Facebook Google+ Twitter

Brazylia z Hu(l)kiem, ale bez medalu. Holandia wywalczyła brąz

Pomimo szumnych wypowiedzi, nie było rehabilitacji za porażkę w półfinale. Gospodarze przegrali z Holandią 0:3 i w fatalnym stylu zakończyli mundial.

 / Fot. PAP/EPATakiego początku spotkania Brazylijczycy się nie spodziewali. Już w 3. minucie po faulu odgwizdanym na Arjenie Robbenie rzut karny wykorzystał Robin van Persie. Sytuacja mogła budzić kontrowersje, bo próba faulu rozpoczęła się przed linią pola karnego. Cała akcja była jednak na tyle dynamiczna, że zawodnik upadł w polu karnym i sędzia nie miał żadnych wątpliwości wskazując na punkt leżący na jedenastym metrze. Zabrakło mu jednak konsekwencji bo ukarał Thiago Silve, który był głównym winowajcą, zaledwie żółtą kartka. Na kolejną bramkę Holandii nie musieliśmy długo czekać, bo trzynaście minut później na listę strzelców wpisał się Daley Blind. Piłkarz holenderski wykorzystał fatalny błąd Davida Luiza, który niefortunnie wybił piłkę wprost pod nogi przeciwnika. Blind miał czas na przyjęcie po czym uderzył nie do obrony. Tu też można doszukiwać się drobnej pomyłki sędziego bo dośrodkowujący zawodnik był w chwili podania minimalnie na pozycji spalonej. W 22. minucie w wybornej sytuacji do strzelenia kontaktowego gola był Oscar, ale trafił prosto w Jaspera Cillessena. Brazylijczyk był jednym z nielicznych wyróżniających się piłkarzy swoje reprezentacji. Podopiecznym Luiza Scolariego pomimo, że z upływem czasu, coraz częściej zapędzali się w okolice bramki Holandii nie udawało się skutecznie wykańczać akcji. Gospodarze nawet nie mieli szczęścia do stałych fragmentów gry. Jeszcze w 41. minucie kolejny raz na bramkę Julio strzelał van Persie, ale brazylijski bramkarz pewnie obronił to uderzenie. Pierwsza połowa zakończyła się więc dwubramkową przewagą drużyny Holenderskiej.

Druga połowa rozpoczęła się fantastyczną rajdem Robbena, ale zabrakł wykończenia tej akcji bo po minięciu kilku zawodników „wrzucił” on niecelnie piłkę w pobliże bramki. Brazylijczycy próbowali grać długimi podaniami wrzucanymi za plecy obrońców, ale holenderska obrona skutecznie neutralizowała wszelkie próby ataku. W 60. minucie obok bramki strzelał Ramires. Kilka minut później do wykonania rzutu wolnego podszedł także Luiz, ale tym razem jego strzał nie był tak precyzyjny jak w meczu z Kostaryką. W 68. minucie żółtą kartkę za wymuszenie jedenastki dostał Oscar i to była jeszcze jedna kontrowersyjna sytuacja. W ostatnie fazie podstawowego czasu gry Hulk i Oscar próbowali jeszcze odwrócić losy meczu ale ich strzały nie przyniosły choćby kontaktowej bramki. Natomiast w pierwszej
minucie doliczonego czasu gry po wzorowo rozegranej akcji wynik podwyższył Georginio Winjaldum. Ta bramka ostatecznie pogrążyła gospodarzy. Luis van Gaal na sam koniec znów zaskoczył wszystkich swoją taktyką „wpuszczając” na ostatnie minuty meczu nie grającego dotychczas bramkarza, Michela Vorma, dzięki czemu wszystkim obecnym na mundialu Holenderskim zawodnikom udało się zagrać w tym ekscytującym turnieju.

Brazylia podczas MŚ okazała się bardzo gościnna odstępując swoim rywalom miejsca na podium sama „zadawalając się” czwarta lokatą. Zarówna piłkarze jak i kibice pomimo, że byli gospodarzami tego turnieju, będą o tegorocznym mundialu będą na pewno chcieli jak najszybciej zapomnieć. Holandia chociaż nie zdobyła najcenniejszego trofeum to po dzisiejszym meczu ma prawo czuć się zwycięska. Tuz po końcowym gwizdku holenderscy piłkarze odebrali z rąk prezesa FIFA, Seppa Blattera zasłużone brązowe medale. W niedziele natomiast czeka nas wielki finał, w którym Niemcy zmierzą się z Argentyną.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Po niemieckim nokaucie, Holendrzy poszli za ciosem i nie pozwolili Brazylijczykom podnieść się murawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.