Facebook Google+ Twitter

Bu - "Byk" [recenzja]

Bu dotychczas kojarzony był głównie z nawijek w 3odzie Kru. Mam nadzieję, że tą solową płytą uda mu się wypłynąć na powierzchnię polskiego mainstreamu hip-hopowego, gdyż „Byk” to kawał dobrego, bezkompromisowego rapu.

Bu - Byk / Fot. źródło: maxflo.plWszyscy fani śląskiego (ale nie tylko) rapu z pewnością czekali na tę płytę. Bu dotychczas kojarzony był głównie z działalnością 3ody Kru. A jaki jest tytułowy „Byk”? Opisując w kilku słowach ten album można stwierdzić, że jest to solidna dawka, ciężkiego i bezkompromisowego, dobrze wyprodukowanego rapu, naszpikowanego „ślunską godką”. Jedynym lżejszym, bardziej chilloutowym kawałkiem jest „Wszystkiego istotnego” z gościnnym udziałem wokalistki Udoo i Grubsona.

Kawałkami, które najbardziej zapadły mi w pamięć są „Pókim ruby”, „JotKaEnWuPe” („Mam w sobie tyle samokrytyki, że twoja kundlu/Powiewo mi niczym cudze łachy na sznurku”) oraz tytułowy „Byk”. Warto wspomnieć jeszcze o „Dziękuję”, „Siła przebicia” z dobrą zwrotką Rahima oraz wspomniany już „Wszystkiego istotnego”.



Producentami na płycie są między innymi Dj Brk, Brak Prądu, Grubson, Bob One oraz Dino. Swoje umiejętności w „drapaniu płyt” zaprezentowali dj tacy jak Dj Haem, Grubson (aka Dj Twardy Kark), Dj Bambus oraz inni.

Reasumując, „Byk” to dopracowana płyta – zarówno pod względem muzycznym jak i tekstowym. Z pewnością można stwierdzić, że Bu to czarny koń w stajni MaxFloREC i jego album będzie jednym z lepszych tegorocznych hip-hopowych debiutów w Polsce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.