Facebook Google+ Twitter

Brazylia: przygotowania do Mundialu kosztem najbiedniejszych

Brazylia, gospodarz tegorocznych Mistrzostw Świata i Olimpiady, do organizacji tych imprez i budowy obiektów potrzebuje miejsca. Skąd je wziąć? Burząc domy najbiedniejszych.

<iframe src="https://www.flickr.com/photos/fazina06/288131500/player/0dc58b7f43" height="375" width="500" frameborder="0" allowfullscreen webkitallowfullscreen mozallowfullscreen oallowfullscreen msallowfullscreen> / Fot. fazina06Euro 2012 było niezapomnianym okresem w życiu każdego Polaka, niezależnie od tego czy był on kibicem piłki nożnej czy też nie to nie dało się przejść obok tego wydarzenia z obojętnością. Impreza była prawdziwą gratką dla prawdziwych sympatyków futbolu, bo po raz pierwszy w tak krótkim czasie można było zobaczyć na naszych boiskach zobaczyć największe gwiazdy piłki nożnej. Serce większości Polaków wypełniała przeogromna duma z organizacji tego wydarzenia.

Skoro tak świetnie poradziliśmy sobie z Euro to czym byłaby dla organizacja Mistrzostwa Świata? Zapewne byłoby to jeszcze bardziej ekscytujące przedsięwzięcie. Niejedna osoba pewnie dzisiaj zazdrości Brazylijczykom, którzy są gospodarzami tego niezwykłego święta futbolu. Kiedy dziś ktoś zapyta nas z czym kojarzy nam się Brazylia to odpowiedź zapewne pewnie będzie oczywista: sympatyczni i roześmiani ludzie, żywa, rytmiczna muzyka, karnawał w Rio, piaszczyste plaże, słońce no i bez wątpienia dwa najważniejsze światowe wydarzenia sportowe – Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej oraz Letnia Olimpiada. Chociaż nie wystąpi polska reprezentacja to wszyscy piłkarscy kibice w Polsce z niecierpliwością czekają na mundial. To największe sportowe wydarzenie w tym roku i nawet trudno je porównywać do naszego Euro 2012. Wydawać by się mogło, że Brazylijczycy mają prawdziwe szczęście, bo nie dość, że mieszkają w pięknym kraju to jeszcze będą naocznymi świadkami tych niezwykłych widowisk. Mi też wydawało się podobnie dopóki nie poznałam historii mieszkańców Faveli, miasta którego ludzie tracą własnoręcznie wybudowane domy. Rząd nie interesuje się losem tych ludźmi i bez skrupułów niszczy dorobek ich życia, aby tylko perfekcyjnie przygotować miasto na przyjazd turystów z całego świata.

Favela to dzielnica biedy, chociaż wydawać by się mogło, że mieszkańcy żyją tam w prawdziwym raju, gzie dookoła ciągną się morze, góry i lasy. Tak naprawdę jednak to mieszkają oni tam w skrajnie ubogich warunkach. Ludzie bez pomocy władzy budowali swoje domy. Chociaż nazwa domy jest trochę na wyrost, bo to miniaturowe budowle powstałe z mało wytrzymałych, najtańszych materiałów takich jak tektury, deski czy blachy. Z powodu dużej gęstości zaludnienia wszyscy mieszkają bardzo blisko siebie, a często od sąsiadów dzieli ich jedynie ściana. Wielu z mieszkańców Faveli to dobrzy, uczciwi ludzie, ale są też tacy, z którymi lepiej się nie zadawać. Oglądając film „Tropa de Elite” poznałam nieco bardziej świat brazylijskiej mafii. Okazało się, że w tym pięknym mieście działa mafia, a broń może posiadać prawie każdy. Do tego wszystkiego pełno dookoła dilerów narkotyków, a porządku i przestrzegania prawa pilnują skorumpowani policjanci. Wszystko to powoduje, że strach jest w nocy samotnie wychodzić na miasto, dochodzi do licznych kradzieży, a o kawałek jedzenia trzeba dosłownie walczyć, czego przykładem mogą być sceny z filmu „Cidade de Deus” („Miasto Bogów”), gdzie ludzie walczyli nawet o zwykłą kurę ganiając się z karabinami po mieście.

Pomimo tych wszystkich przeciwności losu mieszkańcy kochają te miejsca, bo właśnie tam się wychowali i tam są ich dom rodziny. Rząd nie ma jednak sentymentów, eksmituje mieszkańców i burzy ich zabudowania. Wszystko to w „szczytnym” celu „oczyszczenia” miasta pod budowane obiekty sportowe drogi dojazdowe. Mieszkańcy dostają wprawdzie w zamian odszkodowanie, ale jego kwota jest tak znikoma, że nie da się za nie żadnego domu w jakimkolwiek miejscu. W praktyce oznacza to, że zostają oni wyrzuceni na bruk i pozostawieni sami sobie.

Ja osobiście nie rozumiem jak można być tak obojętnym na los drugiego człowieka. Pomimo, że jestem wielkim kibicem futbolu uważam, że nie należy organizować takich imprez kosztem innych ludzi, którzy mogą stracić nie tylko dom i prace, ale także życie. Ten problem dotyczy często nie tylko mieszkańców brazylijskiej Faveli, ale także mieszkańców innych miast i krajów. To niewytłumaczalna niesprawiedliwość. Jeśli już ktoś podejmuje się organizacji wielkich sportowych imprez to przede wszystkim powinien „mierzyć siły na zamiary”. Ponadto Ci, którzy decydują o wyborze gospodarza takiej imprezy nie tylko powinni brać pod uwagę wszystkie aspekty związane z organizacją imprezy, a w tym w szczególności przestrzeganie „praw człowieka”, ale także powinni na bieżąco monitorować przebieg przygotowań i w wypadku gdy stwierdzą tak rażące nieprawidłowości jak w przypadku Brazylii powinni bez wahania cofać przyznane prawo do organizacji. A Wy, co o tym sądzicie?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.