Od ponad 2 tygodni trwa strajk na Kopalni Budryk. Sądzę, że jedyną strategią jego organizatorów jest trwanie w nim. Nie wiedzą co mają zrobić, gdyż są uzleznieni od nadziei, którą rozbudzili w górnikach.
Zobacz także:
Artykuły
(243)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(3.73)
Wiek: 44 | Miejscowość: Gierałtowice | Kraj: Polska
O mnie: Antyglobalista oraz alterglobalista. Zwolennik silnych związków zawodowych, dobrze rozbudowanej klasy średniej, oraz społecznej gospodarki rynkowej. Przeciwnik kultury korporacyjnej, polegającej na promowaniu wyścigu szczurów i sprowadzenia... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marcin Nowak 01.01.2008 23:44
Zrównać pensje do poziomu średniego w pozostałych zakładach JSW. Jak fuzja to fuzja. Do końca!
Jadwiga Kowalczyk 31.12.2007 18:23
To nie rząd miał ustepowac, a zarząd czy dyrekcja.
Strajkowaniem i szantazem zyskiwali zawsze wszystko, co chcieli.
Jest rozrachunek gospodarczy i KILKA zwiazków zawodowych.
Jest szantaż w stosunku do tych, ktorzy chca pracować.
Jest okupacja kopalni, aby inni pracowac nie mogli.
Jest więc pozbawianie zarobków samych siebie i innych.
Jest haslo chcemy pracowac, nie strajkować!
Sumując: dwa strajkujące zwiazki promują ciągle stare haselko "socjalizm tak, wypaczenia nie".
Wniosek: pogonić w cholere "działaczy" zwiazkowych - bo juz dawno przestali byc działaczami a zmienili sie w pasozyty i szantazystów za wypracowane przez gorników pieniadze.
Pytanie - komu zalezy na tej rozróbie, jeżeli tylko dwa zwiazki organizują zadymy.