy dzięki temu Brazylia pozostanie największym skupiskiem katolików na świecie?

Brazylijski ksiądz Marcelo Rossi z Sao Paulo chlubi się, że wybudował w swoim mieście największą świątynię w kraju, niemal dwukrotnie większą i pojemniejszą niż bazylika św. Piotra w Rzymie. Nazwał ją Matką Wszystkich Kościołów. Pomieści 20 tys. ludzi pod dachem i 80 tys. na zewnątrz, skąd będą mogli śledzić nabożeństwa na ośmiu ogromnych ekranach telewizyjnych.

Ksiądz Marcelo Rossi nie chce ujawnić kosztów trwającej dziesięć lat budowy. Mówi jedynie, że świątynię sfinansował z własnej fortuny, którą zbił na płytach i książkach, a także z "drobnych" datków katolickich miliarderów. Ujawnił, iż teren pod nią - trzy hektary - kosztował 2,5 mln euro. Znany i ceniony architekt, Ruy Othake, podobno nie wziął za projekt żadnych pieniędzy.

Budowa kościoła, ciągnąca się od 10 lat, będzie trwała jeszcze dłużej, więc niecierpliwy ksiądz Marcelo Rossi, niedawno uroczyście otworzył świątynię Matki Bożej Theotokos, mimo iż nie jest gotowa. Otworzył, bo to bardzo wiele znaczy dla niego, a przede wszystkim dla szarych wyznawców wiary - ludu Bożego. Jak na razie otwarta nawa liczy 8,5 tys. m kw., zasiądzie w niej "tylko" 6 tys. wiernych, a 14 tys. będzie jeszcze musiało stać. Nawę przykrywa niebieski dach w kształcie ogromnej morskiej fali, a krzyż stojący na ołtarza jest wysoki na 42 m.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

> Gdyby dzisiaj Jezus wszedł między nas, kazania głosiłby w telewizji i internecie - przekonują brazylijscy księża celebryci

Śmiem dalece wątpić, tym bardziej, że KRK dawno dalece odszedł od tego co pierwotnie nauczał...

Komentarz został ukrytyrozwiń

a już myślałam że to korespondencja z Baryzylii.... a to tylko przegląd prasy, a konkretnie Wyborczej..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.