Facebook Google+ Twitter

Bryan Adams zaśpiewał w Rybniku i oczarował Polskę

13 czerwca, w Rybniku wystąpiła gwiazda światowej muzyki – Bryan Adams. Koncert przyciągnął również fanów z Czech, Słowacji, Węgier czy Niemiec. Jako support wystąpiła Kasia Kowalska.

- Jestem szczęśliwy, że mogę być tu dzisiaj z wami. To moja trzecia wizyta w Polsce, ostatni raz Bryan Adams dał fenomenalny koncert / Fot. Paweł Kiliańskibyłem w waszym kraju ponad 10 lat temu. Jak wy to mówicie? „Cześć” - powiedział Bryan Adams, witając się z publicznością zgromadzoną na stadionie miejskim w Rybniku. Jako trzecią piosenkę Kanadyjczyk zaśpiewał nieśmiertelne „Here I am”, a to zwiastowało magiczną noc pełną muzyki nad śląskim niebem.

W trakcie występu, fani muzyka usłyszeli największe i najbardziej rozpoznawalne utwory, które są znakiem rozpoznawczym piosenkarza - "Please Forgive Me", „Heaven” czy „Run to you”. Niezwykle wzruszający utwór „Summer of 69” został zagrany i zaśpiewany z takim uczuciem, że niejedna Publiczność oraz scena w Rybniku / Fot. Paweł Kiliańskiosoba musiała ukradkiem ocierać łzy ze wzruszenia, które spływały jej po policzkach.

- Może uznacie to za szalony pomysł, ale chciałbym zaprosić jedną osobę do wspólnego zaśpiewania piosenki – powiedział Bryan przed piosenką „When You're Gone”. Publiczność początkowo była w szoku, jednak po chwili tysiące ludzi zgłaszało się, żeby móc zaśpiewać z Bryan Adams / Fot. Paweł Kiliańskiwielką gwiazdą światowej muzyki. Kanadyjczyk wybrał Paulinę z Warszawy i trzeba przyznać, że dziewczyna poradziła sobie na scenie wyśmienicie. Adams podczas całego koncert złapał bardzo dobry kontakt z publicznością.

Publiczność nie pozwoliła zejść artyście ze sceny! Pod koniec pierwszego bisu, artysta powiedział – Dobranoc Polsko! Publiczność po raz kolejny tego wieczoru głośno zaczęła krzyczeć: Bryan, Scena w pełnej krasie / Fot. Paweł KiliańskiBryan, Bryan"[, co miało oznaczać, że pomimo później pory, nikt w Rybniku nie ma dosyć muzycznej uczty. Kanadyjczyk nie dał się długo namawiać i z uśmiechem na ustach zaśpiewał kolejne ballady. Ostatnim przebojem był „Straight from the heart”, po którym artysta bardzo nisko się ukłonił i powiedział -do zobaczenia wcześniej,niż za 10 lat! Uważajcie na siebie podczas powrotu do domu – zakończył Adams.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

BAD
  • BAD
  • 15.06.2011 17:36

@endriu a Ty to myslisz, że 250 zyla to cena, na która może sobie pozwolić większość fanów?? Jeśli tak myślisz, to chyba nie mieszkasz w polskiej rzeczywistości. Organizatorzy zaqwiedli i biletów , po takivh cenach nie sprzedali - ja kuipno swojego opłaciłam - dosłownie - głodowaniem przez następne 2 miesiącve a znam wielu, którzy bardzo chcieli, ale po prostu ich stac nie było!

Komentarz został ukrytyrozwiń
endriu
  • endriu
  • 15.06.2011 00:11

oj jak Ci dziennikarze słodzą:)..tysiace ludzi było chetnych do tego aby zaspiewać na scenie z Bryanem...
jak raptem 10 tys było na samym koncercie..przestancie juz czarować ludzi!..sam koncert był świetny..natomiast zawod sprawili fani ktorzy w tak małej ilosci przybyli na koncert:(

Komentarz został ukrytyrozwiń
fanka
  • fanka
  • 14.06.2011 21:32

Paulina chyba pracuje w firmie budowlanej,nie studiuje,a Bryan obiecal,ze nie kaze nam czekac na siebie az 10 lat... Co artykul,to czegos nowego sie dowiadujemy...

Komentarz został ukrytyrozwiń
meme
  • meme
  • 14.06.2011 21:14

no wlasnie, obiecal ze wroci za mniej niz 10 lat

Komentarz został ukrytyrozwiń
24h
  • 24h
  • 14.06.2011 20:46

Z tego co ja słyszałem, to mówił coś w stylu, że jeśli tu wróci, to napewno wcześniej niż za 10 lat...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.