Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Breaking Benjamin trzymają formę

Pozycja materiału w rankingach:

48234 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 5pkt

Oceń:

Breaking Benjamin trzymają formę


Z muzyką Breaking Benjamin jest jak z oglądaniem filmu porno - niby wszystko tak samo zagrane, a jednak wciąga. Ich najnowszy, czwarty krążek "Dear Agony" nie odstaje ani na krok od swoich poprzedniczek.

 / Fot. PromoBreaking Benjamin to istny fenomen jeśli chodzi o ciężkie, gitarowe granie. Przede wszystkim jest to kapela, która swoją obecność na międzynarodowej scenie muzycznej zawdzięcza graniu coverów. Coś, co nie udało się żadnej innej formacji, stało się faktem w przypadku składu z Wilkes-Barre w Pensylwanii. Węsząc niechybny sukces, w 2000 roku dla nowo powstającego zespołu swoją starą kapelę porzucili również Aron Fink oraz Mark James Klepaski nadając Breaking Benjamin całkowicie nowe, cięższe brzmienie. I chociaż słuchacze powoli przekonywali się do tej mieszanki energetycznego rocka z ponurymi, często depresyjnymi tekstami, już w niedługim czasie Breaking Benjamin wdarli się przebojem do amerykańskiego mainstreamu. Dziś premierę miała ich czwarta płyta zatytułowana "Dear Agony".

Zespół doskonale wybrał utwór otwierający ich album. Już po chwili przesłuchiwania "Fade Away" wiadomo, że BB nie zamierzają ani na moment zmienić swojego brudnego, ciężkiego stylu grania. "Hopeless" oraz "Crawl" tylko utwierdzają nas w tym przekonaniu szokując buntowniczym nastrojem, tak dobrze znanym z debiutanckiego "Saturate". W warstwie lirycznej warto docenić "What Lies Beneath", bardzo zbliżone do twórczości zespołu Creed.

 / Fot. PromoBrakuje niestety kontrastu w postaci przynajmniej jednej lżej zagranej piosenki. Na "Saturate" można było rozmarzyć się przy melancholijnym "Forever". "We Are Not Alone" posiadało "Forget It", który to utwór znalazł się na ścieżce dźwiękowej do filmu "American Pie 4", a z "Phobii" wyróżnić można akustyczną wersję singla "The Diary of Jane". Na ich ostatnim wydawnictwie najspokojniejszą piosenką okazuje się "Give Me a Sign", która to doskonale pokazuje jak Burnley łatwo przechodzi od zdzierania gardła do nastrojowego śpiewu popartego ścianą gitarowego grania. Niestety kawałek nie umywa się nawet do pozycji wspomnianych wcześniej, a co za tym idzie nie "odciąża" płyty. Staje się przez to trudniejsza do przyswojenia dla postronnego słuchacza.

Breaking Benjamin to klasa sama w sobie. Przez wiele lat wyrobiona rzetelna marka mocnego, hard-rockowego grania nie zawodzi na najnowszym krążku, który spodoba się nie tylko fanom kapeli. A Ci ostatni już powinni kupować bilety na koncerty swoich idoli, bo na nich premierowy materiał prezentuje się jeszcze lepiej.

Tracklista:

1. Fade Away
2. I Will Not Bow
3. Crawl
4. Give Me a Sign
5. Hopeless
6. What Lies Beneath
7. Anthem of the Angels
8. Lights Out
9. Dear Agony
10. Into the Nothing
11. Without You

Oficjalna strona Breaking Benjamin

Zobacz także:

Łukasz Cygan OFFline profil autora

Autor: Łukasz Cygan

Napisz do autora

Artykuły (190) Galerie (13) Średnia ocen (4.20)

Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska

O mnie: Cokolwiek robi - zawsze z pasją. Jest gorący, ostry, wyrazisty i do szpiku kości bezkompromisowy - dla jednych to zaleta, dla innych największa jego wada. Szczodry w krytyce. Oszczędny w pochwałach.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.