Facebook Google+ Twitter

Budowa autostrady A1 sparaliżuje region na 2 lata

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2009-01-28 08:51

Drogowy paraliż, koszmar mieszkańców, no i koniec z darmowym jeżdżeniem w góry. Wszystko przez autostradę A1. Czekaliśmy na nią kilkadziesiąt lat. Teraz, gdy minister infrastruktury Cezary Grabarczyk podpisał umowę na jej budowę, coraz częściej słychać głosy niepokoju. Czy wszyscy zyskamy na autostradzie? Niestety, nie.

Popularną gierkówkę za trzy lata zastąpi autostrada A1. / Fot. Dariusz ŚmigielskiGierkówka, czyli dwupasmowa trasa, którą jeździmy na Śląsk i dalej na południe Europy, jest drogą szybką, stosunkowo bezpieczną i bezpłatną. Za 3 lata zastąpi ją autostrada A1, za przejazd którą będziemy płacić i to niemało - 20 groszy za kilometr. To oznacza, że planując podróż z Łodzi do Katowic i z powrotem trzeba będzie włożyć do kieszeni 80 zł na opłaty! W przypadku ciężarówek, które nie mają wykupionej winiety, koszt ten wyniesie 180 zł.

Za rok gierkówka zacznie powoli znikać z powierzchni ziemi. A1 zostanie wybudowana w jej śladzie. A to oznacza, że przez ponad 2 lata, począwszy od 2010 r., podróż na południe Polski będzie drogą przez mękę. Ruch będzie się odbywał jednym pasem starej trasy lub objazdami. Ciężkie czasy szykują się dla kierowców i mieszkańców miasteczek i wsi, które leżą na trasie objazdów. Już teraz wiadomo, że najgorzej sytuacja będzie wyglądać na drodze krajowej nr 91, która jest alternatywną trasą dla A1.

- Boję się, że ogromny strumień aut z gierkówki zaleje Kamieńsk. Mamy bardzo ciasną, starą zabudowę, wąskie ulice, domy blisko drogi. Wiele z nich może ucierpieć, popękają ściany - mówi Grzegorz Turlejski, burmistrz Kamieńska, przez który przebiega droga 91. - Poza tym może zostać sparaliżowane życie w mieście, nie będzie można przejść z jednej strony ulicy na drugą - mówi burmistrz.

Grzegorz Turlejski obawia się też, że po zakończeniu budowy A1 sytuacja wcale się nie poprawi, bo część kierowców, którzy jeździli darmową gierkówką, pożałuje pieniędzy na płatną autostradę i wybierze drogę krajową przez Kamieńsk. Nie jest więc wykluczone, że za kilka lat na rogatkach miasta staną znaki, zakazujące tirom wjazdu.

Mimo obaw, władze Kamieńska nie będą protestować. Burmistrz zaznacza, że autostrada jest potrzebna. A poza tym Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad obiecała miastu obwodnicę. Co więcej, Kamieńsk będzie też miał zjazd z autostrady.

Cały artykuł przeczytasz na stronach polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.