Facebook Google+ Twitter

Bronić do upadłego

Nadzwyczajna aktywność naszego prezydenta w sprawie Gruzji, umożliwiająca mu szarżę na kucyku i wymachiwanie szabelką, każe myśleć, że pójdziemy na kolejną amerykańsko – ruską wojnę.

Wbrew historycznym doświadczeniom, z których wiadomo, że walcząc do upadłego częściej dostawaliśmy w d..., pan prezydent twierdzi, że wprawdzie „nie potrafi powiedzieć, co będzie; ale będzie bronił Gruzji do upadłego".
( http://fakty.interia.pl).

Magdalena Jungnikiel pisze: NIE - PORZĄDEK KONSTYTUCYJNY - "…. Prezydent nie ma uprawnień do samodzielnego prowadzenia polityki zagranicznej. Innymi słowy, nie może sam, bez porozumienia z rządem, wysyłać żadnych swoich negocjatorów, ani w sprawach międzynarodowych wygłaszać deklaracji i przemówień o treści nieuzgodnionej z rządem." (http://www.europa.korba.pl).

Jednakże prezydencka interpretacja uprawnień, sprawy polityki zagranicznej i kompetencyjne utarczki z premierem doprowadziły prezydenta do kuriozalnego stwierdzenia - „ Ja nie odmawiam Donaldowi Tuskowi prawa, żeby tam bywał.” ( http://fakty.interia.pl).

No jakie ludzkie panisko! Pozwala premierowi rządu bywać w Brukseli! Nie wiadomo doprawdy – śmiać się czy płakać. Tym bardziej że, zgodnie z porzekadłem „uderz w stół…” prezydent powiada przy okazji:
- "Ja bym bardzo prosił, żeby elementy prestiżowe, elementy wyborów, które się odbędą za dwa lata nie wpływały na politykę polską, bo to jest fatalne.”

Ale przecież o to właśnie chodzi! Przecież dlatego nie wychyla nosa publicznie ani Jarosław, ani jego wielka opozycyjna partia, ani wielkie medialne postacie PiS-u; tworzą szare tło, na którym zabłyśnie wielka prezydencka świeczka. Albo – zależnie od wyników brukselskiego spotkania – ogarek.

Zapowiada pan prezydent bowiem wystąpienie w imieniu jakiegoś quasi bloku, tworzonego z krajami nadbałtyckimi – byłymi republikami sowieckimi, którą to republiką – mimo wszystko Polska nie była.
Szykując historyczne wystąpienie zastrzega jednak pan prezydent na wszelki wypadek: - „ Różne rzeczy mogą się zdarzyć. Zobaczymy, co da się zdziałać. Na pewno będziemy bronić Gruzji do upadłego”.

Faktycznie, różnie się może zdarzyć, boć głos zabiorą zapewne między innymi Czesi, a zapewne i Finlandia, mająca ponad 1500 km granicy z Rosją i znane z historii przejścia z sowietami. Dla przypomnienia: http://www.europa.korba.pl

Do Unii Europejskiej Finlandia przystąpiła wspólnie z Austrią i Szwecją. Traktat akcesyjny podpisano 1 lutego 1994 r., a wszedł on w życie z dn. 1 stycznia 1995 r. Było to niewątpliwie ukoronowanie wysiłków Finlandii, podjętych za czasów "zimnej wojny”, by mimo sąsiedztwa ze Związkiem Radzieckim utrzymywać i rozwijać wolny rynek oraz demokrację.

Tromtadrackie zamieszanie wewnątrz i na zewnątrz, wywoływane przez prezydenta skomentowane zostało jednoznacznie przez starego wygę, wytrawnego polityka i dyplomatę, znającego Rosję jak mało kto - byłego ambasadora, Stanisława Cioska. Przytaczam w całości:

- " Kompromitacją polskiej Polski" - nazywa były ambasador w Moskwie, Stanisław Ciosek, podwójną reprezentację przez prezydenta i premiera naszego kraju na szczycie Unii Europejskiej. Oddzielne rozmowy z Litwą, Łotwą i Ukrainą z inicjatywy polskiego prezydenta ambasador uważa za zagrażające pozycji Polski w Unii Europejskiej "

I to ostatnie zdanie daje do myślenia najwięcej – ostatecznie to nie Unia zabiegała o Polskę, to myśmy chcieli wejść do klubu „pięknych i bogatych”. Dreptanie oddzielnymi ścieżkami wokół spraw, będących problemem całej Unii nie wróży nic dobrego. Może się okazać, że zadrepczemy w ślepy zaułek i nikt nas "do upadłego" wywlekać z niego nie zechce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Naszemu prezydentowi w Gruzji udało się porwać tłumy, bo wiecowy tembr jego głosu wpisywał się w sytuację.
Niestety nikt go nie rozumiał i dobrze, bo deklaracje były odwrotnie proporcjonalne do wymiarów naszego dostojnika.
Czy nie był to błysk /jestem łaskawsza/ spadającej gwiazdy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do Obamy - spin doktorzy prezydenta polecieli oglądać, jak się powinno robić kampanię. Stawiacie, że Kaczyńskiego można nauczyć przemawiać, tak jak Obama? Mam wątpliwości. I to duże.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prezydent-lagodzil-stanowisko-Litwy-Lotwy-i-Estonii-wobec-Rosji,wid,10309938,wiadomosc.html?ticaid=16848

"Portal twierdzi, że prezydent i premier Estonii, prezydent Łotwy oraz doradca prezydenta Litwy proponowali zawieszenie współpracy UE z Rosją, zaostrzenia wizowe i ograniczenia gospodarcze.

Miała też paść propozycja wprowadzenia sankcji, które uderzyłaby w rosyjskich oligarchów-biznesmenów mieszkających w rezydencjach na Lazurowym Wybrzeżu. Portal wyjaśnia, że na mocy układu z Schengen mają oni pieniądze zdeponowane w zachodnich bankach. Teraz mieliby znaleźć się "czarnej liście" z zakazem wstępu na teren Unii. "

To stan na chwile obecną. Nie bardzo rozumiem, dlaczego prezydenci bylych republik nie przemawiaja własnym glosem, a rowniez - do jakiego stopnia sprawa Kaukazu bedzie sluzyc budowaniu "wielkości" prezydenta, ktory wreszcie stoi w świetle rampy na pierwszym planie, bo mu na to wreszcie pozwala cwany brat. W imię zachowania prezydentury w rodzinie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.08.2008 23:56

Rozpisuje sie strasznie :), ale temat mnie boli... Ja ciagle czekam na polskiego Obame. Inteligencja, swoboda wypowiedzi, godnosc osobista, pragmatyzm - oto, czego brakuje polskim wodzom. Liczylem kiedys bardzo na Janusza Korwina-Mikke; zawiodlem sie okropnie. Troche liczylem na Tuska i troche sie zawiodlem... A Kaczynski? Kaczynski bedzie bronil Gruzji "do upadlego"... Czym? Wlasnym cialem? Bezprecedensowa goloslownosc!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.08.2008 23:37

Widzisz Magdo, mnie polityka interesuje jedynie w bardzo waskim zakresie. Poniewaz, jak slusznie zauwazylas, nie mieszkam w Polsce, zalezy mi przede wszystkim na pozytywnym obrazie naszego kraju poza jego granicami. To podejscie bardzo subiektywne, zgoda, jednak mam prawo do subiektywizmu. Kazdy z nas je posiada.

W najnowszej historii Polski notujemy zaledwie jeden, dosc krotki, okres czasu, w ktorym Polska cieszyla sie szacunkiem zagranicznej opinii publicznej. To okres rzadow Mazowieckiego.

Nie jest dla mnie istotne, czy nasz prezydent swoj rodowod polityczny wywodzi z PiS- u, z PO, czy z jekiegokolwiek innego ugrupowania. Kompromituje sie (i nas, Polakow) na kazdym kroku. Na szczescie zostal nam tylko jeden - bylo przeciez gorzej... :(((

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam , ja tez czytam zagraniczną prasę i jakoś nie mam powodu do płaczu . Przyjedz do Polski to może zobaczysz to w innym wymiarze.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.08.2008 21:13

(+) Alez Jadziu! :) Zapomnialas o jednym: Trynidad i Tobago tez beda bronic Gruzji "do upadlego" :) Wypowiedzi tego pana drukuja rowniez europejskie gazety. Nie chce mi sie ani plakac, ani sie smiac. Po prostu mi wstyd... :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.