Pozycja materiału w rankingach:
Coraz częściej w grach komputerowych pojawią się aluzje do seksu czy sceny przemocy i coraz częściej te przekazy docierają do najmłodszych. Wielu producentów gier, takich jak amerykańska firma RockStar, jest posądzanych o produkowanie brutalnych produktów w celu wywołania kolejnych skandali obyczajowych, które zwiększą przychody.
Zobacz także:
Artykuły
(10)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(3.86)
Wiek: 26 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Lubie astronautyke, lotnictwo
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Paweł Kłopocki 20.07.2007 18:46
Dawno nie pisałem niczego na tym portalu bo studiuje, ale mam zamiar odpisać na pytanie Thevena sam. Sam gram w Defocon, choć oprawę ma żenującą, ale jest strategią taką samą jak "Age of Empires", "Rise of Nation", "Rome Total War" czy leciwe już Szachy. W strategiach przedstawiane są tylko statystyki, gdy gram na przykład z komputerem w szachy to gdy zbije mu Hetmana to znika ona z planszy nie ma żadnych krwawych scenek. Jak wspomniałem wyżej w grach strategicznych są tylko statystyki i tylko to, jak powiedział pewien znany przywódca "Śmierć jednego człowieka to zbrodnia, Śmierć milionów to tylko statystyka". Oczywiście ja tak nie uważam, ale te słowa idealnie odnoszą się do strategii, ponieważ w nich się tylko dowodzi nie to, co w jakimś FPS czy TPP, gdzie wszystkie brutalne sceny są wręcz egzaltowane.
Marek Grzymski 26.04.2007 16:02
"Jednym celem rozgrywki jest zabijanie uczciwych obywateli i policjantów, a sceny "likwidacji" przeciwników są przedstawione w sposób dosłowny."
I tyle - od razu widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz.
Autor usunął profil 26.03.2007 07:50
Musze skrytykować artykuł.
Niektóre gry, filmy, a nawet książki był i będą brutalne, będą zawierały przemoc i sceny erotyczne - właśnie dlatego, że to się sprzedaje.
To na opiekunach spoczywa obowiązek kontrolowania, co ich podopieczni oglądają, w co grają.
A co do wymienionych przykładów, kategorie wiekowe według organizacji PEGI (http://www.PEGI.info/):
Resident Evil 4 - 18+
God of War - 18+
Grand Theft Auto: San Andreas - 18+
jak widać, wszystkie z przytoczonych gier są zarezerwowane dla pełnoletnich.
A cala afera z GTA:SA i Hot Coffe jest po prostu żenująca.
Bo jak w grze można mordować, palić, kraść samochody, kraść, bić, to nikt się nie oburza. ale jak odkryją, że można odblokować minigierkę ze stosunkiem płciowym, to już wielkie halo.
Swoją drogą, dziwne że nie wspomniałeś o grze Defcon (http://www.introversion.co.uk/defcon/) Która - jak na mój gust - jest najbrutalniejszą grą wszechczasów. Grafikę ma symboliczną, jest przy okazji strategią, ale żadna inna gra nie pozwala nam w ciągu kilku sekund zabić kilkadziesiąt milionów (!) ludzi, a na koniec podsumować to statystyką.
Autor usunął profil 24.03.2007 09:15
Zabrakło jeszcze poprawki w pytaniu: „Pojawia się pytanie, czy ograniczenie sprzedaży jest rozwiązaniem w dobie pluralizacji internetu.” -> brak znaku zapytania
Dawid Nikraszewicz 24.03.2007 08:49
Niestety widać, że autor pisząc artykuł na dany tema "nie odrobił pracy domowej", stary przygotuj się następnym razem.
“Good of Wars” - nie znam takiej gry, może chodzi Ci o "God of War"??
"Bullly" - takiej gry też nie znam, chyba trzęsły Ci się tak ręce, że o jedną literkę "L" za dużo klikłeś - zapewne to od tej wszechobecnej brutalności w grach.
"Rock star" - Panowie z rockstara by sie na Ciebie chyba obrazili, bo nazwę ich firmy pisze się razem :)
Osobiście uważam, ze mogłeś wynaleźć o wiele brutalniejsze gry - Postal 2, ManHunt czy chociażby staruśki Soldier of Fortune 2 :) to jest tylko kilka przykładów - Stary nie przyłożyłeś się :)
Autor usunął profil 23.03.2007 23:01
Nie będę bronił gier, które wymieniłeś, bo tak jak mówisz są one bardzo brutalne. Przyczepie się jednak do kilku rzeczy:
„Grant Theft Auto San Andreas - gra uważana za najbardziej brutalną. Jednym celem rozgrywki jest zabijanie uczciwych obywateli i policjantów, a sceny "likwidacji" przeciwników są przedstawione w sposób dosłowny.” To chyba grałeś w jakąś inną grę, bo o ile ja pamiętam, to oczywiście jest możliwość zabijania policjantów i przechodniów, ale głównym celem jest rywalizowanie z innymi gangami. Dodatkowo napomnę również, że nie każda misja polega na zabiciu kogoś. Przyczepię się również do: „a sceny "likwidacji" przeciwników są przedstawione w sposób dosłowny.”. Po pierwsze nie aż tak dosłowny, bo widać, że producent trochę podkoloryzował wszystko (np. odpadająca noga bo lekkim strzale). Mógłbyś również przynajmniej opisać jedną taką scenę, bo nie każdy musi wiedzieć, jak to wygląda
„Są też sceny, w których ukazany został stosunek płciowy, w pełni widoczny po odblokowywaniu przy pomocy specjalnego moda.” -> tutaj prawie wszystko jest poprawnie, ale napomnę, że mod został wykradziony ze studia i gdyby nie to, nigdy byś takich scen nie uświadczył. Dodatkowo GTA w wersji na PlayStation 2 takiego „cuda” nie posiada.
„Najnowsza gra firmy Rock Star ma wdzięczną nazwę "Bullly" (nie mylić z sympatycznym bałwankiem, który wielu z nas tulił do snu).” Bully to jest w USA. Europa dostała całkowicie inny tytuł (protest rodziców) Canis Canem Edit.
„Poniżej lista najbardziej brutalnych gier...” -> Lista jest nawet dobra, ale przydałoby się jej trochę aktualizacji.
Tyle z mojej strony. Wydaje mi się, że argumentacja nie jest zła i mam nadzieję, że autor się nie obrazi na moją osobę.
Paweł Kłopocki 15.03.2007 15:02
Od autora: A gry to nie wszystko, filmy nawet te uznane za nieszkodliwe mają czasami niesmaczne akcenty np. "Harry Potter i czara ognia”, w którym znalazł się mocno prze jaskrawiony motyw erotyczny żywcem wyjęty z niemieckiego porno filmu, pieniądz nie śmierdzi.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1110)