Facebook Google+ Twitter

"Brzydka prawda". Marsjanie i Wenusjanki kontra wiśniowa galaretka

Pamiętacie kultowy poradnik, którym zaczytywała się Bridget Jones? Mike Chadway w swoim niezwykłym show pali "Marsjan i Wenusjanki", by na nowo zdefiniować świat relacji damsko-męskich.

Plakat promujący film / Fot. http://www.filmweb.plDrogie panie, jeśli miałyście nadzieję na spotkanie księcia z bajki, który pokocha was takimi, jakimi jesteście, to niestety "Brzydka prawda" raz na zawsze wyleczy was z naiwnej wiary w istnienie mężczyzn z waszych snów. Okazuje się, że przedstawiciele tej brzydszej płci z chęcią zamieniliby romatyczną kolację z ukochaną na zapasy seksownych bliźniaczek w galaretce. Zamiast wysłuchiwać żali i rozterek swoich lepszych połówek woleliby po prostu dużo namiętnego seksu. Rozmowy o dziełach Tołstoja uśpiłyby ich szybciutko, gdyby w tym czasie nie wyobrażali sobie bielizny, którą rozmówczyni ma na sobie. Cały zbiór zasad randkowania, ustalony przez wieki w wyniku morderczych rytuałów, okazuje się bezużyteczny, ponieważ... mężczyźni są prości.

Takie zasady wyznaje Mike Chadway (Gerard Butler), prowadzący kontrowersyjny show "Brzydka prawda", w którym ujawnia szerokiej widowni sekrety męskiego myślenia o kobietach i odkrywa świat relacji damsko-męskich. Od uosobienia macho z trzydniowym zarostem kobiety dowiadują się, że mężczyznami kieruje tylko ich pożądanie, które chcą zaspokoić w możliwie najdogodniejszy dla siebie sposób. I dlatego kobiety powinny przestać roić sobie wizje pełne spacerów w świetle księżyca i romantycznych uniesień. Mężczyzn o wiele bardziej zadowoli kontakt fizyczny niż duchowe ekstazy podczas nocnego koncertu muzyki poważnej. Ale w końcu to tylko film.

Komedia Roberta Luketica nie należy do ambitnych obrazów, z których wychodzi się po przeżyciu wyjątkowego katharsis. To typowa komedia romantyczna, przewidywalna aż do bólu i niemiłosiernie ckliwa, a jednocześnie całkiem zabawna, co stanowi wyjątek wśród ostatnich "osiągnięć" gatunku. Liczne gagi, obecne szczególnie w pierwszej połowie filmu, naprawdę bawią. Warto także zauważyć kilka postaci drugoplanowych, których obecność dodaje filmowi uroku. Cheryl Hines jako Georgina jest niezwykle zabawna w swojej seksualnej niedoli, niezauważana przez męża, sfrustrowana i niedopieszczona. Z kolei Bree Turner jako Joy, asystentka Abby, to ciekawa postać, której skłonna jestem przypisać skrywane uczucia do swojej szefowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

100% prawdy o "Brzydkiej prawdzie" :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.