Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30406 miejsce

Brugia, miasto artystów, beginek, zabytków i koronek

Zwiedzając Brugię trudno uwierzyć, że leżąca wgłębi lądu miejscowość była niegdyś największym portem na Morzu Północnym. Z powodu licznych kanałów w historycznej części miasta jest nazywana Flamandzką Wenecją lub Wenecją Północy.

Gotycki ratusz w Brugii z bogato rzeźbioną fasadą XIV-XV wiek / Fot. Krystyna NitaBrugia, belgijskie miasto leżące w północno-zachodniej Flandrii nad rzeką Rei liczy prawie 120 tys. mieszkańców. Wzmiankowana już w VII wieku, w średniowieczu była nie tylko największym portem morskim, ale też największym ośrodkiem handlowym i gospodarczym północno-zachodniej Europy. Na okres od XII – XIV wieku przypada największy rozkwit miasta, kiedy to znamienici kupcy mieli tu swoje składy i faktorie.

Brugia otrzymała prawa miejskie 27 lipca 1128 roku. Zbudowano nowe mury obronne i kanały. Od połowy XI wieku stopniowe zamulanie spowodowało, iż miasto utraciło bezpośredni dostęp do morza. W 1134 roku gwałtowny sztorm stworzył naturalny kanał Zwin.
Brugia, wieża (beffroi, XIII-XV, XIX w.) z carillonem wygrywającym melodie, składającym się z 47 dzwonów / Fot. Krystyna Nita
Kanały przecinające miasto wzdłuż i w szerz liczą około 25 kilometrów długości. Ich brzegi łączą malownicze mostki. Kanały te przyczyniały się do bogacenia się miasta. Dziś podobnie jak przed wiekami łączą Brugię z Ostendą i Gandawą czyniąc z niej wielki port śródlądowy. Gdy idziemy wzdłuż kanałów, widzimy fasady domów często odwrócone w stronę wody. Możemy też tu podziwiać zabytkowe spichrze.

Na początku XIII wieku Brugia brała udział w targach suknem. Handlowano zbożem i winem oraz przyprawami. Na początku XIV wieku otwarto giełdę. W mieście funkcjonował rozwinięty rynek, system bankowości i usług handlowych.
Ze względu na położenie geograficzne, Flandria bardzo wcześnie zetknęła się z gotykiem francuskim. W Brugii znajdują się dwa ważne gotyckie kościoły, jeden pod wezwaniem Panny Marii, drugi to katedra św. Salwatora. Dolna część katedry jest jeszcze romańska.
Brugia / Fot. Krystyna NitaBrugia. Szpital Św. Jana ufundowany w 1188 roku / Fot. Krystyna NitaBrugia / Fot. Krystyna Nita

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Chciałoby się tam być. Z przyjemnością przeczytałam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Krystyno, teraz wybiorę się tam z dwóch powodów. Nigdy nie byłam w Górach Izerskich, a czas najwyższy :) ! Chętnie zamieszczę galerię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z ciekawością przeczytałam i obejrzałam materiał. Zapragnęłam udać się we wskazane miejsca... Bardzo dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Barbaro,
Czekam z niecierpliwością na relację z Rybnicy. Pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Krystyno, bardzo ciekawy artykuł, uzupełniony pięknymi zdjęciami. Historia tych kobiet rzeczywiście interesująca. Odwiedzę chętnie zamek w Rybnicy, o którym pisze Pani Aneta.
Dziękuję za kolejną relację i możliwość bliższego zapoznania się poznanie z tą historią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A to ja dziękuję. Miałam w takim razie stare informacje odnośnie żyjących beginek. Bardzo szkoda.
Swego czasu też przekopywałam net w poszukiwaniu informacji o polskich beginażach, ale oprócz tego, co podałam niżej nic nie znalazłam. Nawet informacja o przybyciu beginek do Rybnicy jest tylko jedną z wersji powstania tej osady.. Może Pani coś wpadnie "w oko" :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Aneto, Bardzo dziękuję za uzupełnienie informacji na temat beginek. Będę szukać opracowań o naszych beginażach.
Właśnie znalazłam artykuł o śmierci ostatniej beginki: http://wpolityce.pl/wydarzenia/51586-belgia-po-smierci-ostatniej-beginki-gasnie-800-letnia-tradycja-zmarla-ostatnia-na-swiecie-beginka

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odnośnie beginek na Dolnym Śląsku - zachował się ich dawny kościół w Jaworze z 1749 roku, przebudowywany w XIX wieku. Obecnie chyba zielonoświątkowcy go używają. We wnętrzu są resztki barokowego wyposażenie. Do świątyni przylega dawny budynek klasztorny. Na terenie obecnej Polski były też na Śląsku i Pomorzu, ale także w Małopolsce, dokąd sprowadziła je Jadwiga, żona króla Władysława Łokietka. Do dziś można oglądać też zamek w Rybnicy, w Górach Izerskich.

Z ciekawostek - istniały też bliźniacze komuny męskie, członków nazywano begardami, ale nie miały takiego znaczenia, jak żeńskie.
Najdłużej beginki utrzymały swoją niezależność w Kolonii oraz Niderlandach, gdzie dzięki przychylności biskupów w XVIII wieku ruch przeżył swój renesans, zahamowany przez rewolucję francuską. Do dnia dzisiejszego żyje tam ponad dwadzieścia podeszłych wiekiem beginek. Nowych sióstr już się nie przyjmuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie też zainteresowały beginki, kiedy byłam tam po raz pierwszy w 1991 roku. Wtedy po raz pierwszy o nich słyszałam.
Piękne beginaże zachowały się w różnym miastach Belgii, północno-wschodniej Francji, Holandii i chyba Niemiec.
Chciałabym kiedyś zobaczyć te najciekawsze.
Beginki w średniowieczu były też w Polsce, na Dolnym Śląsku. Nie wiem jednak, czy coś po nich pozostało.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe miejsce, szczególnie interesująca jest relacja o beginkach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.