Facebook Google+ Twitter

Brazylia wyeliminowała Chile z mundialowych rozgrywek

Trzy fantastyczne bramki po trzech fantastycznych akcjach pozwoliły Brazylii odnieść przekonujące zwycięstwo nad Chile i znaleźć się w kolejnych etapie mistrzostw świata.

 / Fot. PAP/EPABrazylia mimo nienajlepszej gry odniosła zadowalające rezultaty i awansowała do ćwierćfinału z pierwszego miejsca, pozostawiając w tyle Portugalię, Wybrzeże Kości Słoniowej i Koreę Północną. Warto dodać, że w ostatnim meczu z Portugalią na boisku nie zagrali Kaka i Elano. Pierwszy z wymienionych już się wykurował, natomiast drugi nadal musiał pauzować.

Chile znalazło się w kolejnej fazie dzięki dwóm zwycięstwom nad Szwajcarią i Hondurasem. Zawodnicy z Ameryku Południowej nieźle zaprezentowali się również w przegranym meczu z Hiszpanią, dając pokaz niezłego futbolu. Niestety w tym starciu żółte kartki obejrzało dwóch czołowych graczy - Waldo Ponce i Gary Mendel. Ich duża ilość wykluczyła występ w arcyważnym pojedynku z Brazylią.

W pierwszych minutach lepiej na boisku prezentowali się Chilijczycy, którzy często bywali przy piłce, ale grali bardzo niedokładnie, co z czasem zaczęła wykorzystywać Brazylia, powoli łapiąca rytm. Najpierw z dystansu uderzał groźnie Gilberto Silva i tylko dobra interwencja Claudio Bravo uchroniła podopiecznych Marcelo Bielsy od utraty gola. Następnie jego wyczyn starali się powtórzyć Kaka, lecz fatalnie przestrzelił. W odpowiedzi po składnej akcji, w dobrej sytuacji znalazł David Suazo, który próbował lobować Julio Cesara, ale bez powodzenia. Z czasem Chile grało coraz mniej ofensywnie, skupiając się na obronie. Brazylia także nie kwapiła się do z ataków, przez co żadna ze stron nie potrafiła wyraźnie przejąć inicjatywy. Jedyne zagrożenie obie ekipy próbowały stworzyć po stałych fragmentach, ale przeszkadzała w tym albo niedokładność, albo dobre przygotowanie obrońców. W polu zamiast dogodnych okazji, nie brakowało fauli, kontrowersji i kartki dla Kaki.

Gra stawała się coraz bardziej bezbarwna co nieco pozbawiło pojedynku emocji i zawodziło kibiców. Tymczasem w 34. minucie po dośrodkowaniu Maicona z rzutu rożnego, znakomicie głową uderzył Maicon, który umieścił piłkę między słupkami i wyprowadził Brazylię na prowadzenie.

Gol ożywił podopiecznych Carlosa Dungi i zmotywował ich do kolejnych ataków i pięknej, ofensywnej postawy. W 38. minucie po szybkim kontrataku, Kaka znakomicie zagrał w tempo do Luisa Fabiano. Napastnik Sewilli poradził sobie z wychodzącym bramkarzem i wpakował futbolówkę do pustej siatki. To był prawdziwy pokaz brazylijskiej samby!

Chile grało coraz szerzej dając więcej powierzchni Brazylii. Ta nie rozgrywała akcji w polu karnym, lecz nastawiła się na strzały z dystansu. Próby Luisa Fabiano i Michel Bastosa nie były idealne i nie mogły zagrozić Bravo. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i Brazylia, po dwóch znakomitych akcjach zasłużenie prowadziła.

Gracze Carlosa Dungi mimo dwubramkowego prowadzenia nie zamierzali poddawać się rywalom i nadal konstruowali akcje ofensywne, poczynając bardzo pewnie na murawie. Znakomite zawody rozgrywał Juan, znakomicie radzący sobie z szarżującymi Suazo i Arturo Vidalem. Jeśli chodzi o akcje ofensywne „Canarinhos” nadal próbowali zdziałać coś po stałych fragmentach, ale zabrakło dokładności i innowacji w rozegraniu.

Brazylia nadal przeważała i potrafiła to po raz kolejny udokumentować. W 59. minucie Ramires przebiegł przez połowę boiska, następnie podał w odpowiednim momencie do Robinho. Zawodnik Manchesteru City strzałem zza szesnastki podwyższył na 3:0 dla pięciokrotnych mistrzów świata.

Podopieczni Marcelo Bielsy zdawali sobie sprawę, że na pewno nie awansują do następnej fazy. Mimo to robili wszystko, by zdobyć chociaż honorowego gola. Szansę na wpisanie się na listę strzelców miał Jorge Valdivia, ale jego atomowy strzał poszybował nad poprzeczkę. W odpowiedzi po wzorowym kontrataku blisko zdobycia gola był Kaka, lecz fatalnie wykończył tą akcję. Apetyt na drugie trafienie miał Robinho, który wpadł w pole karne i silnie uderzył. Jedynie fantastyczna parada Bravo uratowała Chilijczyków przed utratą kolejnego trafienia. Minutę po tym ponownie dał o sobie znać David Suazo. Napastnik Interu Mediolan znakomicie poradził sobie z Lucio, lecz nie zdołał zmusić do kapitulacji dobrze dysponowanego Cesara. Chwilę potem ten sam piłkarz próbował coś zdziałać z rzutu wolnego, ale uderzył zbyt wysoko. Tuż przed zakończeniem jeszcze jedną okazję miała Brazylia. Ramires strzelił jednak obok lewego słupka.

Do ostatniego gwizdka żadnego gole nie padły i tym samym „Canarinhos” pokonali Chile i awansowali do ćwierćfinału, gdzie zmierzą się z Holandią. W tym pojedynku na pewno nie zagra Ramires, który nie wystąpi z powodu nadmiaru żółtych kartek.

Brazylia - Chile 3:0 (2:0)

Bramki: 1:0 - Juan 35', 2:0 - Luis Fabiano 38', 3:0 - Robinho 59'

Brazylia: Julio Cesar, Maicon, Lucio, Juan, Michel Bastos, Daniel Alves, Gilberto Silva, Ramires, Kaka (81' Kleberson), Robinho, (85' Gilberto Melo), Luis Fabiano (76' Nilmar)

Chile: Claudio Bravo, Mauricio Isla (62' Rodrigo Millar), Pablo Contreras (46' Rodrigo Tello), Gonzalo Jara, Ismael Fuentes, Arturo Vidal, Carlos Carmona, Jean Beausejour, Alexis Sanchez, Humberto Suazo, Mark Gonzalez (46' Jorge Valdivia)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.