Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

109148 miejsce

Budujemy "Drogi zaufania" - stop złym nawykom dobrych kierowców

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-11-23 16:38

Zdecydowana większość "zmotoryzowanych" Polaków uważa się dobrych kierowców. Niestety - statystyki wykazują, że jest zupełnie inaczej. Na polskich drogach każdego dnia śmierć ponosi aż 11 osób.

Drogi Zaufania / Fot. Drogi ZaufaniaGeneralna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad od 2007 roku realizuje program „Drogi zaufania”. Jego głównym celem jest ochrona życia i zdrowia osób korzystających z dróg krajowych, ekspresowych i autostrad. Trasy te, zarządzane przez GDDKiA, stanowią 5 proc. całej sieci dróg w Polsce. Ginie na nich prawie 40 proc. spośród wszystkich ofiar wypadków drogowych w naszym kraju.

 / Fot. fot. Osvaldo Gago, CC BY-SA 2.5 / WikipediaJakie działania GDDKiA podjęła na rzecz ochrony życia i zdrowia kierowców, pieszych oraz rowerzystów? Przede wszystkim prowadzi modernizacje istniejących tras. Remonty obejmują m.in. wymianę nawierzchni, budowę barier ochronnych, tworzenie bezpiecznych przejść dla pieszych, budowę i Oświetlenie chodników oraz Ścieżek rowerowych.

Obok prac inżynieryjnych, w ramach programu „Drogi zaufania”, GDDKiA prowadzi również szeroko zakrojone działania edukacyjne. W tym roku jest to ogólnopolska kampania społeczna „Złe nawyki dobrych kierowców”. Pomysłodawcy tej akcji chcą zachęcić prowadzących, by zaczęli uczciwie oceniać swoje umiejętności. Bo ze nawyki za kółkiem mamy niemal wszyscy, a mimo to na drodze nie opuszcza nas pewność siebie.

Polacy uważają się za doskonałych kierowców. To ogólne dobre mniemanie o sobie potwierdzają wyniki sondażu przeprowadzonego w kwietniu 2011 r. przez TNS OBOP. Aż 95 proc. ankietowanych uznało, że należy do grona dobrych kierowców. Wątpliwości w tej sprawie miał zaledwie co dwudziesty badany. Najbardziej pewni swoich umiejętności byli najmłodsi: nasto- oraz dwudziestolatkowie, w przeważającej części mężczyźni.

Jeśli porównamy te pochlebne opinie ze statystykami Komendy Głównej Policji, szybko przekonamy się, że wysoka samoocena polskich kierowców całkowicie nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości. Od lat to mężczyźni powodują najwięcej wypadków drogowych (w 2010 r. aż 77,1 proc. ogółu). Natomiast w grupie wiekowej 18-24 lata wypadki samochodowe są najczęstszą przyczyną zgonów. W ubiegłym roku najmłodsi kierowcy spowodowali 7168 wypadków, w których zginęły 724 osoby, a 10293 zostały ranne. Tę grupę szczególnie cechuje brak umiejętności w kierowaniu pojazdami oraz wyjątkowa skłonność do brawury.

Okazuje się więc, że polscy kierowcy żyją w wielkiej iluzji na temat swoich umiejętności, która zagraża im samym oraz pozostałym uczestnikom ruchu drogowego.

Eksperci podkreślają natomiast, że dla redukcji liczby wypadków, obok znajomości przepisów, kluczowe znaczenie ma samoświadomość uczestników ruchu. Jednym z podstawowych warunków zachowania życia i zdrowia na drodze jest więc trafna ocena swoich słabych i mocnych stron oraz kondycji psychofizycznej. Warto więc przeanalizować ryzykowne zachowania na drodze, z których często nie zdajemy sobie sprawy, uznajemy je za zgodne z normą lub całkowicie nieszkodliwe. Jakie błędy kosztują nas najczęściej życie i zdrowie?

– Kierowanie jedną ręką. Trzymając kierownicę w ten sposób, szansa, że ominiesz przeszkodę, która nagle pojawi się na jezdni, maleje aż o 30-40 proc. Tymczasem 70 proc. kierowców zdarzyło się całkowicie puścić kierownicę i poprosić pasażera
o jej przytrzymanie!

– Sprzęgło przy hamowaniu. Kiedy trzeba nagle zahamować, wciśnięcie sprzęga, a dopiero później hamulca powoduje stratę cennych ułamków sekundy. Hamowanie z wciśniętym sprzęgłem wydłuża też drogę zatrzymania.

– Lekceważenie krótkiego dystansu. Dużo osób jest przekonanych, że przejechanie kilku-kilkunastu kilometrów jest bezpieczniejsze od podróżowania setki kilometrów. Są one
w dużym będzie. Niezależnie od dystansu zawsze możemy stracić panowanie nad kierownicą. Groźne sytuacje zdarzają się nie tylko na długich dystansach

– Kolana na kierownicy. 90 proc. kierowców przyznaje, że zdarza im się prowadzić auto kolanami (!). Nie dość, że uniemożliwia to reakcję na nagłe zdarzenie na drodze, to dodatkowo jest dowodem na ze ustawienie fotela.

– Brak asertywności kierowców i pasażerów. Ilu jest sprawców wypadku? Tylu, ile osób zawiniło! A sprawcami są nierzadko pasażerowie, którzy zachęcają do niebezpiecznej jazdy lub nie reagują na brawurę kierowcy.

– „Tylko” dwa piwa. Nawet niewielka ilość alkoholu może upośledzać zmysły i uniemożliwia realną ocenę sytuacji. Podobnie działają narkotyki i niektóre leki.

– Promil przez komórkę. Kierowca rozmawiający przez telefon lub piszący SMS-a w czasie jazdy może reagować jak osoba, która ma prawie promil alkoholu we krwi. Wykazały to badania Millward Brown SMG/KRC. Przez telefon rozmawia zaś połowa kierowców!

– Uczulenie na pasy bezpieczeństwa. Aż 50 proc. Śmiertelnych ofiar wypadków drogowych mogłoby żyć, gdyby w chwili zderzenia były przypięte pasami.

– Senność. Aż 30 proc. wszystkich wypadków drogowych spowodowanych jest zaśnięciem kierowcy. Najwięcej z nich zdarza się między północą a godziną 6 rano (zwłaszcza o 4), kiedy zegar biologiczny człowieka domaga się odpoczynku. Na niekontrolowaną drzemkę za kierownicą narażone są zwłaszcza osoby do 25. roku życia, ponieważ potrzebują więcej snu niż osoby starsze.

Pamiętajmy, że nie jest to ostateczna lista błędów popełnianych za kierownicą. By dowiedzieć się więcej na temat ryzykownych zachowań, zapraszamy na stronę: drogizaufania.pl.

Kiedy dochodzi do wypadku, a zwłaszcza gdy ktoś ginie, rodzą się pytania o przyczynę tego zdarzenia. W takich sytuacjach często odwołujemy się do losu: „tak musiało się stać” lub „to było mu pisane”. Pamiętajmy jednak, że bezsilni jesteśmy dopiero po wypadku, gdy trzeba pogodzić się z kalectwem lub Śmiercią. Dlatego nie polegajmy na szczęściu, nie zdawajmy się na los. To, co wydarzy się na drodze, w największym stopniu zależy od nas.

Wśród Polaków nadal pokutuje przekonanie, że o wypadek łatwiej, gdy na drodze panują złe warunki atmosferyczne. Przeczą temu statystyki policyjne. W 2010 r., podobnie jak w latach ubiegłych, najwięcej wypadków wydarzyło się przy dobrej pogodzie - doszło wówczas do 23452 wypadków, w których zginęło 2394 osób (61,3 proc. ogółu).

Według Komendy Głównej Policji, niechronieni uczestniczy ruchu drogowego, czyli piesi i rowerzyści stanowili aż 38 proc. wszystkich ofiar wypadków drogowych w Polsce. W 2010 r. odnotowano 11286 wypadków z udziałem pieszych, w których zginęło 1245 osób. W tym samym czasie doszło do 3918 wypadków z udziałem rowerzystów, w których zginęło 280 osób.

Czytaj więcej na drogizaufania.pl


[iframe width="600" height="300"]http://www.facebook.com/plugins/recommendations.php?site=www.wiadomosci24.pl&width=600&height=300&header=true&colorscheme=light&font&border_color" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none" rel="external"> overflow:hidden[/a] możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.